reklama

Śmierć wspólnika firmy to problem nie tylko dla jego rodziny

Edyta Hanszke ehanszke@nto.plZaktualizowano 
Sporządzenie testamentu i podjęcie odpowiednich uchwał zabezpieczających przyszłość firmy po śmierci wspólników to wyraz troski o biznesowego partnera i własną rodzinę.
Sporządzenie testamentu i podjęcie odpowiednich uchwał zabezpieczających przyszłość firmy po śmierci wspólników to wyraz troski o biznesowego partnera i własną rodzinę. scx.hu
Dla nie przygotowanych do zarządzania firmą spadkobierców zmarłego przejęcie jego roli to bardzo trudna sprawa. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy dziedzicem jest niepełnoletnie dziecko.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością X Sp. z o.o. prowadzi działalność w zakresie technologii informatycznych. Prowadzi ją trzech wspólników. Jeden z nich - Jacek B. - posiada połowę udziałów, pozostali po jednej czwartej. Nieszczęśliwie w katastrofie kolejowej ginie większościowy udziałowiec.  - Żaden ze wspólników w tej firmie nie sporządził testamentu i nie przygotował się na wypadek swojej śmierci - zaznacza Jakub Więckowicz, aplikant radcowski przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie.

Zgodnie z prawem, w skład masy spadkowej (czyli tego, co dziedziczy rodzina po zmarłym właścicielu spółki) mogą wchodzić oprócz pozostałych składników majątku także akcje lub udziały w spółkach. Wspólnicy firmy mogli wcześniej wyłączyć lub ograniczyć dziedziczenie udziałów, jednak w tym przypadku takiego zastrzeżenia w umowie spółki nie było.

Zobacz: Nowe prawo w sprawie zakupów online i door-to-door

- Jeżeli testamentu w ogóle nie sporządzono, każdy ze spadkobierców zmarłego Jacka B. staje się automatycznie współwłaścicielem przedmiotów wchodzących w skład spadku - kontynuuje prawnik.
Jeśli więc spadkobiercy będą chcieli podejmować wiążące decyzje w sprawie odziedziczonych przedmiotów (majątku, akcji, udziałów itd.), muszą wypracować wspólne stanowisko.

Zmarły wspólnik pozostawił żonę i dwójkę dzieci w wieku 12 i 19 lat. Jedno z dzieci w chwili otwarcia spadku było więc niepełnoletnie. - To utrudnia podejmowanie decyzji wewnątrz spółki - podkreśla Jakub Więckowicz, aplikant radcowski.
Wszyscy spadkobiercy (w tym przypadkużona i dzieci) jako grupa muszą ustanowić swojego przedstawiciela.
Jako że jednym z nich jest dziecko, w wyznaczeniu wspólnego przedstawiciela do podejmowania decyzji w sprawie spółki powinien wziąć udział także sąd opiekuńczy.

On reprezentuje w takiej sytuacji niepełnoletnie dziecko, które nie posiada zdolności do czynności prawnych.
- Czynności prawne dotyczące majątku małoletnich dokonane przez ich przedstawiciela ustawowego, czyli rodzica, bez uprzedniej zgody sądu opiekuńczego są nieważne - przestrzega przyszły radca prawny. Gdyby więc żona zmarłego Jacka B., a matka tego dziecka w jego imieniu podejmowała uchwały dotyczące spółki bez zgody sądu rodzinnego, to dokumenty te byłyby nieważne.

Tak się stało w opisywanym przypadku. Po śmierci Jacka B. wspólnicy podjęli samodzielnie, tj. bez uprzedniej zgody sądu opiekuńczego, decyzję o przeznaczeniu zysku i wypłaty dywidendy.  Choć miała na tym skorzystać także żona i dzieci zmarłego, ta decyzja okazała się niezgodna z prawem. - Przekraczała bowiem zwykły zarząd majątkiem dziecka, na co, zgodnie z art. 101 §3 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego - mówi prawnik.

