Spór o pamiątkowe tablice w Krasiejowie

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
- Nie możemy pozwolić, żeby nasi bliscy, którzy zginęli w czasie II wojny światowej, zostali zapomniani -  mówią w Krasiejowicach.
- Nie możemy pozwolić, żeby nasi bliscy, którzy zginęli w czasie II wojny światowej, zostali zapomniani - mówią w Krasiejowicach. fot. Krzysztof Świderski
Chcemy upamiętnić naszych zmarłych zgodnie z prawem, a urzędnicy nam przeszkadzają - mówią mieszkańcy.

Społeczny komitet budowy pomnika ofiar wojny czeka na reportera nto na placu kościelnym. Tuż obok muru, na którym chcieliby umieścić tablice z nazwiskami swoich bliskich. Ta pusta ściana boli ich, odkąd skończyła się komuna i ludzie zaczęli się gromadzić w kołach mniejszości niemieckiej. Wtedy uznali, że ich zmarli nie mogą zostać zapomniani. Zarówno ci, którzy zginęli na frontach jako żołnierze, jak i internowani po wojnie do Związku Radzieckiego oraz ci, którzy nie musieli po śmierć jechać na Wschód, bo zastrzelili ich wkraczający do Krasiejowa bojcy Armii Czerwonej.

Ojciec nie faszysta
- Mój ojciec, Ryszard, prawie do końca wojny pracował w Fosowskiem jako kolejarz - wspomina Henryk Koźlik. - Prawie do końca, bo jednak wzięli go na front. Miałem cztery i pół roku, kiedy zginął w Gdańsku Wrzeszczu. Szukałem jego grobu po latach, kiedy jeździłem służbowo do Stoczni Gdańskiej. Ale znalazłem tylko pouczenie kogoś z miejscowych, żebym dał sobie spokój z tym szukaniem hitlerowców. A ja przecież nie szukałem żadnych faszystów, tylko grobu ojca. Przywiozłem wtedy z Gdańska garść ziemi i rzuciłem ją na mogiłę mamy. Ale dopiero jak te tablice wreszcie tu zawisną, będę mógł pod nimi postawić znicz i położyć kwiaty z myślą o nim. Czekam na tę chwilę bardzo.
Wiktor Stryczek miał 9 lat, kiedy po wojnie sowieci zabrali mu ojca na Wschód. Nie pamięta daty. Wie, że było jakieś święto, bo właśnie był z mamą w kościele, kiedy ludzie przybiegli z krzykiem, że naszych chłopów wywożą.

Czasu wystarczyło tyle, ile go potrzeba, żeby wetknąć w ręce odjeżdżających kawałek chleba i zapamiętać twarz, kiedy mignęła ostatni raz w okienku odjeżdżającego wagonu. Od sąsiada, któremu udało się wrócić z nieludzkiej ziemi, pan Wiktor dowiedział się dużo później, że ojciec w drodze martwił się, jak żona da sobie radę z piątką dzieci. Na sybir nie dojechał. Konwój wyrzucił jego ciało wraz z innymi trupami z wagonu i pochował w masowym grobie.

- Już po kapitulacji Niemiec na stacji w Ozimku zginął mój 19-letni szwagier Paweł Strużyk - mówi Paul Gottscholl. - Uczył się na kolejarza. Nie był nawet żołnierzem, nikomu nie zawinił. Chciałbym by i jego nazwisko znalazło się na tablicy.

Co robimy źle?

Gdyby pochodzić po Krasiejowie i okolicznych wioskach należących kiedyś do tej parafii, można by usłyszeć 255 podobnych opowieści. 90 procent dotyczyłaby żołnierzy Wehrmachtu, którzy ginęli na różnych frontach. Część ich nazwisk można znaleźć w starej księdze pogrzebowej na plebanii.

W 1939 zginął tylko jeden krasiejowianin. W każdym kolejnym roku było ich więcej, w 1944 blisko trzydziestu. Imiona i nazwiska pozostałych zmarłych komitet budowy pomnika zbierał wśród mieszkańców, by nie pominąć nikogo. Dlatego w Krasiejowie nie postawili upamiętnienia na początku lat 90. kiedy tzw. niemieckie pomniki rosły wszędzie jak grzyby po deszczu. Kiedy teraz chcieli nadrobić stracony czas, spotkali się z odmową.

- Mamy wielki żal do służb wojewody, do Wojewódzkiego Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, który napisał nam, że traktat polsko-niemiecki nie przewiduje upamiętnień żołnierzy poza miejscami pochówku - mówi Werner Klimek, jeden z inicjatorów stworzenia upamiętnienia. - Negatywną opinię przysłał nam też minister Andrzej Przewoźnik, przewodniczący Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Wygląda na to, że urzędnicy chcą nam przeszkodzić w utrwaleniu pamięci o naszych zmarłych. Ale nie potrafią nam wskazać, co robimy źle. Mieszkańcom Urbanowic, którzy niedawno postawili pomnik w centrum swojej wsi, zarzucono, że nie dopilnowali procedur. Ale my mamy niemal jednomyślną uchwałę Rady Miejskiej w Ozimku w tej sprawie. W Urbanowicach na pomniku pojawił się krzyż żelazny. W naszym projekcie jest krzyż laskowany, a on do niemieckiej symboliki wojskowej nie nawiązuje. Jesteśmy lojalnymi obywatelami i chcemy postępować zgodnie z prawem. A gdzie my złamaliśmy prawo? Nikt nam nie umie powiedzieć. Wygląda na to, że chcą nas zniechęcić, bo dziś rzekomo nie ma klimatu do stawiania pomników niemieckim żołnierzom. Otóż zapewniam tych panów, że się zniechęcić nie damy. Bo żołnierzami nasi zmarli byli na samym końcu, a najpierw to byli nasi ojcowie, dziadkowie i bracia.

Na dowód, że w Krasiejowie klimat sprzyjający wielokulturowości był od dawna, mieszkańcy pokazują reporterom nto krzyż stojący tuż obok kościoła. Obok daty 1883 i nazwiska fundatora wykuto na nim modlitwę do Serca Pana Jezusa po polsku.
- Za Niemca nikt go nie zniszczył, więc nasze tablice też nie powinny nikomu przeszkadzać - mówią.

Henryk Koźlik przypomina sobie, że w Waszyngtonie oglądał marmurowe tablice z nazwiskami żołnierzy poległych w Wietnamie.
- To też niekoniecznie była słuszna wojna i bardzo wielu Amerykanów ocenia ją bardzo krytycznie, ale przecież nikomu nie przyszłoby do głowy, by z tego powodu odmawiać pamięci zmarłym - mówi.

Prawa nie ma, zwyczaj jest

Swoich parafian wspiera ks. Alojzy Malcherek, który od 42 lat duszpasterzuje w Krasiejowie.
- Tablice z nazwiskami ofiar I wojny światowej wiszą w przedsionku kościoła - mówi. - Więc na miejscu byłoby także przypomnienie zabitych podczas II wojny. Znam tu wszystkich i wiem, że ci zmarli nie byli faszystami. Nie szli do wojska z własnej woli, tylko na rozkaz.

Wojewoda opolski Ryszard Wilczyński przyznaje, że polskie prawo, czyli m.in. ustawa o ochronie pamięci walk i męczeństwa, nie reguluje kwestii upamiętnień - niezwiązanych z pochówkiem - Niemców, którzy zginęli w czasie II wojny światowej.

- Mówi o nich uchwała Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa z 25 stycznia 1995 roku - przypomina wojewoda - ale ona prawnie wiążąca nie jest, bo to tylko uchwała. Pomniki są więc raczej kwestią społeczno-polityczną niż prawną. Przez lata utrwalił się bowiem pewien zwyczaj załatwiania tych spraw.

