Stal Nysa już pewna utrzymania

Marcin Sabat
Marcin Sabat
Tuż po meczu siatkarze z Nysy nie mieli się z czego cieszyć, ale kiedy dowiedzieli się, że MKS Będzin pokonał Kęczanina Kęty mogli się uśmiechnąć. Wywalczony chwilę wcześniej punkt dał utrzymanie.
Tuż po meczu siatkarze z Nysy nie mieli się z czego cieszyć, ale kiedy dowiedzieli się, że MKS Będzin pokonał Kęczanina Kęty mogli się uśmiechnąć. Wywalczony chwilę wcześniej punkt dał utrzymanie. Sławomir Jakubowski
Nasi siatkarze co prawda przegrali dziś z Pekpolem Ostrołęka, ale wywalczony punkt, przy porażce Kęczanina Kęty, dał im miejsce w "ósemce" po rundzie zasadniczej.

Mecz o miejsce w czołowej ósemce gospodarze zaczęli od udanego bloku oraz kontry Piotrowskiego i prowadzenia 4:1. Goście potrafili odrobić dwa punkty, aby po chwili je stracić, więc zbliżali się tylko na “oczko". Tak było do stanu 20:19. Wówczas dwoma precyzyjnymi zagrywkami popisał się Dawid Bułkowski i zrobiło się 23:19 dla Stali.

O ile w pierwszym secie nysanie nie mieli większych problemów, tak w drugim nie byli w stanie nic zrobić. Zepsute zagrywki, niedokładne przyjęcie, złe rozegranie i autowe ataki pozwoliły rywalowi kontrolować wynik od początku do końca. Zespół z Ostrołęki prowadził 8:2, 12:5 i 19:10, a na nic zdawały się zmiany w naszym zespole. W trzecim secie od początku w "szóstce" wyszli Kęsicki i Szczurek, ale to wystarczyło do wyrównanej walki do stanu 10:9.Wówczas w polu zagrywki pojawił się Grzegorz Białek. Dwa razy źle jego serwis przyjął Bułkowski, w ataku bezradny był Kęsicki i było 10:15. Nysanie spuścili głowy i nie podjęli już walki.

Kiedy w czwartym secie gra nie poprawiała się i goście wygrywali 12:8 zanosiło się na porażkę Stali. Na szczęście nasi siatkarze przy serwisach Piórkowskiego odrobili szybko dystans (13:14) i zaczęła się wymiana punkt za punkt. Przy remisie 21:21 po długiej akcji punkt sędziowie przyznali naszym, a protestujący rywal dostał żółtą kartkę i zrobiło się 23:21. Szczęście zdecydowało, że Stal zapewniła sobie punkt, ale nie pomogło już wygrać tie breaka.

W nim Pekpol prowadził 2:0 i 6:4, a kolejne dwa punkty zdobyli za niego autowymi atakami miejscowi. Przewaga wzrosła do czterech "oczek" i to był koniec emocji.

>b>Stal AZSPWSZNysa - Pekpol Ostrołęka 2:3(20, -16, -19, 23, -10)
Stal: Biernat, Nożewski, Rejno, Bułkowski, Piórkowski, Piotrowski, Biniek (libero) - Długosz, Kęsicki, Szczurek. Trener Krzysztof Wójcik.
Pekpol: Pietkiewicz, Przybylski, Białek, Wierzbicki, Szczygielski, Boruch, Mihułka (libero) - Obrębski, Owczarz, Jacyszyn. Trener Andrzej Dudzic.
Sędziowali: Bogumił Sikora i Janusz Cyran (obaj Bielsko-Biała). Widzów 350.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Edward

Tez mi sukces klubu. Niestety jak się ma takiego prezesa to nie ma się co dziwić

Dodaj ogłoszenie