Zwykle przypominamy sobie o tej potrawie przy okazji "śledzika". Bywa też kojarzony z zakąską do czegoś mocniejszego. To danie niedoceniane.

Jedz śledzie jak najczęściej, bo dzięki nim poprawisz pamięć i wzmocnisz serce. Śledzie są bogatym źródłem białka, witamin i mikroelementów. I co bardzo ważne dla osób na diecie odchudzającej, chociaż zalicza się je do tłustych ryb, nie są wcale kaloryczne.

Do najsmaczniejszych zaliczane są matiasy - młode śledzie łowione w maju. - Jadam też śledzie wędzone i smażone - pisze nasza czytelniczka, pani Maria z Dobrzenia. - Ale najbardziej lubię te tradycyjne, w oliwie, z cebulą. Moje śledzie mają nutkę tajemniczego smaku - otóż obok pokruszonego ziela angielskiego, dodaję do nich pieprz ziołowy.

Czekamy na Wasze rodzinne receptury!

> Przysyłajcie przepisy (składniki oraz sposób przygotowania) na ebilicka@nto.pl lub adres: nto, ul. Powstańców Śl. 9, 45-086 Opole z dopiskiem "Opolskie smaki".

Składniki:

> Wiaderko śledzi matiasów w zalewie małosolnej (niespełna kilo z zaprawą, po odsączeniu - zostanie pół kilo matiasów)
> olej (najlepiej z dodatkiem oliwy)
> ziele angielskie (ok. 10-12 ziaren) i pieprz ziołowy
> duża cebula

Sposób przygotowania:

> Odsączyć śledzie, pokroić w kwadraty.
> Cebulę obrać i pokroić w cienkie plastry.
> Ziele angielskie pobić tłuczkiem (po włożeniu ziaren do koperty) lub zmielić na grubsze cząstki w młynku do pieprzu.
> Kawałki śledzia kłaść do słoika, przesypywać ziołami i cebulą.
> Gdy wypełnimy słoik, zalać całość olejem.

Uwaga: Takie śledzie powinny się "przeżreć" w lodówce dobę.

Można też zrobić śledzie w śmietanie (zamiast w oleju) obok cebuli, wrzucając do nich wcześniej namoczone rodzynki, co świetnie łamie smak potrawy.