Spektakl o proroku Jonaszu na rynku w Opolu zakończył się wspólnym tańcem [ZDJĘCIA]

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Jonasz próbował uciekać od Bożego posłania statkiem do Tarszisz. Krzysztof Ogiolda
Przedstawienie na zaimprowizowanej scenie przed ratuszem pokazało dwukrotnie Chrześcijańskie Studium Teatru Ruchu.

Studenci studium pokazali spektakl uliczny „Jonasz, burza, ryba i krzew” przygotowany w ciągu zaledwie jednego tygodnia. Opowiada on historię biblijnego proroka, którego Bóg posłał do asyryjskiej Niniwy, by głosił nawrócenie jej mieszkańcom.

Jonasz uważa, że Bóg się pomylił i ucieka od posłannictwa. Kiedy statek, którym płynie w przeciwnym kierunku niż Niniwa (do Tarszisz), napotyka na straszliwą burzę, każe się załodze wyrzucić do wody. Tam połyka go wielka ryba. W jej brzuchu Jonasz spędza trzy dni. Po tym czasie rusza do Niniwy i wypełnia posłannictwo. Asyryjczycy się nawracają.

Sztukę wyreżyserowała Amerykanka, Kathleen Ann Thompson, która na zakończenie przedstawienia zaprosiła publiczność do wspólnego tańca. - Gdybyśmy częściej razem tańczyli, byłoby mniej konfliktów i niezgody – przekonywała.

- Działamy od 1991 roku - mówi Cieszka Żółtko, która koordynuje zajęcia w Chrześcijańskim Studium Teatru Ruchu. - I wtedy rozpoczęliśmy współpracę z Kathlyn Ann Thompson, która jest aktorką, reżyserką, tancerką i mimem. Obecnie spotykamy się w naszej szkole trzy razy w roku – jesienią, wiosną i latem i za każdym razem pracujemy przez sześć dni od świtu do nocy nad spektaklem. Jesienią i wiosną zwykle spotykamy się na południu Polski. Spektakl o Jonaszu powstał w Krapkowicach. Miejsce udostępniło nam Centrum Chrześcijańskie „Tylko Jezus” - opowiada.

W zajęciach uczestniczyli ludzie w różnym wieku. Studium przyjmuje chętnych od 16. roku życia. Górnej granicy nie ma.

- Mieliśmy w tym roku, co nie jest częste, także osoby po pięćdziesiątce i po sześćdziesiątce i to jest piękne – przyznaje Cieszka Żółtko. - To w szkołach artystycznych rzadkość. Studenci zaliczają wszystkie zajęcia przy wszystkich spektaklach, co do godziny. Bo i tak nie jest ich bardzo dużo. Absolwenci mogą przyjeżdżać na całość lub na jedną sesję. W roku mieliśmy 11 studentów i 7-8 absolwentów.

Podwyżki cen. Gdzie największe? W Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie