Starszej kobiety nie chce przyjąć żaden szpital. Co dalej z 90-letnią emerytowaną lekarką?

ow
Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
90-letnia pani Hanna, emerytowana lekarka, jest pod stałą opieką DPS-u W Warszawie. Ma mocznicę, napadowe migotanie przedsionków, niedokrwistość, przewlekłą chorobę nerek, nadciśnienie tętnicze i inne schorzenia. Nie chce jej przyjąć żaden szpital - pisze Onet.pl

- Kilka tygodni temu mama zachorowała na zapalenie płuc. Trafiła do szpitala na Banacha, na Oddział Nefrologii, Dializoterapii i Chorób Wewnętrznych. Nie stwierdzono u niej COVID-u. Ale miałam wrażenie, że śpieszono się, żeby jak najszybciej się jej pozbyć. I po nieco ponad dwóch tygodniach, "wypchnięto" ją z tego szpitala. Chociaż były wskazania do dalszego leczenia, co zresztą stwierdzono w jej karcie choroby - opowiada w onecie pani Barbara, jej córka.

Gdy stan kobiety pogorszył się, DPS wezwał pogotowie. Karetka zabrała straszą kobietę, ale ze szpitala wypuszczono ja ponownie tego samego dnia. I nie wiadomo, dlaczego nie została przyjęta.

- To straszne, ale wychodzi na to, że gdyby mama miała koronawirusa, to miałaby lepszą opiekę i większe szansę na leczenie - mówi pani Barbara, córka pani Hanny.

Źródło: Onet.pl

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Materiał oryginalny: Starszej kobiety nie chce przyjąć żaden szpital. Co dalej z 90-letnią emerytowaną lekarką? - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie