Siedmioletni Michałek wycierpiał więcej niż niejeden dorosły. Ale dzięki swojemu uporowi ma szansę chodzić

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
7-letni Michałek Flaka z Prudnika jest radosnym chłopcem, choć w życiu wiele wycierpiał. Jego marzeniem jest, by stanąć na własnych nogach i pobiec za bratem.
7-letni Michałek Flaka z Prudnika jest radosnym chłopcem, choć w życiu wiele wycierpiał. Jego marzeniem jest, by stanąć na własnych nogach i pobiec za bratem. archiwum prywatne
Bliscy chłopca zastanawiają się często, skąd w drobnym ciele taka waleczność. Chłopiec, na przekór bólowi, każdego dnia walczy o sprawność, a uśmiech nie schodzi z jego buzi. Martwią się za to rodzice, bo zabrakło pieniędzy na sfinansowanie turnusu rehabilitacyjnego.

- U Michałka doszło do zwichnięcie stawów biodrowych, spowodowanego wzmożonym napięciem mięśniowym, co powodowało niewyobrażalny ból. Synek przeszedł bardzo poważną operację ortopedyczną. Ciężko mi wracać myślami do tego okresu, bo chociaż operacja się udała, to rekonwalescencja wiązała się z potwornym cierpieniem – mówi Aleksandra Flaka, mama chłopca. – Od operacji minęło 1,5 roku i Michaś wykonał w tym czasie kawał ciężkiej pracy. Nie ma już przykurczów, które tak utrudniały mu życie, nie dokucza mu też ten straszny ból. Rehabilitacja przynosi niesamowite efekty, bo synek zaczął stawiać pierwsze kroki. Oczywiście na razie robi to podtrzymując się krzesła, ale dla nas i tak jest to ogromny sukces.

Michałek Flaka z Prudnika urodził się w 30 tygodniu ciąży m.in. z sepsą, niewydolnością oddechową, zapaleniem opon mózgowych i wylewami dokomorowymi. Lekarze mówili, że będzie roślinką. Kazali przygotować się na najgorsze. Rodzice obiecali sobie, że łatwo się nie poddadzą. Intensywna rehabilitacja przyniosła efekty. Dziecięce porażenie mózgowe sprawiło jednak, że pod względem ruchowym dziecko odstaje od rówieśników. Michałek, jakby na przekór przeciwnościom losu, każdego dnia walczy o to, być żyć tak, jak inne dzieci.

Marzeniem rodziców jest, by chłopiec zaczął chodzić. Wymaga to jednak intensywnej rehabilitacji, którą muszą opłacić z własnej kieszeni.

– W domu robimy, co możemy, żeby nie stracić tego, co w pocie czoła i łzach udało nam się osiągnąć. Michaś jest uparty i ma ogromną determinację. Chciałby być samodzielny, żywiołowo bawić się z bratem i rówieśnikami, a my wierzymy, że to marzenie uda się spełnić – mówi pani Aleksandra. - Dwutygodniowy turnus rehabilitacyjny kosztuje 4 tys. złotych. Jeśli doliczymy do tego koszt transportu i zakwaterowania, to robi się 9 tys. złotych. Dla nas to nieosiągalne kwoty.

Rehabilitację Michałka można wesprzeć na portalu siepomaga.pl https://www.siepomaga.pl/michal-flaka lub wykonując tradycyjny przelew: Fundacja Siepomaga, Pl. Władysława Andersa 3, 61-894 Poznań, numer rachunku: 91 2490 1028 3587 1000 0013 7919, tytułem: Darowizna Michał Flaka.

od 12 lat
Wideo

Nowy pistolet MPS z Fabryki Broni "Łucznik"

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska