Śląsk Łubniany po dziewięciu latach powrócił do 4 ligi. "Stać nas na to, by pewnie się w niej zadomowić"

Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński
Śląsk Łubniany po raz ostatni rywalizował w najwyższej lidze wojewódzkiej w sezonie 2015/2016.
Śląsk Łubniany po raz ostatni rywalizował w najwyższej lidze wojewódzkiej w sezonie 2015/2016. Barbara Cyganiuk
Piłkarze Śląska Łubniany wygrali dwumecz barażowy z LZS-em Domaszkowice i tym samym uzyskali promocję do BS Leśnica 4 Ligi Opolskiej. Trener beniaminka Filipe Felix wierzy, że jego zespół nie ograniczy się w kolejnym sezonie tylko do walki o utrzymanie.

Rywalizacja Śląska, wicemistrza grupy 1 w klasie okręgowej, z zespołem z Domaszkowic (13. miejsce w BS Leśnica 4 Lidze Opolskiej 2023/2024) miała różne oblicza. Pierwsza potyczka w Łubnianach zakończyła się wygraną gospodarzy 2:1, choć długo nie układała się dla nich dobrze. Pierwsi gola zdobyli przyjezdni, a gracze Śląska oba trafienia zanotowali już po upływie 90. minuty (mecz był przedłużony o kilkanaście minut z powodu problemów zdrowotnych jednego z graczy LZS-u Domaszkowice). W rewanżu ekipa z Łubnian dwukrotnie przed przerwą obejmowała prowadzenie, ale za każdym razem rywal na to skutecznie odpowiadał i na półmetku był remis 2:2. Dopiero w drugiej połowie tego starcia Śląsk na dobre udokumentował swoją wyższość dwoma kolejnymi bramkami.

- Łatwo nie było, ale przed tymi meczami mocniej przyjrzałem się LZS-owi Domaszkowice i zauważyłem, że zespół ten regularnie miał problemy w drugiej połowie. A te akurat generalnie były naszym atutem, bo jesteśmy drużyną wybieganą i mocną kondycyjnie - powiedział Filipe Felix. - W pierwszym spotkaniu widziałem w naszych poczynaniach dużą nerwowość. Zawodnicy nie prezentowali się tak, jak do tego przyzwyczaili, ale nie byłem tym bardzo zaskoczony. Rozumiałem, że są stremowani i nawet starałem się przesadnie nie ingerować, żeby nie potęgować ich stresu. Dopiero po stracie gola zaczęliśmy powoli grać swoje i ostatecznie nieznacznie zwyciężyliśmy. W drugim starciu zaprezentowaliśmy się już znacznie lepiej. Szczególnie po przerwie osiągnęliśmy w nim przewagę, która pozwalała nam spokojnie kontrolować losy dwumeczu.

Jedyną drużyną, której wyższość musiała uznać ekipa z Łubnian w klasie okręgowej, był w minionym sezonie LZS Starościn. Śląsk w 30 rozegranych meczach zdobył 70 punktów (22 zwycięstwa, 4 remisy, 4 porażki) - o dziewięć mniej niż zespół ze Starościna, a o pięć więcej niż trzeci w stawce Start Namysłów.

- Wiedzieliśmy, że mamy niezły zespół, który stać na wiele, ale swoje chcieliśmy robić po cichu - dodał Filipe Felix. - Niektórzy w Łubnianach głośno mówili o awansie. W drużynie jednak cały czas podkreślaliśmy, że nie musimy nic nikomu udowadniać, tylko mamy twardo stąpać po ziemi i grać swoje. Nie wytwarzaliśmy żadnego sztucznego ciśnienia. W trakcie majówki zanotowaliśmy słabszy okres, ponieważ mieliśmy duże problemy kadrowe, związane z kontuzjami i pauzami za kartki. Zdarzało się, że na meczu miałem do dyspozycji jedynie 13-14 zawodników. Dla przykładu, właściwie cały sezon graliśmy z dwójką defensywnych pomocników, a przy problemach zdrowotnych musieliśmy poszukać innego rozwiązania i mieliśmy z tym problem. Na szczęście niedługo przed barażami wszyscy kontuzjowani wrócili do gry, odzyskali formę i dzięki temu na koniec sezonu znów pokazaliśmy swoje lepsze oblicze. Ogólnie wykonaliśmy kawał dobrej roboty.

Trener Śląska Filipe Felix podrzucany przez swoich zawodników po wygranym meczu w Domaszkowicach.
Trener Śląska Filipe Felix podrzucany przez swoich zawodników po wygranym meczu w Domaszkowicach. Barbara Cyganiuk

W związku z tym nie zanosi się na to, by skład Śląska na przyszły sezon uległ znaczącym zmianom.

- Nie planujemy zbyt mocno zmieniać naszej kadry, ale chcielibyśmy pozyskać trzech, czterech nowych zawodników. Szczególnie zależy nam na środkowych pomocnikach - wyjaśnił szkoleniowiec Śląska. - Nie mamy jednak tak dużego budżetu jak większość 4-ligowców, więc na rynku transferowym musimy działać mądrze. O obecny skład się nie boję, ale w przypadku kontuzji lub kartek, które na pewno się pojawią, musimy dysponować nieco szerszą kadrą niż w poprzednim sezonie. Słyszę głosy, że naszym celem w przyszłym sezonie będzie utrzymanie, lecz osobiście jestem większym optymistą. Stać nas na to, by pewnie ugruntować swoją pozycję w BS Leśnica 4 Lidze Opolskiej.

Przygotowania do nowego sezonu zespół z Łubnian rozpocznie we wtorek 9 lipca. Pierwszy oficjalny mecz rozegra w sobotę 3 sierpnia, kiedy to zmierzy się na wyjeździe ze Stalą Zawadzkie w 1/32 finału wojewódzkiego Pucharu Polski. Zmagania w BS Leśnica 4 Lidze Opolskiej, do której powrócił po dziewięciu latach, zainauguruje tydzień później.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska