Było to dla nas dużym zaskoczeniem, że po 3-4 miesiącach zespół już działał sprawnie, osiągał dobre wskaźniki operacyjne i dostawaliśmy pierwsze pozytywne informacje od klienta – mówił Łukasz Domoradzki manager w Stefanini.

22 listopada minął rok od oficjalnej inauguracji działalności Centrum Usług Stefanini w Opolu, trzeciego oddziału tej międzynarodowej korporacji IT w Polsce. Była to okazja do spotkania zarządu z pracownikami.

Przedstawiciele firmy wspominali, że kiedy podjęli decyzję o otworzeniu w Opolu kolejnej siedziby, aby obsługiwać stąd przede wszystkim klientów niemieckojęzycznych, największym wyzwaniem było zrekrutowanie pierwszego zespołu, który miał zapewniać wsparcie IT dla dużego niemieckiego przedsiębiorstwa z branży energetycznej.

– Mieliśmy bardzo krótki okres, żeby zrekrutować te osoby, bo tylko dwa miesiące. Udało nam się to na czas. Wszyscy kandydaci mówili świetnie po niemiecku, jednak w większości nie mieli doświadczenia w pracy korporacyjnej albo w obszarze IT - wspominał Łukasz Domoradzki, site operations manager w Stefanini.

- Myśleliśmy, że potrzeba kilku miesięcy, nawet do roku, zanim zespół się ustabilizuje. Było to dla nas duże zaskoczenie, że po 3-4 miesiącach zespół już działał sprawnie, osiągał dobre wskaźniki operacyjne i dostawaliśmy pierwsze pozytywne informacje od klienta – dodał Domoradzki. - Dziś ten zespół jest bardzo stabilny, nie mieliśmy żadnych problemów z rotacją pracowników. Osoby, które dołączyły na samym początku, objęły już stanowiska specjalistyczne w nowych projektach. Dotrzymaliśmy obietnicy, że będą się razem z nami rozwijać w Opolu.

Anca Fotache, service delivery director w Stefanini, przypomniała, że Stefanini w Polsce najpierw miało Centrum Usług w Krakowie, gdzie ma dwa biura, a w ubiegłym roku otworzyło trzecie w Opolu. - W ciągu roku zatrudniliśmy 60 osób, jesteśmy w trakcie pozyskiwania nowych klientów do naszego portfolio. Jesteśmy zadowoleni z tego, co zastaliśmy w Opolu – począwszy od jakości pracy i umiejętności językowych pracowników. Niemiecki jest tu wybitnie dobry, nasi klienci doceniają poziom wsparcia, jakie otrzymują. Spotkaliśmy się też z przychylnością ze strony władz lokalnych - oceniła.

Obecnie Stefanini zatrudnia w Opolu już 60 pracowników, a w najbliższych miesiącach ma w planach rekrutację kolejnych 20, którzy będą zapewniać wsparcie IT dla dużej, globalnej firmy z branży motoryzacyjnej. Zwiększyła się również liczba stanowisk specjalistycznych, przy czym w większości zajmują je osoby wyłonione w drodze wewnętrznej rekrutacji.

Zespoły obsługują ok. 10 klientów, głównie z branży produkcyjnej – motoryzacyjnej, energetycznej, metalurgicznej.

W związku z dużym zainteresowaniem rynkowym i prowadzonymi już rozmowami dotyczącymi lokowania obsługi kolejnych projektów w Opolu przedstawiciele Stefanini szacują, że w drugiej połowie przyszłego roku poziom zatrudnienia może osiągnąć 100 osób.

Ostatnio firma powiększyła swoją przestrzeń biurową, aby stworzyć nowe stanowiska pracy (siedziba Stefanini mieści się w nowoczesnym budynku Office Center Opole).

Plany dotyczące Centrum Usług Stefanini w Opolu wpisują się w globalną strategię firmy. – Rozwijamy się zarówno na obszarze EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka), jak i w Polsce, która jest jednym z ważniejszych centrów w regionie. Nasze plany obejmują zwiększanie możliwości w centrach, które już mamy – wyjaśniała Anca Fotache. – W ciągu ostatnich lat znacząco poszerzyliśmy zasięg geograficzny. Teraz musimy skonsolidować działania, pozyskać nowych klientów i rozbudować usługi świadczone w poszczególnych centrach. Oczywiście nasze plany rozwoju i transformacji cyfrowej obejmują Polskę. Transformacja cyfrowa wiąże się z wyzwaniami, ale udowadniamy, że jesteśmy firmą, która wyzwania zmienia w szanse.

– Stawiamy na zatrudnianie absolwentów. Będziemy się starali nawiązać relacje z tutejszymi uczelniami wyższymi. Nasze hasło brzmi: rozwijaj się z nami w Opolu. Dlatego ważne jest, żeby pracownik, który do nas dołącza, miał poczucie, że stale robi postępy. Chcemy zatrudniać takie osoby, którym będziemy w stanie stworzyć ciekawą ścieżkę kariery, zbieżną z tempem rozwoju Centrum – deklarował Łukasz Domoradzki. – Projekty, które tu lokujemy, są nowe, więc kiedy ktoś dołącza do nas, rozwija się wraz z tym projektem.

Już teraz w opolskim oddziale zatrudnieni są młodzi pracownicy, dla których dołączenie do zespołu było jednocześnie rozpoczęciem kariery zawodowej. – To moja pierwsza praca. Nie planowałem związać się z branżą IT, podjąłem ryzyko, żeby spróbować czegoś innego. Dla mnie to coś całkiem nowego, bo jestem po studiach biotechnologicznych. Byłem gotowy na wszystko – opowiadał Jordan Miś, support engineer II.

Podczas prowadzonych rekrutacji firma Stefanini wyraźnie zaznaczała, że kandydaci muszą znać język obcy, ale nie jest wymagana specjalistyczna wiedza z zakresu IT.

Ważniejsze są umiejętności językowe i kompetencje interpersonalne, otwartość i komunikatywność. To zdolności, które można rozwijać, ale nie da się ich szybko nauczyć. Natomiast jeśli chodzi o umiejętności informatyczne, profesjonalna kadra trenerska zapewnia kandydatom pełne przygotowanie techniczne do pracy.

Takiego zdania jest także Karolina Szymczak, która rok temu aplikowała na stanowisko Inżyniera Wsparcia w Stefanini. Z wykształcenia jest filologiem. To jej kolejna praca (wcześniej była nauczycielem), natomiast pierwsza w IT. – Było to zaskakujące, nigdy wcześniej nie pomyślałabym, że mogę pracować w takim miejscu, nie mając wykształcenia ani żadnego doświadczenia w tym kierunku. Dla Stefanini najważniejsze jest, żeby znać dobrze język obcy – najtrudniej się go nauczyć i najdłużej to zajmuje. Jeśli chodzi o sprawy techniczne, tego można nauczyć się dużo szybciej.

Podobne zdanie na temat kluczowych kompetencji, jakie są najbardziej przydatne w tej branży, ma Jordan Miś: – Co jest ważne w pracy w service desku IT? Przede wszystkim zrozumienie drugiego człowieka. Potrzebne jest też trochę cierpliwości, wytrwałości, ponieważ nie zawsze się udaje pomóc klientowi od razu. Osoby, które chcą się rozwijać pod kątem językowym, tutaj mogą to robić. Można sobie odświeżyć znajomość języka – kiedyś dużo rozmawiałem po niemiecku, później, w czasach technikum i na studiach, trochę mniej. A mój największy sukces? To, że nie boję się już mówić po angielsku, pokonałem bariery.

Anca Fotache z centrali zarządzającej w Stefanini obszarem EMEA podkreśliła, jak ważna i przydatna jest znajomość języków obcych: – Polacy są znani z umiejętności językowych – mówią po angielsku, francusku, włosku, nawet po turecku, znają czeski i inne języki z tego regionu. Kraków i Opole, pod względem kompleksowego wsparcia niemieckojęzycznego, stanowią centrum w naszej branży.

Łukasz Domoradzki dodał: – Potwierdzają to bardzo pozytywne opinie naszych klientów. Wielu z nich twierdzi, że kulturowo i językowo Opole jest bardzo dobrym wyborem, zwłaszcza dla klientów niemieckojęzycznych. Natomiast kolejny obszar, na którym firma planuje skupić się w najbliższym czasie, to poszukiwanie na Opolszczyźnie pracowników posługujących się innymi językami obcymi niż niemiecki – np. francuskim czy czeskim – aby oferować klientom wsparcie IT jeszcze lepiej dopasowane do ich potrzeb.

OPOLSKIE INFO [30.11.2018]