Stan oczekiwania

Andrzej Szatan
Mające się odbyć 27 maja spotkanie na temat przyszłości Odry zostało przełożone na inny, bliżej jeszcze nie określony termin.

Spotkanie z władzami samorządowymi miasta i województwa oraz politykami miało się odbyć w auli Uniwersytetu Opolskiego.
- W tym tygodniu musimy znaleźć kolejny termin, który by odpowiadał wszystkim zainteresowanym stronom - mówi Ryszard Raczkowski, prezes klubu. - Mam nadzieję, iż mistrzostwa świata nie skomplikują sprawy.

Na razie w Odrze panuje stan oczekiwania. Zawodnicy przechodzą okres roztrenowania. Zajęcia prowadzi Dariusz Kaniuka, asystent trenera Romualda Szukiełowicza. Wiadomo, iż ten drugi już nie pojawi się w Opolu.
- Warunki jakie moglibyśmy mu zaproponować w trzeciej lidze skutecznie go odstraszyły - mówi prezes Odry. - Nie ma sensu, żeby przyjeżdżał na zajęcia po zakończonym sezonie, skoro nie mamy pieniędzy, by zapłacić mu zaległości z rundy wiosennej. Razem z premiami uzbierało się dwadzieścia tysięcy. Cóż, krajobraz po spadku jest w przypadku Odry przygnębiający. Mieliśmy otrzymać drugą część pieniędzy z Canalu +, ale po interwencji trenera Mariana Kurowskiego, który nie podpisał ugody z Odrą w sprawie rozliczeń za poprzednią rundę, PZPN te środki zablokował.

Kto więc poprowadzi opolską drużynę w nowych rozgrywkach i jacy zawodnicy w niej zagrają? Dziś w obu sprawach jest wiele znaków zapytania.
- Rozmawiałem na temat pracy w klubie z trenerem Wiesławem Korkiem - mówi prezes Odry. - Uważam, iż potrzebny jest w klubie trener z Opola, znający dobrze młodych zawodników, na których zostanie oparta trzecioligowa drużyna. W przypadku Korka ważne jest też i to, iż w tym sezonie prowadzi on zespół trzecioligowy i dobrze zna styl grania w tej klasie.
Prezes przyznaje, iż rozmawiał ze wszystkimi zawodnikami na temat ich dalszej przyszłości w klubie.
- Zrezygnowaliśmy ze wszystkich wypożyczonych piłkarzy - mówi Raczkowski. - Starsi zawodnicy wiedzą, że mogą sobie szukać klubów, bo w nowym sezonie nie będziemy im w stanie zapłacić więcej niż tysiąc złotych. Wiem, że klubu będzie szukał sobie Kucharski. Natomiast my rezygnujemy z dwóch bramkarzy - Kopanieckiego i Kitowicza, bo stawiamy na młodego Fecia.

Nie jest tajemnicą, iż Marcin Lachowski ma ofertę z Lecha Poznań.
- Rozmowy są bardzo zaawansowane - wyjaśnia prezes Odry. - Musi dojść do spotkania, podczas którego ustalenia telefoniczne zostaną "przelane" na papier. Z drugiej strony wiem, że Lech szuka zawodników po całej Polsce i połowie Europy i sprawa z Lachowskim może się jeszcze różnie skończyć. Chciałbym, aby w klubie zostali Tracz, Sobotta, Jagieniak i Michniewicz, ale muszą przyjąć warunki. Trzecia liga to półprofesjonalne granie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie