Siatkarska ligo, pozwól żyć!

Mariusz Matkowski
Większość zawodników jest wyczerpana rozgrywkami, nie ma czasu na regenerację. Na zdjęciu Paweł Zagumny.
Większość zawodników jest wyczerpana rozgrywkami, nie ma czasu na regenerację. Na zdjęciu Paweł Zagumny. Mariusz Matkowski
- Co nas nie zabije, to nas wzmocni - powiada Sebastian Świderski. Czy to powiedzenie się sprawdzi w przypadku klubu ZAKSA Kędzierzyn-Koźle?

ZAKSA na zakręcie? Nieprawda, mieliśmy swoje problemy, ale mają je wszyscy. Bardziej uprawnione jest stwierdzenie "siatkówka na zakręcie", ale to temat na dłuższą rozmowę - ucina Kazimierz Pietrzyk, prezes naszego klubu. Jednak po chwili przyznaje, że tak ponurego miesiąca się nie spodziewał. Cztery porażki w lidze i dwie poważne kontuzje zawodników, po których klub musiał zakontraktować dwóch nowych zagranicznych graczy. - Ostatnio powiedziałem Andrzejowi Kubackiemu (drugi trener zespołu, jedna z kilku osób będących nieprzerwanie w klubie od czasu jego budowania - przyp. red.), że nie pamiętam tak ciężkiego okresu. Owszem były bardzo trudne czasy spowodowane sytuacją finansową, kiedy zastanawiałem się nawet nad odsprzedaniem miejsca w lidze. Jednak takiego zbiegu złych okoliczności, niezależnych od nas, jeszcze nie było. Pod tym względem ten sezon jest najtrudniejszy.

Wyrwane serce drużyny

Najlepszy na Opolszczyźnie klub, jeśli idzie o gry zespołowe, po 7-letnim panowaniu przeżył siedem lat bez sukcesu. W tym sezonie miał zacząć kolejny okres czasów tłustych. W okienku transferowych negocjacji prezes Pietrzyk został okrzyknięty królem polowania. Po 7 latach gry we Włoszech do Kędzierzyna wrócił Sebastian Świderski, klub pozyskał uważanego za jednego z najlepszych rozgrywających świata Pawła Zagumnego, do tego najlepszy środkowy poprzedniego sezonu Patryk Czarnowski, reprezentacyjny libero Piotr Gacek oraz terminujący we włoskiej Piacenzie reprezentacyjny przyjmujący Słowenii Tine Urnaut. Dla zespołu, który rok temu otarł się o medal, taka transfuzja oznaczać mogła jedno.

- Nie będziemy owijać w bawełnę, z takim składem musimy grać o medal - mówił przed sezonem trener ZAKSY Krzysztof Stelmach.

Ligowa sielanka trwała 10 dni. Po trzech zwycięstwach ZAKSA z kompletem punktów była samodzielnym liderem. Potem przyszły mecze z medalistami poprzedniego sezonu i przytrafiły się trzy porażki. Najgorsze przyszło w Rzeszowie, gdzie koszmarnej kontuzji doznał Świderski. Skręcenie stawu kolanowego i zerwanie mięśnia czworogłowego uda prawej nogi zabrzmiało jak wyrok.

- Musieliśmy na gwałt pozyskać klasowego zawodnika na pozycję Sebastiana, co w okresie, gdy wszystkie ligi już grają, było rzeczą szalenie trudną - mówi sternik klubu. - Co więcej, Sebastian nie tylko dla drużyny, ale całego klubu i kibiców jest kimś więcej niż zawodnikiem. To przywódca, lider na boisku i poza nim.

"Świder" przeszedł skomplikowaną operację w Łodzi. W tej samej klinice, w której półtora roku temu miał operowane zerwane ścięgno Achillesa oraz artroskopię kolana. Lekarze twierdzą, że do gry wróci najszybciej za 4-5 miesięcy. W dobrym układzie na play-offy.

- Chciałbym, by powrót nastąpił jak najszybciej, ale bez wariactw - podkreśla zawodnik. - Stanie się tak, kiedy będzie pewność, że mięsień jest sprawny i wyleczony. Jednak gdy tylko będę mobilny, to zechcę biernie brać udział w zajęciach, z boku pomagać trenerowi i zawodnikom. Na pewno wrócę, bo w taki sposób nie zamierzam kończyć kariery. Znam siatkarza, który we Włoszech miał te same kontuzje. Najpierw zerwał mięsień czworogłowy, potem Achillesa. Wrócił i grał na wysokim poziomie. Jestem w lepszej sytuacji, bo przez parę lat medycyna poszła do przodu. Nie poddam się.

Zespół na walizkach

ZAKSA nie jest przykładem odosobnionym. Po miesiącu rozgrywek nie ma drużyny, która nie zanotowałaby wahań formy, nieoczekiwanych porażek, kontuzji.

- To efekt napiętego kalendarza i braku czasu na regenerację sił, odnowę biologiczną, siłownię, trening - uważa Paweł Brandt, fizjoterapeuta naszej drużyny. - Zamiast odpocząć po meczu, zawodnicy tracą czas na podróż. Z pojedynku pucharowego w Finlandii wracaliśmy cały dzień: był samolot, lotnisko, autokar. I za dwa dni mecz ligowy. U większości naszych zawodników wysiłek się nawarstwia. Przecież po poprzednim sezonie mieli tylko tydzień wolnego, po którym rozpoczynali przygotowania i rozgrywki w reprezentacji. Z mistrzostw świata wrócili na początku października, tydzień wolnego i znów przygotowania.

Przed ZAKSĄ Paweł Brandt był fizjoterapeutą biegaczki narciarskiej Justyny Kowalczyk, kiedy ta zdobywała swoje największe sukcesy, z medalami olimpijskimi włącznie.

- Justyna ma długi i wyczerpujący sezon oraz duże obciążenia treningowe. Ona potrafiła trenować po 6-8 godzin dziennie - opowiada Brandt. - Ale po sezonie ma cały miesiąc dla siebie na odpoczynek i regenerację. Kwiecień to czas, kiedy jedzie do sanatorium, jest w rodzinnym domu. W maju i czerwcu wdraża się w system treningowy, a w lipcu-sierpniu zaczyna normalnie trenować. Jej okres startowy to weekendy. Po zawodach jest czas na regenerację, odnowę, zabiegi i treningi. Wyjątkiem jest prestiżowy cykl Tour de Sky, kiedy w ciągu 10 dni rozgrywa się 8 konkurencji. Tam są duże pieniądze do wygrania i sporo punktów Pucharu Świata, więc zawodnicy podejmują ryzyko. Nasi najlepsi siatkarze w tym roku mieli dwa razy po tygodniu wolnego, a przez najbliższe 5 miesięcy czeka ich życie na walizkach. Owszem, są zawodowcami i za grę dostają pieniądze, ale też mają ludzkie ciało i nie można ich gloryfikować do miana mogących znieść wszystko herosów. Ich ciała są wytrenowane, wytrzymują duże obciążenia, ale organizmów nie da się oszukać.

Pomysł dobry, wykonanie już nie

W tym roku dla uatrakcyjnienia rywalizacji zmieniono system rozgrywek. Dodano rundę gier, w której sześć najlepszych zespołów po pierwszej fazie sezonu zagra ze sobą każdy z każdym - mecz i rewanż. Dopiero potem odbędzie się faza play-off, która wyłoni medalistów ligi.

- Runda, w której sześć najlepszych zespołów jeszcze raz zagra ze sobą jest atrakcyjna dla kibica, ale również dla nas. Grając z najlepszymi, podnosi się umiejętności - przyznaje Świderski. - Niestety, przy rozbudowaniu rozgrywek nie wydłużono sezonu, bo od maja zaczyna się okres reprezentacji. Stąd tak duże tempo. Jeśli się chce podnieść umiejętności, trzeba być w stu procentach zdrowym i przygotowanym do następnych meczów. A nie wychodzić na boisko zmęczonym, bo trzy dni temu grało się pięć setów, po których była ciężka podróż. W takich warunkach ani poziom ligi, ani umiejętności zawodników nie pójdą do góry.

Siedem lat w uważanej za najlepszą lidze to wielki bagaż obserwacji i doświadczeń, z którego Świderski czerpie.

- W lidze włoskiej są o cztery drużyny więcej, ale terminarz nie jest tak napięty - mówi kapitan ZAKSY. - Dopiero w fazie play-off gra się co trzy dni. Natomiast w rundzie zasadniczej nie zdarzyło się, by w miesiącu nie było pełnego tygodnia na zregenerowanie się, naładowanie akumulatorów na kolejne mecze. I mówię o zespołach najlepszych, które, grając w europejskich pucharach, mają tych meczów więcej.

Ofiary systemu

Właśnie minął miesiąc sezonu, a najlepsze polskie zespoły nie miały ani jednego pełnego tygodnia bez meczu.

- Gramy cztery tygodnie, a już mamy za sobą osiem kolejek ligowych. Niech dołożą nam jeszcze jeden mecz, a poziom na pewno wzrośnie - mówił z ironią Krzysztof Gierczyński, przyjmujący AZS-u Częstochowa.

- Taki cykl sprzyja wahaniom formy i powoduje ryzyko doznania kontuzji - dodaje Brandt. Czy taką "ofiarą" systemu jest Świderski?

- Nie wiem i nie zamierzam swego nieszczęścia zwalać na tempo rozgrywek - mówi nasz siatkarz. - Natomiast wielu zawodników uważa, że to jest chory rytm, który będzie prowokował takie sytuacje. O kontuzjach słychać w każdym zespole. Co więcej, forma drużyn jest coraz niższa.

- Nie ma drużyny, która by grała równo od początku do końca - dodaje Paweł Zagumny. - W tym tygodniu, choć w środę graliśmy mecz pucharowy z mistrzem Finlandii, sami domagaliśmy się kilku porządnych treningów z rzędu. Pewność siebie w grze wypracowuje się z wielu powtórzeń na treningach. W meczu sytuacja za szybko się zmienia, by jakieś zagrania wypracować. Punkty uciekają i nie ma szansy na drugą próbę. Sezon jest morderczy, a do tego na początku rozgrywek przytrafiły nam się nieszczęścia kolegów.
Poza Świderskim kontuzji stawu łokciowego doznał drugi rozgrywający Grzegorz Pilarz, który nie zagra do końca roku. ZAKSA w trybie pilnym sprowadziła więc słoweńskiego rozgrywającego Tomislava Smucia i brazylijskiego przyjmującego "Idiego".

- Wreszcie jesteśmy w dwunastu, mogliśmy normalnie potrenować, co od trzech tygodnie się nam nie zdarzyło - dodaje Zagumny. - Musimy być bardzo twardzi i dążyć do celu, jaki sobie wyznaczyliśmy. Teraz może być już tylko lepiej.

Mimo zawirowań, cele klubu nie uległy weryfikacji.
- Były dyskusje, czy nie odpuścić Pucharu CEV, ale zdecydowaliśmy, że walczymy na wszystkich frontach - kończy prezes Pietrzyk i dodaje: - Jeśli ten miesiąc nas nie zabił, to po nim możemy się tylko wzmocnić.

Czytaj e-wydanie »

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic

proszę podać z imienia i nazwiska kto taki system rozgrywek wymyślił.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3