Ślęża - Śląski olimp

fot. Marzena Kadziela/Echo Dnia
Zobacz koniecznie.
Zobacz koniecznie. fot. Marzena Kadziela/Echo Dnia
Kiedyś była siedzibą słowiańskich bóstw i średniowiecznych rozbójników. Dziś to ukochana góra wrocławian. Warto, by odwiedzili ją też Opolanie, tym bardziej że w weekend szykuje się tam moc atrakcji.

WAŻNE

Zobacz koniecznie.
Zobacz koniecznie. fot. Marzena Kadziela/Echo Dnia

Zobacz koniecznie.
(fot. fot. Marzena Kadziela/Echo Dnia)

WAŻNE

Dojazd
Z Opola autostradą A4 w kierunku Wrocławia, potem zjazd na drogę nr 35 na Sobótkę (115 km).

Atrakcje
W sobotę od godz. 10.00 w centrum Sobótki rozpoczną się Targi Sobótkowe 2010.
W programie m.in. warsztaty rekodzieła artystycznego, pokazy walk rycerskich i tańców irlandzkich oraz koncerty.
W niedzielę od godz. 10.00 trwać będzie "Pod Ślężą Śpiewanie", czyli Dolnośląskie Święto Folkloru. Wystąpią zespoły folklorystyczne i muzyczne, m.in. wołczyńskie "Buraky" oraz Stonehenge.

Na Ślężę, górę widoczną z wielu miejsc Wrocławia, wznoszącą się na wysokość 718 m n.p.m., wiedzie kilka szlaków. Cięższy, ze względu na strome w wielu miejscach i bardzo kamieniste podejście, wiedzie od Sobótki. Bardzo łatwy - od Przełęczy Tąpadła.

Aby bez szwanku dotrzeć na szczyt szlakiem od Sobótki, oddalonej od Wrocławia nieco ponad 30 kilometrów, nieodzowne są wygodne buty. Na szlaku wśród starych drzew znajdziemy mnóstwo głazów, które podobno mają moc przywracania siły wędrującym turystom.

Znajdziemy tu rzeźby kultowe, przypominające o tym, że Ślęża była kiedyś miejscem kultu religijnego, a okoliczna ludność czciła przede wszystkim bóstwo słoneczne. Tu odbywało się święto Kupały - starosłowiańskie święto radości i pojednania obchodzone pod koniec czerwca, w okresie, gdy dni są najdłuższe.

Na trasie napotkamy też wieżę widokową na Wieżycy, zbudowaną na początku XX wieku. Za drobną opłatą można wejść po stromych schodach na jej szczyt, by w pogodny dzień popatrzeć na Równinę Śląską, Wrocław czy Karkonosze.

Rozległą panoramę obejrzymy też ze szczytu Ślęży, zwanej też Śląskim Olimpem. Oprócz widoku na Sudety czy Nizinę Śląską z jeziorem Mietkowskim, na szczycie czekają na nas kolejne rzeźby kultowe, a także kościół pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, zbudowany w połowie XIX wieku na miejscu, gdzie 300 lat wcześniej już stała kaplica. A jeszcze wcześniej wznosił się zamek, który zamieszkiwali rycerze - rozbójnicy grabiący kupców przemierzających pobliskie szlaki handlowe.

Aby odpocząć, napić się czy zjeść drobną przekąskę w bufecie, warto wejść do budynku schroniska z początku XX wieku. To trzecie schronisko stojące na tym miejscu. Niestety, część hotelowa schroniska jest w tym roku nieczynna do odwołania.

W XIX wieku chętnie i gromadnie przybywali tu wrocławscy studenci na tak zwane komersy - huczne kilkudniowe zabawy. Szlak wiodący do przełęczy Tąpadła, którym można zejść ze Ślęży, to ścieżka spacerowa, na której spotykaliśmy nawet rodziców z dziećmi w wózeczkach.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Pięknie jest na Ślęży w Noc Świętojańską palą się ogniska, niepowtarzalny klimat, a tak w ogóle to świetne miejsce do odstresowania- jak się ma dzień wolny. Ale oprócz góry słońca - Ślęży jest też Radunia- góra Księżyca , niższa i bardziej dzika.

Jest taka sprawa o której się nie mówi. jakieś 4-5 lat temu prowadzono wykopaliska w kościółku na Ślęży.(można łatwo sprawdzić na UW) Co wtedy odkryto, co pokazał georadar, kto i po co wyjechał z materiałami na ten temat do USA, dlaczego w rozmowach używano często "PIAST",Olimp Wschodu,co się w związku z tym działo w Copernicus Center w Chicago...i co ma z tym wszystkim wspólnego ORION??? dlaczego wykopaliska przerwano???!!! Pytajcie
k
klemens
Niemcy zawsze uwazlai ze to co fajniejsze i ciekawsze to niemieckie. Wiec dawno przestalem sluchac w ich "zapewnienia". Kiedys twierdzili ze Karol Wojtyla musi miec niemieckie pochodzenie, bo rzekomo za dobrze mowi po niemiecku. I Biskupin sewgo czasu "tez byl niemiecki" albo juz jest. Pewnie i jezyk polski tez jest niemiecki ? Podejscie Niemcow dobrze sie objawia, co sami stwierdzili, w slowach hymnu: "Deutschland, Deutschland uber alles". Oto jest ich cala narodowa madrosc.
Zanim w Europie pojawili sie Germanie z Pn to wczesniej tu zyli praslowianie lub inny lud, ale na pewno nie przodkowie Niemcow. Celtowie tez nimi nie sa.
S
Star
W dniu 11.06.2010 o 10:30, Wrocławianka napisał:

Tak się składa, że za nim wybudowano tam chrześcijański kościół i została świętą (zapisy o wsi Annaberg datują się na w. XV), stała tam pogańska świątynia. A pierwsza nazwa Góry Św. Anny to góra Chełmska w oryginale Chełm. Przy okazji chrystianizacja Polski rozpoczęła się w X wieku, więc bez względu na położenie, większość takich unikalnych miejsc była wykorzystywana do kultów pogańskich.Jak można nazwać jezioro Mietkowskie? - a jak można nazwać miasto Moszna?;P



chrystianizacja Polski (o ile można tak mówić o ówczesnym tworze politycznym) może była w X wieku, ale Śląsk został wg najnowszych odkryć prawdopodobnie schrystianizowany już w IX wieku przez morawian, ponieważ był wtedy częścią państwa wielkomorawskiego
W
Wrocławianka
W dniu 10.06.2010 o 21:02, nivol napisał:

Przed wojną studenci wrocławscy często odwiedzali to miejsce pieszo gdzie uprawiali nocami szydercze rytuały religijne, prowadzili dysputy i upijali się piwem świdnickim! Komersz to raczej uroczysta impreza i wątpię by ją oprawiano w takim miejscu.Nasz Anaberg jest i tak jedyny w swoim rodzaju - jedyna góra w okolicy i w dodatku święta!P.S Jak można nazwać jezioro "mietkowskie"?



Tak się składa, że za nim wybudowano tam chrześcijański kościół i została świętą (zapisy o wsi Annaberg datują się na w. XV), stała tam pogańska świątynia. A pierwsza nazwa Góry Św. Anny to góra Chełmska w oryginale Chełm.
Przy okazji chrystianizacja Polski rozpoczęła się w X wieku, więc bez względu na położenie, większość takich unikalnych miejsc była wykorzystywana do kultów pogańskich.
Jak można nazwać jezioro Mietkowskie? - a jak można nazwać miasto Moszna?;P

A do Pana którego koledzy twierdzą, że Wrocław zawsze był niemiecki: gród we Wrocławiu został założony przez czeskiego księcia Wratysława, potem w wyniku ekspansji miasto wraz z resztą Śląska przeszło we władanie rodu Piastów. W roku 1000 r., za panowania Bolesława Chrobrego ukazała się bulla papieska – najstarsza zachowana, pisemna wzmianka o Wrocławiu, która ustanawiała w grodzie siedzibę biskupstwa wrocławskiego, podległego arcybiskupstwu gnieźnieńskiemu - więc początki Wrocławia z Niemcami nie mają zbyt wiele wspólnego. Natomiast nie ulega wątpliwości, że za czasów niemieckich miasto rozkwitło.

Pozdrawiam.
n
nutka
Nazwy mieszkańców miast piszemy małą literą, więc "opolanie", nie "Opolanie". Oj, redaktorzy....
~Misiek~
Moi koledzy z Niemiec zawsze twierdzili że Wrocław był niemiecki, więc podejrzewam że chodzi o bóstwa germańskie a nie słowiańskie
w
ww
Pięknie jest na Ślęży w Noc Świętojańską palą się ogniska, niepowtarzalny klimat, a tak w ogóle to świetne miejsce do odstresowania- jak się ma dzień wolny. Ale oprócz góry słońca - Ślęży jest też Radunia- góra Księżyca , niższa i bardziej dzika.
n
nivol
Przed wojną studenci wrocławscy często odwiedzali to miejsce pieszo gdzie uprawiali nocami szydercze rytuały religijne, prowadzili dysputy i upijali się piwem świdnickim! Komersz to raczej uroczysta impreza i wątpię by ją oprawiano w takim miejscu.
Nasz Anaberg jest i tak jedyny w swoim rodzaju - jedyna góra w okolicy i w dodatku święta!

P.S Jak można nazwać jezioro "mietkowskie"?
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie