Siedem grzechów pracodawców

Tomasz Gdula
- Właściciele firm muszą wreszcie zrozumieć, że ich największym bogactwem są pracownicy - mówi Janusz Śniadek z "Solidarności".
- Właściciele firm muszą wreszcie zrozumieć, że ich największym bogactwem są pracownicy - mówi Janusz Śniadek z "Solidarności".
- Największym bogactwem firm są ich pracownicy - mówi Janusz Śniadek, przewodniczącym Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność".

Związek rozpoczął właśnie kampanię pod hasłem "Godna praca - godna emerytura". Jakie są jej cele?
- Chcemy uświadomić rządowi, pracodawcom i opinii publicznej, że bez stawiania na ludzi i inwestowania w nich Polska nie ma szans na stabilny i długofalowy rozwój. Tymczasem dziś według danych GUS ponad 65 procent Polaków otrzymuje wynagrodzenie nieprzekraczające średniej płacy. Zarobki co dziesiątej osoby osiągają zaledwie poziom minimalny, a system emerytalny nie gwarantuje zabezpieczenia przyszłości pracowników.

- Mało kto jest gotów przyznać, ze zarabia wystarczająco dużo, lecz podwyżki dostało ostatnio bardzo wielu Polaków.
- To fakt, lecz wzrost płac rozkłada się bardzo nierównomiernie - szefowie żyją dużo lepiej niż kilka lat temu, a zwykli ludzie często muszą się zadowolić wzrostem płac, który nawet nie rekompensuje coraz wyższych kosztów utrzymania. I to nie są jednostkowe przypadki.
- Nadmierny wzrost płac jeszcze bardziej napędzi spiralę inflacji.
- Dlatego ten wzrost nie może być nadmierny, ale dziś naszą gospodarkę napędza głównie popyt wewnętrzny. Stymulować go można tylko, gdy ludzie lepiej zarabiają. W przeciwnym razie nie będą mieli za co kupować dóbr i koniunktura się załamie. Zresztą podwyżki to nie jest nasz główny postulat.

- A co nim jest?
- Zwrócenie pracodawcom uwagi, że ich największym bogactwem są ludzie, których zatrudniają i że w tych ludzi trzeba inwestować. Nie chodzi tylko o płace, ale o zapewnienie godnych warunków pracy, troskę o opiekę zdrowotną i równowagę między życiem prywatnym a zawodowym, wreszcie edukację. Słowem o przezwyciężenie "Siedmiu Grzechów Pracodawców" (patrz ramka - red.).

- Trzeba do tego zmian w prawie?
- Nie, wystarczy że rząd zacznie wywiązywać się z obowiązku realizacji unijnej Strategii Lizbońskiej. Respektowanie jej zapisów rozwiązałoby większość problemów i napięć.

Grzechy szefów wg. "S":

1. Konsumowanie rozwoju gospodarki kosztem pracowników
2. Utrzymywanie wielkiego rozwarstwienia płac
3. Produkcja młodych emerytów poprzez zwalnianie osób po 45 roku życia
4. Wykorzystywanie luk prawnych przeciw pracownikom
5. Żądanie długiej pracy w zbyt trudnych warunkach
6. Brak troski o równowagę między pracą a rodziną
7. Tłumienie głosu pracowników i ich związków

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Największym nieszczęściem dla polskiego rynku pracy jest towarzystwo ukrywające się pod nazwą lewiatan. Dążą do ideału czyli 24 godz pracy na dobę bez urlopu i wypłaty.

~Pracownik~

Grzech związków zawodowych. W zakladzie Tedrive w Praszce, związki zawodowe Solidarność i OPZZ co rok przed podwyżkami straszą pracodawcę strajkiem. Pokazują pracownikom jak o nich walczą. Tymczsem, po tej walce przez cały rok olewają pracowników. Podpisują sie pod regulaminem pracy, który godzi w pracowników, chodzi o pracę w niedzielę. W zwiazkach dobrła sie niezła klika. Najlepiej by było żeby pracownicy robili za darmo. Życze panu Śniadkowi wszystkiego dobrego - GŁODNA PRACA, GŁODNA EMERYTURA. Tak trzymac

J
Jacenty

'art' date='9.08.2008, 12:46' post='57085'
Największym bogactwem firmy jest jej właściciel. To jego pomysł, wiedza i pieniądze czynią firmę dochodową. Pracownik jest narzędziem. Przykre ale prawdziwe.

... jak i też..
Największym bogactwem firmy są jej pracownicy. To ich umiejętności, wiedza i mrówcza praca czynią firmę dochodową. Właściciel jest tylko koordynatorem. Przykre ale prawdziwe.

A tak na prawdę...
Największym bogactwem firmy jest jej mądry właściciel z pomysłem i ... niekoniecznie z pieniędzmi, oraz jej dobra zgrana załoga. To ich wspólne działanie dla dobra firmy czynią firmę dochodową dającą oprócz pieniędzy, satysfakcję właścicielowi i jej pracownikom. Mądry właściciel odpowiednią płacą docenia swoich pracowników, którzy mu ten dochód wypracowali.

