Stop sadystom. Nowe kary za znęcanie się nad zwierzętami

Daniel Polak
Daniel Polak
Udostępnij:
Posłowie pracują nad nową ustawą o ochronie zwierząt. Kary dla sadystów mają być bardzo surowe - 3 lata więzienia, dożywotni zakaz posiadania zwierząt i 100 tys. zł nawiązki

Instytut Wymiaru Sprawiedliwości zbadał niedawno 200 spraw z całej Polski dotyczących znęcania się nad zwierzętami. Ponad 130 zostało umorzonych. Zapadło co prawda 60 wyroków, ale tylko 4 skazanych otrzymało karę bezwzględnego więzienia. Obrońcy czworonogów nie mają wątpliwości: - ustawę o ochronie praw zwierząt trzeba zmienić w ten sposób, aby kary były surowsze - przekonują.

Takiego samego zdania są posłowie z Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt. Przygotowują zmiany w ustawie, które popiera Ministerstwo Sprawiedliwości. Jedną z najważniejszych jest wprowadzenie na początek 10-letniego (a w przyszłości także dożywotniego) zakazu posiadania zwierząt dla osób, które zostały skazane za znęcanie się nad nimi. Ci, którzy takie zakazy łamaliby, mogli trafiać do więzienia.

Posłowie proponują także, aby osoby, które robią to ze szczególnym okrucieństwem, trafiały za kraty nawet na trzy lata, a nie dwa, jak ma to miejsce obecnie.

Autorzy nowej ustawy chcą także uderzyć sadystów bardzo mocno po kieszeni. Dziś maksymalna nawiązka, jaką sąd może nakazać do zapłaty skazanemu, wynosi 2,5 tysiąca złotych. Po zmianach górna granica będzie wynosiła aż 100 tys. zł. Pieniądze te trafiać będą do organizacji walczących o prawa zwierząt.

Członkowie tych ostatnich (czyli np. członkowie Inspektoratu ds. Zwierząt z Kędzierzyna-Koźla) mają też mieć zwiększone uprawnienia. Mają im pozwolić wchodzić na posesję pomimo braku zgody właściciela, gdy istnieć będzie uzasadnione podejrzenie, że znęca się on nad zwierzęciem. Psa lub kota będą mogli odebrać i zabrać do schroniska. Na razie mogą to robić jedynie w obecności policji.

Kolejna ważna zmiana dotyczy trzymania psów na uwięzi. Dziś niektóre zwierzęta są uwięzione na krótkich łańcuchach przez całe życie. Po zmianie przepisów będzie można je trzymać bez przerwy
na uwięzi jedynie przez dwanaście godzin.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Szopqu
Uważan, że znęcanie się nad zwierzętami jest czymś złym. Ale nie może być tak, że za molestowanie albo gwałt ktoś dostaje zawiasy, a kto inny za psa na łańcuchu przy budzie też dostaje zawiasy, plus grzywnę.
K
KK
Jasne, oczywiście! Właśnie dzisiaj dwa psy bez obroży, kagańców i właścicieli po osiedlu w Nemodlinie ale to dzieci winne! Zasrane chodniki, skwery i trawniki też winne dzieci!
Czyli za znęcanie czapa ale za pogryzienie, sranie, wypuszczanie bez smyczy co najwyżej upomnienie (dla psa). Ostatnio spaceruję z dzieckiem i biegnie jakiś potwór na nas, właściciel najpierw go woła a kiedy on nic to "proszę się nie bać on nic nie zrobi". Przyszło to powąchało, dziecku o mało co serce wyskoczyło. Tylko dlaczego ja mam się bać? Przyznam, że gdyby był mniejszy, byłbym szybszy od niego i użył buta.
Psiarze wasze wywody są żałosne, jesteście wyjątkowo nieodpowiedzialnymi ludźmi!

