Skąd pieniądze na 500 Plus? No cóż, z naszych portfeli

Katarzyna Domagała-SzymonekZaktualizowano 
RODZINA 500 PLUS: Rząd szacuje, że na wsparcie dla ponad 3,7 mln dzieci w Polsce w tym roku musi przeznaczyć ponad 17 mld zł. W 2017, gdy po 500 zł będzie wypłacał już przez 12 miesięcy, wyda na to około 23 mld zł.

RODZINA 500 PLUS:

Margaret Thatcher, premier Wielkiej Brytanii, mówiła tak: „Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy“. W tym roku rząd Prawa i Sprawiedliwości szacuje, że na spełnienie największej obietnicy wyborczej, programu „Rodzina 500 Plus”, przeznaczy ponad 17 miliardów złotych. W kolejnym będzie to około 23 miliardów złotych. Po 500 złotych na drugie i kolejne dziecko lub na pierwsze, gdy nie przekroczymy progu dochodu, ma trafić do rodzin wychowujących ponad 3,7 miliona najmłodszych mieszkańców Polski. Skąd są te pieniądze? No cóż. Żelazna Dama jasno to wytłumaczyła - z naszych portfeli.

Nowe podatki

Świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł przyznawane będzie na każde drugie i kolejne dziecko do ukończenia przez nie 18. roku życia. Jeśli dochód na osobę w rodzinie nie będzie przekraczał kryterium: 800 zł lub 1200 zł netto w przypadku dziecka niepełnosprawnego, wsparcie otrzymają również pierwsze dzieci. W 2016 roku na ten cel rząd przeznaczył dokładnie 17,055 mld zł. W 2017 ma dać ok. 23 mld zł. Z każdym kolejnym rokiem będą one większe - w końcu dzieci ma się rodzić więcej.

Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że najwięcej pieniędzy trafi do woj. mazowieckiego (2,1 mld zł), dalej jest woj. śląskie (1,7 mld zł) i wielkopolskie (1,6 mld zł). Najmniej trafi do woj. opolskiego (37 mln zł), lubuskiego (49 mln zł) czy świętokrzyskiego (66 mln zł).

Program ma być finansowany z wielu źródeł, m.in. dodatkowych podatków. Podatek bankowy już obowiązuje. I Polacy już zdążyli odczuć jego skutki na własnej skórze. Banki podniosły opłaty i prowizje, zniknęły też darmowe wypłaty z obcych bankomatów. Nie wspominając już o wzroście obsługi kredytów. Przez wprowadzone podwyżki prezesi banków trafili na dywanik do ministra finansów. Tłumaczenia, że podwyżki były planowane dużo wcześniej, nic nie dają. Bez względu na to, czy statystycznemu Kowalskiemu 500 zł na dziecko przysługuje czy nie, bankom i tak musi płacić więcej.
Pieniądze mają też płynąć z podatku od supermarketów, którego jeszcze nie udało się wprowadzić. Jeśli to się uda, śmiało możemy założyć, że sklepy pójdą tą samą ścieżką, co banki. By zebrać pieniądze na nową daninę, sięgną do naszych portfeli - podniosą ceny. Kolejnym źródłem pieniędzy na „Rodzinę 500 Plus” są wpływy z aukcji częstotliwości LTE oraz, jak zaznaczał Paweł Szałamacha, minister finansów, pewne nieznaczne zwiększenie limitu deficytu. Nieraz zwracał też uwagę, że spore wpływy do budżetu państwa ma dać uszczelnienie systemu podatkowego. Ten proces już się rozpoczął. Ma doprowadzić do powstania KAS-u, czyli Krajowej Administracji Skarbowej.

Za rok, za dwa - co będzie?

Jednak samorządowcy i wielu ekonomistów zaznacza, że większość ze wskazanych przez rząd źródeł finansowania „Rodziny“ jest niepewna. Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic i prezes Związku Miast Polskich, zwrócił uwagę na ten problem podczas Zgromadzenia Ogólnego ZMP, które na początku marca odbyło się w Dąbrowie Górniczej. - Jeśli miałbym się czegoś obawiać, to możliwości finansowania programu w kolejnych latach. Dzisiaj nie widać pieniędzy budżetowych, z których mógłby być realizowany - mówił w rozmowie z DZ.

Podobne zdanie ma dr Ewelina Wiszczun, polityk społeczny z Uniwersytetu Śląskiego. - Strona dochodowa programu cały czas stoi pod dużym znakiem zapytania. Już w 2017 roku nie będzie tylu jednorazowych wpływów, jak te z aukcji LTE. Dodatkowo program będzie trwał od początku roku, nie od 1 kwietnia, co podnosi jego koszt - zauważa Wiszczun. - 500 złotych na dziecko to niewątpliwie pomysł polityczny, a nie ekonomiczny - podsumowuje.

Dr Wiszczun pytana, czy polska gospodarka wytrzyma taką formę wsparcia rodzin, odpowiada, że powinniśmy się skoncentrować na inwestycjach. - W szczególności w nowoczesne technologie. Wzrost konsumpcji w Polsce nie zmieni niczego w sytuacji gospodarczej naszego kraju. Zresztą konsumpcja wewnętrzna nie jest na niskim poziomie - zaznacza.
Niepewne źródła finansowania powodują, że ekonomiści mówią wprost - w kolejnych latach bez dużych zmian w budżecie, wzrostu deficytu czy podwyższenia podatków sfinansowanie „Rodziny“ będzie trudne. - Można przypuszczać, iż rząd jest tego świadomy. W pierwszych tygodniach marca dał sygnał, że daleko idące zmiany mogą dotyczyć podatku dochodowego od osób fizycznych. Nowy podatek miałby objąć również środki niezbędne dla sfinansowania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - zauważa prof. Artur Walasik z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach. - Czas, kiedy się o tym dowiadujemy, nie jest przypadkowy, zwyczajowo na początku marca minister finansów przedstawia rządowi założenia do projektu ustawy budżetowej na następny rok. Słysząc o proponowanych zmianach, można domyślać się, że prognozy dotyczące przyszłorocznego budżetu nie są optymistyczne, gdy chodzi o możliwości sfinansowania wydatków - wyjaśnia Walasik.

Wiszczun zauważa, że jeśli inwestorzy nie mają pewności co do stabilnej wysokości podatków, wolą inwestować w innych krajach, gdzie poziom pewności jest wyższy. - Naprawdę istotne jest w tym wszystkim nie to, że mogą wzrosnąć podatki, ale fakt, że „Rodzina 500 Plus” nie jest efektywnym sposobem finansowania polityki demograficznej ani prorodzinnej - podkreśla dr Wiszczun. - Silne inwestowanie w edukację, stworzenie naprawdę bezproblemowego dostępu do żłobków i przedszkoli oraz motywowanie kobiet do pozostania na rynku pracy - to jest coś. Zagwarantowanie im możliwości pracy na część etatu, pracy zdalnej czy w elastycznych godzinach. Stabilna polityka gospodarcza. To są sposoby na stymulowanie polityki prorodzinnej, które przyniosłoby efekty - podsumowuje Wiszczun.

To może obligacje, a nie gotówka

Na początku marca Mateusz Morawiecki, wicepremier oraz minister ds. rozwoju, przedstawił pomysł, aby rodziny zamożniejsze miały możliwość długoterminowego zaoszczędzenia pieniędzy przyznanych w ramach programu. Pojawiła się koncepcja emisji specjalnych obligacji, które - według wstępnych założeń - miałyby być oprocentowane na korzystniejszych warunkach niż te standardowe (aktualnie przy obligacjach 10-letnich oprocentowanie wynosi 2,5 proc. w pierwszym roku, a w kolejnych latach - 1,5 proc.). Co to oznacza dla budżetu państwa? Specjaliści zwracają uwagę, że w przyszłości koszty realizacji „Rodziny“ wzrosną o koszty wypłaty odsetek, ale emisja obligacji teraz, pozwoli sfinansować część aktualnego deficytu budżetowego. Trzeba pamiętać, że emisja obligacji to nic innego jak zadłużanie się. Skarb Państwa zobowiązuje się, że po upływie określonego czasu zwróci „pożyczoną” kwotę, powiększoną o obiecane odsetki. - Jeżeli Skarb Państwa emitować będzie w tym celu 10- lub 15-letnie obligacje, to koszt sfinansowania ich wykupu obciąży przyszłych podatników, w tym również częściowo tych, których dzisiaj nie będzie stać na zainwestowanie otrzymanych środków. Można powiedzieć, że w pewnym stopniu spowoduje to przesunięcie kosztów realizacji programu na przyszłe pokolenia, w tym także na dzieci, na które dzisiaj pobierane będą świadczenia - wyjaśnia prof. Walasik.

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Materiał oryginalny: Skąd pieniądze na 500 Plus? No cóż, z naszych portfeli - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 42

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czarek

socjalizm skończy smutno tak jak za komuny.

h
henryk61

tak kosztowne dzieci nie będą chciały zostać w Polsce ale wyjada cały plan runie w gruzy bo dalej nie będzie rąk do pracy na przemyśle obcym nie rozwiniemy gospodarki bo to będzie zależało od obcego kapitału a ten będzie tu tak długo jak długo będzie musie to opłacało i zarobki nie wzrosną nawet do polowy zarobków firm matek to trzeba jasno powiedzieć

P
Patrycja

Niech się rodzą dzieci.Będą zapieprzac do siedemdziesiatki bo trzeba splacac biloionowe dlugi , które zaciągaja kolejne rządy ,pozniej ZUS mie będzie miał. z czego wypłacić im emerytur.Tylko współczuć.A tak na marginesie ,jak Amerykę nawiedzi apokalipsa,ktora jest przepowiafana przez proroków, to Polska dostanie rykoszetem i nie będzie darmowych pieniędzy.

P
PolKretynos

Za PRL było masło na kartki ? dlaczego ? dziś masła w brud ? bo pozbyliśmy sie pijawki Moskwy ! Dzis mamy to samo ukryte pijawki typu ośmiorniczki rozmowa u Sowy to wyjaśniła dlaczego dla szarego Polaka nie ma ! PiS uszczelni wyciek kasy na ośmiorniczki pałace itd. to będzie jak w Niemczech nawet zasiłek dla bezrobotnych na 3tys skoczy ! Czas sie obudzić i rozliczyć od komuny po Wałese i bercelowiczów petrów kwasniewskich i pisiorów równiez jak zasłużą !
A prawda jest taka Rządy Nas okradały i okradają ! A o to dowód 500+ , można było widać można i nie potrzeba tutaj cwaniaka Owsiaka który jeszcze zarabia na darczyńcach ? Pranie mózgów juz mieliśmy w PRL gdzie masło było na kartki tak było bo musieliśmy utrzymywać nygusów komunistycznych a jak widać Polskę było stać utrzymywać jeszcze Moskwę ! Kto okrada Polaków i karze im zbierać na urządzenia do leczenia bo rzekomo niema funduszy na to ?! 20 miliardów można było rozdać na dzieci widać można! Wystarczy przypilnować bandę oszustów by nie wykradała milionów i budowała sobie pałaców lub kupowała wsie miasteczka tak jak to miało miejsce za PO PSL SLD i PIS Sikorski i reszta ośmiorniczek u Sowy doskonale to udowadnia Dworki kuźwa dziennikarzyna ! Więc nie pier.. mi o Owsiaku bo cała ta banda z rządami robiła to celowa sami w dworach wpierda.. kawior a ludziom karzą zbierać na WOSP bo Polska nie ma pieniędzy !!!! To samo lekarze wille poukrywane a ci biedni na urządzenia ich nie stać do leczenia !!!!!!! Kłamstwo na Kłamstwie !!!!!!!!!!

a
a

Zagłosuję w przyszłych wyborach na tę partię, która zlikwiduje 500+ Socjal psuje każde społeczeństwo

07

Jak tytul

J
Janusz

Tak Piszesz o podwyżkach jak by ich nigdy do tej pory nie było
Zawsze były i będą
500 plus nie było a co kwartał czysz,prąd itp w górę
Srał pies PiS ale gdybys dostał 500 +
pierwszy byś michę cieszył

K
Kuba

Przestańcie szczuć redaktorzy. Pieniądze się znajdą, wystarczyło przestać kraść. PiS szykuje zmiany w VAT które uderza w oszustów, PO i nowoczesna są przeciwko, czyli jawnie wspierają złodziei.

G
Gość
W dniu 03.07.2016 o 07:47, Antek napisał:

komuna poprzez tzw. reforme rolną i nacjonalizację okradła jasnie - panów obszarników, fabrykantów i bankierówteraz wielodzietni okradli zwykłych obywateli.

Mają teraz na tatuaże,papierosy,alkohol i śmieciowe jedzenie,bo już nie muszą gotować w domu.
G
Gość

...a czasem nie UE będzie dodatkowo skubać NAS pod pretextem "500+...z powodu niepłacenia składki przez brexit...?

To możliwe bo coś ta nasza Premier jest "jak trusia" kiedy mówi się o Polexicie...

G
Gość

Redaktorzyna to z KODu pewnie,bo jak wynika z tresci to podwyzke opłat banki szykowały juz duzo wczesniej,ale to nie przeszkadza by czytelników wprowadzic w bład.Nalezy uszczelnic system podatkowy i kasy starczy,niech KOD i PO tak sie nie martwią,bo do koryta sie nie dostaną

A
Antek

komuna poprzez tzw. reforme rolną i nacjonalizację okradła jasnie - panów obszarników, fabrykantów i bankierów

teraz wielodzietni okradli zwykłych obywateli.

l
luzar

może dać im kiedyś mój głos.
Natomiast pytanie czy im się to uda i czy banki i hipermarkety nie znajdą sposobów na obejście tych podatków. ale jesteś smieszny głos na co od dzisiaj już powoli zaczyna się opodatkowanie oraz takżwane aby te istytucje nie traciły juz podonoszą ceny swoich usług pierwsze co posżło to banki dzisiaj odciągneli mi 39 zł za prowadzenie płatnosci kartą 500zł - 39 zł = 461 zł teraz nastepny podatek opłata ubezpieczie samochodów podniesli 40% czyli płaciłem 385 zł za rok doliczamy 40% czyli dodajemy wiecej musze zapłacić 141,2zł czyli 461zł - 141,2zł=319.8 zł reszte wyruwnają z paliwa bo już idzie do góry żywnosc itp qweq i co ty na to mi powiesz nadal masz to w sobie odam głos na pis najbardziej odczują osoby co mają jedno dziecko bo musza teraz zapłacic wiecej za uczymanie go oraz siebie po odpodatkowali sobie aby miec kase na podniecających 500 plus i co w na to teraz taki odpowie mi pisz poprawnie po polsku bo cie nie roozumiem

D
Daw

Ruszcie prostacy mózgami w końcu. Jeżeli macie lepszy pomysł, aby zachęcić i pomóc ludziom rodzić dzieci to z chęcią ministerstwo tego wysłucha. Póki co Polacy spieprzają z kraju i ludzie się nie rodzą. Za 20 lat, będą padać firmy, szkoły, uczelnie, setki instytucji bo nie będzie ludzi. Miasta będą wymierać - a wymierają już jak widzicie w Polsce.

p
peggy

500 plus, a jak 1250 na rękę było tak jest. Najlepiej zaczynać od rozdawnictwa. Zasrany socjał. Bleeeeeee

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3