Nie ma firmy bez właściciela, nie ma firmy bez pracowników.
Przykre ale prawdziwe.

(nie mówię o firmach jednoosobowych)

a
art

Największym bogactwem firmy jest jej właściciel. To jego pomysł, wiedza i pieniądze czynią firmę dochodową. Pracownik jest narzędziem. Przykre ale prawdziwe.

A
AW
W dniu 07.08.2008 o 13:59, Gość napisał:

A ja przepraszam szanownego przedmowce ...... Pan pracuje w Coroplascie??? Bo to zywcem sytuacja z tej firmy wyjeta !!


To sytuacja typowa dla niestety bardzo wielu firm. Jej opis można zresztą nieustannie wzbogacać o kolejne niemniej "smaczne" elementy, bowiem ten mój, absolutnie nie wyczerpał tematu.

PS:
Nie, nie pracuję w Coroplascie.
G
Gość
W dniu 07.08.2008 o 11:51, AW napisał:

Jednym z najbardziej tragicznych grzechów pracodawców jest kompletne zaniechanie odpowiedniego kształtowania z zatrudnionych ludzi ZAŁOGI. Zespołu w pełnym i najlepszym tego słowa znaczeniu. Przyjmują do pracy i tolerują w niej (nierzadko przez długie miesiące i lata) kompletnych idiotów, leni, nałogowców, słowem ludzi nie nadających się do pracy, kierując się li tylko i wyłącznie faktem, że są to ludzie najdelikatniej mówiąc, mało dla nich kosztowni. Tym samym w wielu firmach dochodzi do negatywnej selekcji pracowników, bowiem wśród zatrudnionych na plan pierwszy wybija się nie chęć do pracy, ale cwaniactwo, skłonność do oszustw, kradzieży, unikania wszelkiego wysiłku jeśli to tylko możliwe na koszt tych, którym, czy to z dobrego nawyku, czy z wyniesionego z domu wychowania pracować jeszcze się chce. Oczywiście w tak negatywnie kształtowanej grupie, ludzie dostrzegający te mechanizmy, szybko weryfikują swoje zaangażowanie w pracę. Okazuje się bowiem, że tym co najbardziej "się opłaca" jest nie umieć, nie wiedzieć, nie słyszeć, olewać, oszukiwać pracodawcę jak jest to tylko możliwe. W krótkim czasie w takim miejscu tworzy się nie zespół współpracujących harmonijnie osób, ale grajdoł w którym na swój sposób walczy każdy z każdym, zaś jako taka PRACA zaczyna się okazywać procesem pogardzanym, wykonywanym niechętnie i byle jak. Przykłady można tu mnożyć w setki. Ucieczka pracodawców od wnikania w realia patologii do której powstania wydatnie się przyczyniają, do niczego dobrego nie prowadzi, niemniej wielu z nich zachowuje się tak, jakby jej nie dostrzegali, albo (co moim zdaniem bliższe prawdy) dostrzegać nie chcieli. Daleko na tym nie pojedziemy...


A ja przepraszam szanownego przedmowce ...... Pan pracuje w Coroplascie??? Bo to zywcem sytuacja z tej firmy wyjeta !!
A
AW

Jednym z najbardziej tragicznych grzechów pracodawców jest kompletne zaniechanie odpowiedniego kształtowania z zatrudnionych ludzi ZAŁOGI. Zespołu w pełnym i najlepszym tego słowa znaczeniu. Przyjmują do pracy i tolerują w niej (nierzadko przez długie miesiące i lata) kompletnych idiotów, leni, nałogowców, słowem ludzi nie nadających się do pracy, kierując się li tylko i wyłącznie faktem, że są to ludzie najdelikatniej mówiąc, mało dla nich kosztowni. Tym samym w wielu firmach dochodzi do negatywnej selekcji pracowników, bowiem wśród zatrudnionych na plan pierwszy wybija się nie chęć do pracy, ale cwaniactwo, skłonność do oszustw, kradzieży, unikania wszelkiego wysiłku jeśli to tylko możliwe na koszt tych, którym, czy to z dobrego nawyku, czy z wyniesionego z domu wychowania pracować jeszcze się chce. Oczywiście w tak negatywnie kształtowanej grupie, ludzie dostrzegający te mechanizmy, szybko weryfikują swoje zaangażowanie w pracę. Okazuje się bowiem, że tym co najbardziej "się opłaca" jest nie umieć, nie wiedzieć, nie słyszeć, olewać, oszukiwać pracodawcę jak jest to tylko możliwe. W krótkim czasie w takim miejscu tworzy się nie zespół współpracujących harmonijnie osób, ale grajdoł w którym na swój sposób walczy każdy z każdym, zaś jako taka PRACA zaczyna się okazywać procesem pogardzanym, wykonywanym niechętnie i byle jak. Przykłady można tu mnożyć w setki. Ucieczka pracodawców od wnikania w realia patologii do której powstania wydatnie się przyczyniają, do niczego dobrego nie prowadzi, niemniej wielu z nich zachowuje się tak, jakby jej nie dostrzegali, albo (co moim zdaniem bliższe prawdy) dostrzegać nie chcieli. Daleko na tym nie pojedziemy...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3