Zobacz: Polscy konsumenci słabo znają swoje prawa

Konieczność udziału sądu opiekuńczego w podejmowaniu decyzji przez zarząd spółki powoduje znaczne komplikacje. Przede wszystkim potrzeba na to dużo więcej czasu, a jak wiadomo, biznesem rządzi zasada „czas to pieniądz”.
- W wielu przypadkach to właśnie od szybkości podejmowanych działań zależy, czy spółka upadnie czy przetrwa na rynku - podkreśla prawnik. - Aby zapobiec problemom, jakie wywołała śmierć jednego ze wspólników, potrzebne są nie tylko odpowiednie regulacje prawne (czyli testamenty, które należy sporządzić odpowiednio wcześnie), ale i zabezpieczenia finansowe, pozwalające spłacić tych spadkobierców, którzy do spółki nie wejdą - podpowiada Jakub Więckowicz.

Jego zdaniem, warto się zastanowić, czy wejście spadkobierców zmarłego wspólnika do spółki jest zawsze korzystne. Przecież uczestnictwo w spółce osób, które wcześniej w niej nie uczestniczyły, może rodzić problemy w jej zarządzaniu.
Często bywa, że nowi wspólnicy nie są w stanie, z racji nieprzygotowania lub nieznajomości specyfiki danej branży, aktywnie uczestniczyć w działalności spółki. Obowiązki te spadają więc na pierwotnych wspólników, natomiast podział zysków obejmuje wszystkich. Może to prowadzić do niesnasek między udziałowcami.

Zobacz: Przedsiębiorcom w Polsce państwo nie ufa

Dochodzi też do sytuacji, kiedy dotychczasowi wspólnicy podejmują decyzje o wyjściu ze spółki po śmierci jednego z nich i założeniu nowego biznesu. Dla nie przygotowanych do zarządzania firmą spadkobierców zmarłego to bardzo trudna sytuacja.

- Warto więc wcześniej zadać sobie pytanie, jaką strategię na wypadek niespodziewanych zdarzeń powinna przyjąć moja spółka i jakie zabezpieczenia prawne i finansowe warto wykorzystać do tego celu - radzi radca prawny. - Gdyby odpowiednie kroki podjęto wcześniej, spółka mogłaby funkcjonować sprawnie, bez przestojów i dodatkowych kosztów nawet po śmierci jednego ze wspólników.

Katarzyna Zapora-Strenal, dyrektor Aviva w Opolu:

- Kiedy rozmawiam z przedsiębiorcami-wspólnikami, często pytam ich, co by było, gdyby nieszczęśliwy wypadek lub ciężka choroba zabrały jednego z nich. Oczywiście nikt nie chce o tym myśleć, a najczęściej słyszę odpowiedź, że wspólnik, który zostanie, zajmie się żoną i dziećmi zmarłego. Bardzo chciałabym w to wierzyć i dobrze, że wspólnicy darzą się takim zaufaniem, jednak życie pokazuje, że bywa różnie.

Jeśli firma posiada majątek trwały, to jej wartość jest do wyliczenia. W przypadku przekazania spadku biegli dzielą majątek wspólników i wyliczają część należną spadkobiercom. Spłata często powoduje jednak zachwianie płynności finansowej firmy. Sytuacja wygląda gorzej, jeśli firma jest usługowa i ma niewielki majątek trwały, a cała jej wartość to przedsiębiorca, wspólnik, jego kontakty i jego umiejętności.

Każdy z przedsiębiorców może znaleźć się w tak trudniej dla siebie i firmy sytuacji. Nikt z nas nie planuje, że wydarzy się coś złego. Trzeba jednak o tym pomyśleć dziś i rozwiązać ten problem, zabezpieczając się nawzajem na wysokość udziałów lub co najmniej zachowków. Najlepszy czas na załatwienie tych spraw to okres, kiedy jesteśmy zdrowi i w pełni sił. Wtedy możemy zaplanować swoją sukcesję tak, jak sami chcemy. W innym przypadku pozostawiamy sprawy własnemu biegowi... i wtedy może się okazać, że pozostawiliśmy po sobie nie tylko zrozpaczoną rodzinę, ale również ogromne problemy.

 

60 Sekund Biznesu: Wyczerpuje się imigracja ukraińska

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

o
olka2

Problemów jest masa. Tu mamy kolejny- powiekszonyczlonek.pl/

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3