Stanisława Dybowska, najstarsza Opolanka, skończyła 106 lat!

Foto Krzysztof Świderski
Stanisława Dybowska wciąż haftuje piękne obrusy i makatki
Stanisława Dybowska wciąż haftuje piękne obrusy i makatki Foto Krzysztof Świderski
Patrząc, jak najstarsza mieszkanka naszego regionu energicznie krząta się po swoim mieszkaniu na opolskim Zaodrzu, trudno uwierzyć w jej wiek. Nikt nie daje jej więcej niż 80 lat.

Stanisława Dybowska przyszła na świat 6 lutego 1906 r. w Wyszkowie nad Wisłą. Miała 8 lat, kiedy zaczęła się I wojna światowa. Doskonale pamięta, jak z rodzicami i dwoma starszymi braćmi uciekali przed Niemcami. - Do rodzinnych stron już nie wróciliśmy - wspomina pani Stanisława. - Zamieszkaliśmy w Jaśle.

Po raz drugi przed wojenną zawieruchą Stanisława Dybowska uciekała we wrześniu 1939 roku. - W Tarnopolu wpadliśmy w łapy Rosjan - mówi jubilatka. - Mąż był przed wojną komisarzem do spraw reformy rolnej, więc groziła nam niechybna wywózka na Syberię. Jakiś żołnierz poradziła nam, by napisać list do Mołotowa i - o dziwo - dostaliśmy zgodę na powrót do okupowanej przez Niemców Polski.

Po II wojnie państwo Dybowscy osiedlili się w Tarnowskich Górach, gdzie mąż został komisarzem ziemskim. Potem przenieśli się pod Byczynę, następnie do Kluczborka. Aż ostatecznie, ponad 60 lat temu, zamieszkali w Opolu.

Pani Stanisława poszła do pracy w 1952 roku. Współorganizowała stację krwiodawstwa w Opolu.

- Pracowałam tylko 20 lat, a od 45 biorę emeryturę - żartuje. - Nie wiem, jak ZUS to znosi.

Jubilatka jest wdową od ponad 30 lat. Ponad 4 lata temu pochowała syna. Ma jeszcze 2 córki, wnuczkę, 2 wnuków i 4 prawnuków. Mieszka sama, na 8 piętrze, bo całkiem dobrze jeszcze sobie radzi. Mimo kłopotów ze wzrokiem nadal, precyzyjnym ściegiem, haftuje piękne obrusy i makatki. Opiekunka przychodzi do niej tylko by posprzątać i zrobić zakupy.

- Urodziłam dzieci, zawsze miałam coś do roboty - mówi jubilatka, pytana o sekret długowieczności. - To chyba wystarczyło.

- Posiadanie teściowej, która dożyje 106 lat jest równie mało prawdopodobne, jak trafienie szóstki w totku. Dlaczego ja nie wygrałem? - pyta ze śmiechem Roman Wawrzynek, zięć jubilatki, emerytowany rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
korektor potrzebny?

Litości! Nazwę mieszkańca miasta zapisujemy małą literą.

K
Krzysztof

Duzo zdrowka Pani ZYCZE

d
danuta

Przepiękna wiadomość i niesamowita jubilatka.A cudny haft , wspaniały wygląd i jak widac pogoda ducha i dobra pamięć.Od razu poprawił mi się humor.Wszystkiego Najlepszego !!!

w
wiola z niemodlina

wszystkiego najlepszego!!! DUZO ZDRÓWKA

m
mari@@

Gratulacje Pani Stanisławo !!!! kolejnych 100 lat !!!! a humor Pani dopisuje świetnie

B
Bolek

Pani tekst o Zusie zaiste mnie rozbawił. Pozdrawiam i życzę zdrowia. Bolek.

G
Gość

Pani stanisławo 200 lat !!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie