"Polska, Rumunia i Słowenia zamykają klasyfikację najsłabiej rozwijających się gospodarstw rolnych UE. Polacy z wynikiem FNVA/AWU na poziomie 6000 € przyrastają w wartość 10 razy wolniej niż najlepsza Dania", podał na Twitterze jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

"Polskie gospodarstwa rozwijają się wolniej od gospodarstw z innych krajów UE. Wskaźniki pokazują, że najwolniej rozwijają się kraje najbardziej uzależnione od unijnych dopłat", wyjaśnia dalej. To odniesienie do opublikowanego w połowie października raportu Komisji Europejskiej. Raport traktuje o kondycji ekonomicznej unijnych gospodarstw rolnych w latach 2014-2015.

Niby to dane sprzed kilku lat, jednak autorzy analizy z IGR już na początku rozwiewają wątpliwości. "Niestety zmiany w tych obszarach są na tyle długotrwałe, że wyniki sprzed trzech lat wciąż trafnie odzwierciedlają stan wspólnotowego rolnictwa".

Dochodowość gospodarstw rośnie, jednak te polskie nadal znajdują się na końcu zestawienia wszystkich z UE. Dalej pada smutny wniosek, że nasze gospodarstwa pozostają jednymi z najmniej wydajnych. Wystarczy spojrzeć na liczby.

FNVA/AWU - przyrost wartości netto gospodarstwa w rocznym okresie roboczym.

I tak FNVA/AWU średnio w UE wynosi 18,6 tys. euro. W Polsce to 6 tys. euro, w Rumunii 4,5 tys. euro, a zamykającej zestawienie 3,3 tys. euro. Spójrzmy teraz na czołówkę. Najwyższe wyniki mają Dania 61,8 tys., Holandia 51 tys., i Luksemburg 40,3 tys. euro. Autorzy raportu sprawdzili udział płatności bezpośrednich w przyroście wartości netto gospodarstwa (FNVA). W przypadku Polski to 44% udziału, największy dotyczy Słowienii - 70%. To pokazuje jak duże jest tu uzależnienie od dopłat.

Źródło ilustracji: EU Farm Economics Overview based on 2015 (and 2016) FADN data/DG AGRI EU-FADN

"O ile różnica między państwami „starej” Unii a tymi przyjętymi w 2004 roku (i później) była sukcesywnie redukowana do roku 2011, o tyle od 2012 obserwuje się ponowne poszerzanie się tej przepaści. Wynika to m.in. z coraz powszechniejszego trendu przechodzenia zachodnich gospodarstw na uprawy, ogrodnictwo oraz produkcję winorośli i odchodzenia od nierentownej produkcji mleka i jego przetworów oraz hodowli zwierząt, która znalazła się dziś w rękach kilku europejskich i globalnych oligopolistów", komentuje IGR.

Gospodarstwa mieszane (zwierzęta i uprawy) oraz zajmujące się wypasem zwierząt są najbardziej podatne na uzależenie do dopłat i mają najmniejszy potencjał rozwoju ekonomicznego - to kolejny wniosek płynący z badań KE. Które zatem mają potencjał i najmniej sa zależne od dopłat. Zdaniem autorów raportu gospodarstwa trudniące się tylko uprawami zbóż, produkcją winorośli oraz ogrodnictwem.

Źródło: Instytut Gospodarki Rolnej