Śmierć w Intersilesii McBride. Sprawa wraca do sądu

Archiwum
Oskarżeni przed strzeleckim sądem. Zdjęcie z 2009 roku.
Oskarżeni przed strzeleckim sądem. Zdjęcie z 2009 roku. Archiwum
Zakładowy mechanik odpowie za usunięcie zabezpieczeń.

Chodzi o sprawę 19-letniego Łukasza Tomala ze Strzelec Opolskich, który w 2008 roku zginął podczas pracy w Intersilesii McBride. Chłopak obsługiwał maszynę odlewającą plastikowe butelki. W pewnym momencie urządzenie zaklinowało się. Łukasz chciał usunąć usterkę, otworzył drzwi maszyny i wszedł do środka myśląc, że urządzenie jest wyłączone. W pewnym momencie mechanizm ruszył, śmiertelnie go przygniatając.

Jak ustaliła prokuratura i inspekcja pracy, do wypadku przyczynił się fakt, że z zakładowy mechanik wymontował wcześniej elementy bezpieczeństwa. Oryginalnie urządzenie nie mogło pracować przy otwartych drzwiach.

Dwie osoby Tomasz S. (kierownik działu produkcji) i Mariusz D., który po wypadku zacierał ślady, zostali w tej sprawie skazani - dostali kary od 5 do 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Sąd okręgowy w Opolu uniewinnił brygadzistę Piotra P. i kazał ponownie zbadać, jaką odpowiedzialność za wypadek ponosi mechanik Gerard F., który z kolei został uniewinniony w pierwszej instancji w Strzelcach Opolskich.

Sąd w Opolu uznał, że istnieje ścisły związek między działaniem mechanika a wypadkiem i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Teraz strzelecki sąd będzie musiał stwierdzić, czy mechanik wykonywał tylko odgórne polecenia i nie ponosi odpowiedzialności za wypadek, czy też przyczynił się do śmierci 19 latka.

Jan Tomal, ojciec zmarłego Łukasza, uważa, że mechanik powinien sprzeciwić się, gdy kazano mu manipulować przy maszynie.

- Wprowadzając zmiany wystawił pracowników firmy na śmiertelne zagrożenie - mówi Tomal. - Padło na mojego syna, ale wypadek mógł przytrafić się każdemu, kto obsługiwał tą maszynę.

Termin następnej rozprawy został wyznaczony na marzec.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
a mnie ciekawi, dlaczego podano nazwisko ofiary, a odpowiedzialni to zaledwie pan F. czy inny Gerard

A czy Pani nie zapomniała gdzie żyje? To Polska. Tutaj to norma.
k
ko

to jest polskie prawo ,ukara sie niewinnych ,a winni sa bezkarni,do pudła z tymi mechanikami i resztą

B
Beata

a mnie ciekawi, dlaczego podano nazwisko ofiary, a odpowiedzialni to zaledwie pan F. czy inny Gerard

R
Radek

Z tym, że wykonywał polecenia przełożonych to mogę się zgodzić. Ale z tym,że wymontował i nie zgłosił tego nawet anonimowo inspekcji pracy itp. to już się nie mogę zgodzić. To czy jest winny zostawiam ocenie sądu!

s
ss
...prawda jest taka,że mechanik to nie maszyna bez mózgu i wiedział,że fotokomórka jest zabezpieczeniem a ją zdemontował.jest winny śmierci młodego czowieka i powinien dostać wyrok do odsiadki. dlaczego?żeby był precedens i można by było skazywać na więzienie ludzi którzy powodują takie tragedie !!!!to jest tragedia dla tej rodziny i nikt im nie zwróci syna którego wychowali...Niech Pan walczy!!!

wszyscy powinni siedzieć już w wiezieniu ,to jest zabójstwo z premedytacją,
n
nik

...prawda jest taka,że mechanik to nie maszyna bez mózgu i wiedział,że fotokomórka jest zabezpieczeniem a ją zdemontował.jest winny śmierci młodego czowieka i powinien dostać wyrok do odsiadki. dlaczego?żeby był precedens i można by było skazywać na więzienie ludzi którzy powodują takie tragedie !!!!to jest tragedia dla tej rodziny i nikt im nie zwróci syna którego wychowali...Niech Pan walczy!!!

G
Gość

SLEPOTA SADU I PROKURATORY.MECHANIK MIAL PRAWO USUNAC NAWET CALA MASZYNE.DZIALAL NA POLECENIE PRZELOZONYCH A TYCH NIE BIORA POD UWAGE.GDZIE SA KIEROWNICY PREZESI I TYM PODOBNI.TO ICH WINA BO CZLOWIEK SIE NIE LICZY BO PRODUKCJA MA SWOJE PLANY.....NADMIENIE JESZCZE ZE ODMOWA WYKONANIA POLECENIA TO JEST ZWOLNIENIE DYSCYPLINARNE.

Dodaj ogłoszenie