Skatował mężczyznę na śmierć. Dziś usłyszał wyrok

    Skatował mężczyznę na śmierć. Dziś usłyszał wyrok

    Archiwum

    Nowa Trybuna Opolska

    Nowa Trybuna Opolska

    Wyrok nie jest prawomocny, prokuratura nie wyklucza złożenia apelacji do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

    Wyrok nie jest prawomocny, prokuratura nie wyklucza złożenia apelacji do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. ©Archiwum

    10 lat więzienia dla 20-letniego Łukasza K. ze Starego Ujazdu.
    Wyrok nie jest prawomocny, prokuratura nie wyklucza złożenia apelacji do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

    Wyrok nie jest prawomocny, prokuratura nie wyklucza złożenia apelacji do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu. ©Archiwum

    Taki wyrok mężczyzna usłyszał właśnie przed Sądem Okręgowym w Opolu. Prokuratura oskarżyła go o morderstwo z powodów zasługujących na szczególne potępienie. Prowadzący sprawę prokurator napisał w akcie oskarżenia, że "zabił dla zabawy". Dolna granica kary za taki czyn to nie 8, ale aż 12 lat więzienia, górna - dożywocie.

    - Sąd zmienił kwalifikację czynu na spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w wyniku którego ofiara zmarła - wyjaśnia Ewa Kosowska-Korniak.

    To musiało odbić się na wymiarze kary, bo za ten ostatni czyn grozi od 2 do 12 lat więzienia. Sąd Okręgowy w Opolu wymierzył mu 10 lat więzienia i na cztery lata pozbawił praw publicznych.

    Do zbrodni doszło 17 kwietnia tego roku w Starym Ujeździe w powiecie strzeleckim. Łukasz K. siedział w domu i pił piwo, potem poszedł do baru. Był zdenerwowany, bo jakiś czas temu zerwała z nim dziewczyna i mimo nalegań nie chciała do niego wrócić. To w związku z tym chciał wyładować na kimś swoją złość.

    Wtedy przypomniał sobie o mężczyźnie mieszkającym na sąsiedniej ulicy, który nadużywa alkoholu i jest od niego słabszy fizycznie. Łukasz K. zadzwonił domofonem do drzwi mieszkania i przedstawił się jako policjant. Kiedy Piotr L. otworzył, został uderzony pięścią w twarz i upadł. Łukasz K. kopał go po twarzy i brzuchu. Ofiara doznała m.in. złamania czaszki, krwiaka mózgu, miała odmę płucną.

    - Gdy opuszczał mieszkanie, mężczyzna charczał, z ust wypływała mu krew - mówi Ewa Kosowska-Korniak z biura prasowego Sądu Okręgowego w Opolu.

    20-latek zostawił rannego bez pomocy i wrócił do domu.

    Następny dzień spędził, grając na konsoli i w barze. To tam pochwalił się kolegom, że pobił Piotra L. Od nich dowiedział się też, że mężczyzna nie żyje. Po jakimś czasie został zatrzymany przez policję.

    Wyrok nie jest prawomocny, prokuratura nie wyklucza złożenia apelacji do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się
    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (9) forum.nto.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Warto zobaczyć

    Kwartalny dostęp do prenumeraty cyfrowej NTO za POŁOWĘ CENY! ▶▶ KUP ◀◀

    Kwartalny dostęp do prenumeraty cyfrowej NTO za POŁOWĘ CENY! ▶▶ KUP ◀◀

    GAZ-SYSTEM realizuje program społeczny „GAZ-SYSTEM dla edukacji”

    GAZ-SYSTEM realizuje program społeczny „GAZ-SYSTEM dla edukacji”

    Pokaż się w internecie! >> Zapisz się za darmo do lokalnej bazy firm.

    Pokaż się w internecie! >> Zapisz się za darmo do lokalnej bazy firm.

    Szukasz architekta? A może kosmetyczki? Sprawdź mapę handlu i usług (Materiał Partnera)

    Szukasz architekta? A może kosmetyczki? Sprawdź mapę handlu i usług (Materiał Partnera)

    Wideo