Zdaniem wojewody, społeczności, które chcą upamiętnić swoich bliskich, którzy zginęli na wojnie, mają do tego pełne prawo. Muszą jednak zdecydować, czy chcą zachować pamięć o mieszkańcach swojej miejscowości lub parafii, czy chcą raczej upamiętniać mieszkańców - żołnierzy. Ikonografia i ornamentyka nawiązujaca do wojskowej symboliki III Rzeszy jest nie do przyjęcia.

- Nie zakłamujmy rzeczywistości - uważa Ryszard Wilczyński. - To prawda, że mieszkańcy Krasiejowa i innych śląskich miejscowości nie szli na wojnę z własnej woli. Ale prawdą jest także, że noszenie munduru III Rzeszy powodem do chluby nie było. Więc na pomnikach nie powinno być dębowych liści ani krzyży żelaznych, bo one kojarzą się z tamtą symboliką. Nie powinno się używać słowa polegli, znacznie lepsze jest określenie zginęli. A mówienie o krzyżu laskowanym to sofistyka, bo jest on przecież bardzo podobny do krzyża żelaznego. Przypominam, że kiedy powstawały pierwsze pomniki, Kuria Diecezjalna w Opolu wyraźnie zalecała, by umieszczać na nich krzyże chrześcijańskie, bez żadnych dodatkowych znaczeń. I takie rozwiązanie przyjęto w porozumieniu z ówczesnym wojewodą. Nie doprowadzajmy do konfliktu, na którym społeczności lokalne mogą tylko stracić. Bo stratą dla wszystkich będzie kolejne śledztwo w sprawie propagowania faszyzmu.

Najlepiej w sercu wsi

Jeśli jednak krasiejowskie tablice będą wolne od kontrowersyjnych akcentów, to zdaniem wojewody nic nie stoi na przeszkodzie, by zostały umieszczone na murze okalającym plac kościelny.

- Im są on bliższe miejscom stanowiącym serce tej wspólnoty, jak kościół czy cmentarz, tym łatwiej zaakceptuje je także polska większość - uważa wojewoda. - Ona się nie musi z tymi tablicami identyfikować, ale powinna rozumieć, jakie wartości się pod takimi miejscami kryją. Skoro w Krasiejowie ma być sześć tablic, to można to uznać za swego rodzaju lapidarium czy pomnik cmentarny. A takie budowle są w gestii Rady Gminy. To jest moje stanowisko w sprawie upamiętnień i 25 października przedstawię je panu przewodniczącemu Przewoźnikowi.

Wideo

Komentarze 53

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mr.Krebs
W dniu 25.09.2008 o 11:16, tomekw napisał:

Temat przeniesiony na forum "Śląsk, Polska, Niemcy", by troszkę ostudzić temperaturę dyskusji.

D
Dorfmann
W dniu 25.09.2008 o 10:22, mleczyk napisał:

...Przeprowadzilas sie do slaskiej wioski wiec powinnas uszanowac prawa i zwyczaje tam panujace...Nie mam zamiaru szanować praw i zwyczajów tam panujących; plotkujących sąsiadów na siebie nawzajem wy się poprostu nie lubicie jeden drugiemu zadrości, wystawania przy płotach i klechania albo kościół a po kościele na rower i do knajpy. Moja rodzina pochodzi ze śląska opolskiego pradziadkowie, dziadkowie rodzicie zwyczaje i obyczaje śląskie są mi może lepiej znane niż tobie człowieku w klapkach na oczach. Do Niemiec mnie nie ciągnie bo po co tu mam swój dom, mam tam pełno rodziny która przyjeżdza tu na każde święta i wypoczynek. I daj już spokój bo to nie na temat co do mnie piszesz, ja ciebie nie wywołałam i nie zaczepiałam a mogłam bo od początku forum jesteś jak beton ograniczony i zatrzetrzewiony. W mojej wiosce jest pomnik postawiony żołnieżom niemieckim którzy tam polegli którzy byli mieszkańcami tej miejscowości, jakoś nie widzę tam kwiatów nie widzę tam od czasu do czasu świeczek, a pomniek jest odrapany i zaniedbany - kpiny.


Nie masz kobieto zadnej torsamosci i tyle.My Slazacy mamy swa torsamosc i dume tak samo jak maja ja gorale, czy kaszubi.ty jej nie masz i tyle...Koniec tematu.
t
tomekw
Temat przeniesiony na forum "Śląsk, Polska, Niemcy", by troszkę ostudzić temperaturę dyskusji.
m
mleczyk
...Przeprowadzilas sie do slaskiej wioski wiec powinnas uszanowac prawa i zwyczaje tam panujace...

Nie mam zamiaru szanować praw i zwyczajów tam panujących; plotkujących sąsiadów na siebie nawzajem wy się poprostu nie lubicie jeden drugiemu zadrości, wystawania przy płotach i klechania albo kościół a po kościele na rower i do knajpy. Moja rodzina pochodzi ze śląska opolskiego pradziadkowie, dziadkowie rodzicie zwyczaje i obyczaje śląskie są mi może lepiej znane niż tobie człowieku w klapkach na oczach. Do Niemiec mnie nie ciągnie bo po co tu mam swój dom, mam tam pełno rodziny która przyjeżdza tu na każde święta i wypoczynek. I daj już spokój bo to nie na temat co do mnie piszesz, ja ciebie nie wywołałam i nie zaczepiałam a mogłam bo od początku forum jesteś jak beton ograniczony i zatrzetrzewiony. W mojej wiosce jest pomnik postawiony żołnieżom niemieckim którzy tam polegli którzy byli mieszkańcami tej miejscowości, jakoś nie widzę tam kwiatów nie widzę tam od czasu do czasu świeczek, a pomniek jest odrapany i zaniedbany - kpiny.
m
mleczyk
W dniu 25.09.2008 o 08:56, Dorfmann napisał:

No Hadziaj hadziaj, dobrzy ze wiesz kim jestes.Przeprowadzilas sie do slaskiej wioski wiec powinnas uszanowac prawa i zwyczaje tam panujace.Gdy Slazacy przeprowadzaja sie w wasze strony to tez nie szczekaja tylko akceptuja wasze zwyczaje.Nic nie napisalas na temt tego ze ciagnie was do Niemiec bo dobrze wiesz ze tak jest. Setki tysiecy patriotow polskich zyje obecnie w Niemczech ale w sercach dalej nienawisc...No coz...taka polska mentalnosc jak juz wspominalem...



Ty poprostu jesteś ograniczonym człowiekiem z klapkami na oczach. A ja przeprowadziłam się do domu mojej babci żeby się nią opiekować. Wiejskie plotkarstwo.
D
Dorfmann
W dniu 25.09.2008 o 09:29, mleczyk napisał:

Biedny damski szowinisto! To że ludzie ciągną tam gdzie lepiej to Ameryki nie odkryłeś, a najlepszym przykładem jesteście Wy. Teraz młodzi i to z miejscowości gdzie mieszkacie zreszta ja też przeprowadziłam sie właśnie do wioski koło Krasiejowa i jestem dla tej społeczności wrzodem na d....pie bo jak ktoś przeprowadził sie z miasta to HADZIAJ czy jakoś tak. śmieję się z tego na głos, najczęściej nie jadą do niemiec tylko do innych krajów w Europie. Ale zmieniam temat a nie o tym miało być.


No Hadziaj hadziaj, dobrzy ze wiesz kim jestes.
Przeprowadzilas sie do slaskiej wioski wiec powinnas uszanowac prawa i zwyczaje tam panujace.
Gdy Slazacy przeprowadzaja sie w wasze strony to tez nie szczekaja tylko akceptuja wasze zwyczaje.
Nic nie napisalas na temt tego ze ciagnie was do Niemiec bo dobrze wiesz ze tak jest. Setki tysiecy patriotow polskich zyje obecnie w Niemczech ale w sercach dalej nienawisc...No coz...taka polska mentalnosc jak juz wspominalem...
m
mleczyk
W dniu 25.09.2008 o 08:07, Dorfmann napisał:

Powiem ci tak biedna kobietko.Chodzi mi dokladnie o kawalek w ktorym piszesz czy przyznawalibysmy sie do Niemiec gdyby byl biednym krajem??Pewnie ze tak!!Na poczatku lat 90, gdy zaczely sie spisy mieszkancow slaska deklarujacych swoja niemieckosc moja rodzina w mojej miejscowosci byla organizatorem tego. Nie uwierzysz ilu Polakow, ktorzy niemcami czuli sie tylko dlatego ze posiadali niemieckiego owczarka, deklarowalo swoja niemieckosc!!Oczywiscie byli wykreslani z list bo posiadanie niemieckiego psa nie powoduje ze sie jest automatycznie Niemcem...Gdzie moral?? A czy wy Polacy nie ciagniecie tam gdzie lepiej???Ilu z was stoi codziennie przed konsulatem niemieckim w Opolu z papierami by wyrobic sobie niemiecki paszport, bo wygrzebaliscie ze zona pradziadka byla Niemcem i teraz sie nalezy niemieckie obywatelstwo??Nie wierzysz ilu??To pojedz sama sprawdzicc i popytaj ludzi tam stojacych!!Ale piepszyc glupoty jak to nienawidzicie niemcow i tak dalej to umiecie jak najglosniej!! Gdyby wam kto zaproponowal ze dostaniecie niemieckie obywatelstwa to polowa Polski by je przyjela i wyjechala do Niemiec!!Taka jest prawda mimo ze sie nie przyznajecie!!!Nie zaprzeczam ze z dziada pradziada mieszkacie na naszej ziemi.Tylko ze wtedy siedzieliscie jak myszy pod miotla gdy naokolo byly Niemcy a teraz szczekacie gdy role sie odwrocily!! Typowa polska mentalnosc!!!



Biedny damski szowinisto!
To że ludzie ciągną tam gdzie lepiej to Ameryki nie odkryłeś, a najlepszym przykładem jesteście Wy. Teraz młodzi i to z miejscowości gdzie mieszkacie zreszta ja też przeprowadziłam sie właśnie do wioski koło Krasiejowa i jestem dla tej społeczności wrzodem na d....pie bo jak ktoś przeprowadził sie z miasta to HADZIAJ czy jakoś tak. śmieję się z tego na głos, najczęściej nie jadą do niemiec tylko do innych krajów w Europie. Ale zmieniam temat a nie o tym miało być.
D
Dorfmann
W dniu 25.09.2008 o 08:50, mleczyk napisał:

Bardzo dobrze piszesz a powiem więcej ci którzy tak szczekają na Polskę na ( - komunę-tu się nie dziwię - ) że nic nie mogli nie mogli przyznawać sie do swoich korzeni to wielcy kłamcy, żyjemy tu od wieków i za czasów komuny też żyliśmy i każdy widział jak oni kryli się ze swoją niemiecką przeszłością i niemieckim pochodzeniem. Miałam mnóstwo koleżanek w szkole lata 70 i 80 wszystkie jechały na Polske i co polskie to SZAIS a co niemieckie to super. Ich tatusiowie i mamusie często należeli to PZPR. I tacy to są ludzie beznarodowcy, tam ich nie chcą a tu oni muszą być. Biedni. Ciekawe gdyby Niemcy były bardzo biednym krajem np. jak Rumunia czy też tak chętnie przyznawali by się do tego pochodzenia.


Powiem ci tak biedna kobietko.
Chodzi mi dokladnie o kawalek w ktorym piszesz czy przyznawalibysmy sie do Niemiec gdyby byl biednym krajem??
Pewnie ze tak!!
Na poczatku lat 90, gdy zaczely sie spisy mieszkancow slaska deklarujacych swoja niemieckosc moja rodzina w mojej miejscowosci byla organizatorem tego. Nie uwierzysz ilu Polakow, ktorzy niemcami czuli sie tylko dlatego ze posiadali niemieckiego owczarka, deklarowalo swoja niemieckosc!!
Oczywiscie byli wykreslani z list bo posiadanie niemieckiego psa nie powoduje ze sie jest automatycznie Niemcem...
Gdzie moral?? A czy wy Polacy nie ciagniecie tam gdzie lepiej???Ilu z was stoi codziennie przed konsulatem niemieckim w Opolu z papierami by wyrobic sobie niemiecki paszport, bo wygrzebaliscie ze zona pradziadka byla Niemcem i teraz sie nalezy niemieckie obywatelstwo??
Nie wierzysz ilu??To pojedz sama sprawdzicc i popytaj ludzi tam stojacych!!
Ale piepszyc glupoty jak to nienawidzicie niemcow i tak dalej to umiecie jak najglosniej!! Gdyby wam kto zaproponowal ze dostaniecie niemieckie obywatelstwa to polowa Polski by je przyjela i wyjechala do Niemiec!!
Taka jest prawda mimo ze sie nie przyznajecie!!!
Nie zaprzeczam ze z dziada pradziada mieszkacie na naszej ziemi.Tylko ze wtedy siedzieliscie jak myszy pod miotla gdy naokolo byly Niemcy a teraz szczekacie gdy role sie odwrocily!! Typowa polska mentalnosc!!!
m
mleczyk
W dniu 25.09.2008 o 07:37, Olesław napisał:

O ile dobrze rozumiem chcecie mi powiedzieć że za komuny nie mogliście robić pogrzebów? Nie uwierzę! Ani iść zapalić świeczki na cmentarzu?No chyba że chcieliście podkreślić ze wasz ojciec był bohaterem hitlerowskim i wsławił się przekraczaniem normy w Auschwitz a wy jesteście mu wdzięczni za te lewe paczki z żydowskimi zębami?Cały czas tu słyszę że wszyscy szli na wojnę z przymusu a wy chcecie teraz udowodnić że nie, że nawet volksdojcz IV kategorii mordował chętnie tak jak pierwszej? To dlaczegoście tu zostali. może do RFN było trudno wyjechać ale do NRD bez problemu, niemeicki na co dzień, tablice po niemicku itd.O ile wiem to nawet w Niemczech nie można stawiać pomników z symboliką hitlerowską więc o co wam chodzi. Chcecie pokazać że zabici to ofiary? No chyba na zasadzie że nie zdążyli zwiać!



Bardzo dobrze piszesz a powiem więcej ci którzy tak szczekają na Polskę na ( - komunę-tu się nie dziwię - ) że nic nie mogli nie mogli przyznawać sie do swoich korzeni to wielcy kłamcy, żyjemy tu od wieków i za czasów komuny też żyliśmy i każdy widział jak oni kryli się ze swoją niemiecką przeszłością i niemieckim pochodzeniem. Miałam mnóstwo koleżanek w szkole lata 70 i 80 wszystkie jechały na Polske i co polskie to SZAIS a co niemieckie to super. Ich tatusiowie i mamusie często należeli to PZPR. I tacy to są ludzie beznarodowcy, tam ich nie chcą a tu oni muszą być. Biedni. Ciekawe gdyby Niemcy były bardzo biednym krajem np. jak Rumunia czy też tak chętnie przyznawali by się do tego pochodzenia.
O
Olesław
O ile dobrze rozumiem chcecie mi powiedzieć że za komuny nie mogliście robić pogrzebów? Nie uwierzę! Ani iść zapalić świeczki na cmentarzu?
No chyba że chcieliście podkreślić ze wasz ojciec był bohaterem hitlerowskim i wsławił się przekraczaniem normy w Auschwitz a wy jesteście mu wdzięczni za te lewe paczki z żydowskimi zębami?
Cały czas tu słyszę że wszyscy szli na wojnę z przymusu a wy chcecie teraz udowodnić że nie, że nawet volksdojcz IV kategorii mordował chętnie tak jak pierwszej? To dlaczegoście tu zostali. może do RFN było trudno wyjechać ale do NRD bez problemu, niemeicki na co dzień, tablice po niemicku itd.
O ile wiem to nawet w Niemczech nie można stawiać pomników z symboliką hitlerowską więc o co wam chodzi. Chcecie pokazać że zabici to ofiary? No chyba na zasadzie że nie zdążyli zwiać!
m
mleczyk
W dniu 24.09.2008 o 15:01, wrrr.. napisał:

wy nawet znaki drogowe jestescie w stanie kojarzyc z sfastyka (np. zakaz zatrzymywania i postoju) mozecie sobie tupac nozkami w wymachiwac szabla wołodyjowskiego nic wam to niedabeda stawiac niemieckie tablice ,wywieszac flagi, organizowac Oktoberfesty,stawiac krzyze i w koncercie zyczen znowu uslyszycie zyczenia na geburtstag od Huberta dla Richata a do tego piosenka HEINO “mein schlesien land “ a w telewizji slaskie programy i konkursy gwarygdzie szwandrotania nie rozumiesz …itd…itd…itd………..My posuwamy sie bezustannie do przodu pokolenie za pokoleniem ma sie czym pochwalic. Pracujemy i mamy owoce naszej pracy.A wy stawiacie garba i szczerzycie zeby i szczekacie ale to wszystko do wiatru poniewaz szczekanie polskiego kundla ktory sie kreci w kolko goniac swoj ogon nie dorowna owczarkowi niemieckiemu . Polska szlachta ---jadna bitwa wygrana a potem lata hulanki i swawola nie dziwota ze ten kraj trzy razy rozebrano.



"wrrr" - ty gnój jesteś, wiesz o tym:):). Mieszkam na śląsku opolskim od dziada pradziada i jestem Polką a nie skundlonym psem niemieckim jak ty.
m
mały
Bardzo proszę administratora o zamknięcie tematu, bo anonimowe pyskówki nie wnosza nic nowego.
c
coyot
W dniu 24.09.2008 o 22:43, Olesław napisał:

Ja tylko nie rozumiem dlaczego ci panowie chcą uczcić teraz swoich poległych, a co robili przed tem? Czyżby truchła ich hitlerowskich przodków do dzis leżały na polu? Przecież Rosjanie i Polacy nie używali krematoriów! Na pewno zabitych ktoś pochował. Więc o co chodzi jeśli nie zamanifestowanie przywiązania do hitlerostwa? Jeszcze na zdjęciu faceci? Idźcie na cmentarz - tam są prawie same baby, żadnych facetów no chyba ze s kółka starych bojowników o niemieckość Slounska.Dlatego właśnie mówimy NIE!


Co robili przedtem...?
Przedtem nie można było nic robić drogi Olesławie. Takie były czasy zasranego prl-u !
O
Olesław
Ja tylko nie rozumiem dlaczego ci panowie chcą uczcić teraz swoich poległych, a co robili przed tem? Czyżby truchła ich hitlerowskich przodków do dzis leżały na polu? Przecież Rosjanie i Polacy nie używali krematoriów! Na pewno zabitych ktoś pochował. Więc o co chodzi jeśli nie zamanifestowanie przywiązania do hitlerostwa? Jeszcze na zdjęciu faceci? Idźcie na cmentarz - tam są prawie same baby, żadnych facetów no chyba ze s kółka starych bojowników o niemieckość Slounska.
Dlatego właśnie mówimy NIE!
D
Dorfmann
W dniu 24.09.2008 o 18:31, Gość napisał:

zniszcz swoje nasienie zebys sie nie rozmnazal idioto


Hahahahahaha...Popieram!! Wez wytnij sobie cos by nie plodzic glupich dzieci!!
Buahahahaha
Dodaj ogłoszenie