Ostatnio idę z psem spokojnie na spacer (zaznaczam że na smyczy i w kagańcu), a bachorek w wiek ok. 3-4 lat "poklepał" pieska trzymana w ręku łopatką (mamusi siedziała jakieś 40 m. dalej na ławeczce i nie zauważyła, że jej dziecko wyparowało). Pies warknął, do czego miał święte prawo, a mamusia z krzykiem przerwała konwersację i zainteresowała się dzieckiem.
Powtarzam to nie zwierzęta są winne!!!, albo właściciel, albo rodzic!!!
Z każdej strony są ekstremalne sytuacje, ale to nie upoważnia do znęcania się nad zwierzętami.
M
M
Jasne, oczywiście! Właśnie dzisiaj dwa psy bez obroży, kagańców i właścicieli po osiedlu w Nemodlinie ale to dzieci winne! Zasrane chodniki, skwery i trawniki też winne dzieci!
Czyli za znęcanie czapa ale za pogryzienie, sranie, wypuszczanie bez smyczy co najwyżej upomnienie (dla psa). Ostatnio spaceruję z dzieckiem i biegnie jakiś potwór na nas, właściciel najpierw go woła a kiedy on nic to "proszę się nie bać on nic nie zrobi". Przyszło to powąchało, dziecku o mało co serce wyskoczyło. Tylko dlaczego ja mam się bać? Przyznam, że gdyby był mniejszy, byłbym szybszy od niego i użył buta.
Psiarze wasze wywody są żałosne, jesteście wyjątkowo nieodpowiedzialnymi ludźmi!

Bachor wrzeszczacy jest cool. Więc się licytujmy nad srankiem psiaka i gówniarza, co jeszcze kopnie tam gdzie mu tatuś da na przyśpieszenie, najlepiej właśnie w psiaka. Malutki synek, córeczka, po tatusiu już kumate jak być bandytą. Najlepiej niech od zwierzat z daleka, bo ktoś wraźliwy nie wytrzyma.
A
Adaś
dobrze,że będą surowe kary a co do pogryzień to najczęściej wina wychowania psa jak i rodziców bo jak zobaczą pieska to odrazu by z dzieckiem podchodzili pogłaskać i wogóle a tak nie powinno sie uczyć dzieci,nie twój pies nie podchodz!.Nalezy dzieci jak rowniez dorosłych nauczyć opanowania bo tez miałam taką sytuacje,że stoje z psem w kagancu i na smyczy i rozmawiam z znajomym zblizaja sie 2 panie i jedna zaczyna panikować-zachowywac sie nerwowo,wymachiwać rekami,tulic sie do tej drugiej-druga ja uspakaja,pies wogole nie zwraca uwagi,a jakby to był inaczej ułozony pies to mógłby inaczej się zachowac.Będąc dzieckiem tez miałam styczność z psami tylko podczas wakacji u babci i co psy były spokojne,mimo,że mnie nigdy wczesniej nie widziały.2 razy zostałam ugryziona z czyjej winy?-mojej bo chciałam zabrać kość dla drugiego psa.trzeba zrozumieć zachowania zwierząt i samemu byc asertywnym i stanowczym w wychowaniu psów.Może częściej oglądać zaklinacza psów i conieco sie dowiedzieć.

Jasne, oczywiście! Właśnie dzisiaj dwa psy bez obroży, kagańców i właścicieli po osiedlu w Nemodlinie ale to dzieci winne! Zasrane chodniki, skwery i trawniki też winne dzieci!
Czyli za znęcanie czapa ale za pogryzienie, sranie, wypuszczanie bez smyczy co najwyżej upomnienie (dla psa). Ostatnio spaceruję z dzieckiem i biegnie jakiś potwór na nas, właściciel najpierw go woła a kiedy on nic to "proszę się nie bać on nic nie zrobi". Przyszło to powąchało, dziecku o mało co serce wyskoczyło. Tylko dlaczego ja mam się bać? Przyznam, że gdyby był mniejszy, byłbym szybszy od niego i użył buta.
Psiarze wasze wywody są żałosne, jesteście wyjątkowo nieodpowiedzialnymi ludźmi!
O
OPOLANIN
NO I ELEGANCKO!!! A DAĆ JESZCZE WIĘKSZE KARY NIECH SIĘ NAUCZĄ PACANY!!! JA BYM IM CHĘTNIE TO SAMO ZROBIŁ CO ONI ROBIĄ TYM BIEDNYM ZWIERZAKOM... JESZCZE WIĘKSZE KARY!!! JESZCZE SUROWIEJ ICH TRAKTOWAĆ!!!
k
kajka
dobrze,że będą surowe kary a co do pogryzień to najczęściej wina wychowania psa jak i rodziców bo jak zobaczą pieska to odrazu by z dzieckiem podchodzili pogłaskać i wogóle a tak nie powinno sie uczyć dzieci,nie twój pies nie podchodz!.Nalezy dzieci jak rowniez dorosłych nauczyć opanowania bo tez miałam taką sytuacje,że stoje z psem w kagancu i na smyczy i rozmawiam z znajomym zblizaja sie 2 panie i jedna zaczyna panikować-zachowywac sie nerwowo,wymachiwać rekami,tulic sie do tej drugiej-druga ja uspakaja,pies wogole nie zwraca uwagi,a jakby to był inaczej ułozony pies to mógłby inaczej się zachowac.Będąc dzieckiem tez miałam styczność z psami tylko podczas wakacji u babci i co psy były spokojne,mimo,że mnie nigdy wczesniej nie widziały.2 razy zostałam ugryziona z czyjej winy?-mojej bo chciałam zabrać kość dla drugiego psa.trzeba zrozumieć zachowania zwierząt i samemu byc asertywnym i stanowczym w wychowaniu psów.Może częściej oglądać zaklinacza psów i conieco sie dowiedzieć.
A jesli chodzi o znecanie sie w domach to tez proponuje zebrac ileśtam podpisów i przekazać posłom jedni umieja to drudzy też.
G
Gość
""""Psa lub kota będą mogli odebrać i zabrać do schroniska.""" (Na razie mogą to robić jedynie w obecności policji.)

No :-) , jak którego pogoni jakiś wieśniak z sekatorem, albo widłami, o se bedzie mógł odebrać, ale swoje buty jak z nich wyskoczy. :-)))()
k
kaesz68
a co z karami za zakłócanie spokoju przez szczekające psy i brudzące psimi odchodami wszystkie skwery? uważam ,że każdy właściciel nie sprzątający po swoim psie na dzień dobry powinien dostać ok. 1000 zł mandatu
l
lola
Pogratulować posłom. A Instytut Sprawiedliwości powinien przejrzeć sprawy o znęcanie w domach. Tam wyroki okażą się jeszcze ciekawsze i na pewno nie tak surowe jak proponują za znęcanie się nad zwierzątkami. Czego oczywiście nie popieram,ale równowaga w karaniu powinna być.
K
KK
Co z karami za pogryzione dzieci, twarzyczki zdeformowane do końca życia i wyrwane zębiskami kawałki ciała?
Moim zdaniem te powinne mieć większe wymiary i bez zawieszeń, a "kochane pieski" bezwzględnie i natychmiast usypiane!

Jestem za - karać rodziców, za niepilnowanie własnych pociech!!!
Skoro dziecko wychodzi z własnej posesji i wchodzi na teren sąsiada do uwiązanego psa...to gdzie jest mamusia???
Każda taka sytuacja to dramat - dramat przede wszystkim dla tego małego człowieka, ale nie oszukujmy się rzadko winien jest pies, on się tylko broni, lub broni własnego terytorium. Winny jest albo właściciel, który nie powinien prowadzić takiej rasy, bo sam ze sobą sobie poradzić nie potrafi albo bezmyślny rodzic.
S
Strzegom
Co z karami za pogryzione dzieci, twarzyczki zdeformowane do końca życia i wyrwane zębiskami kawałki ciała?
Moim zdaniem te powinne mieć większe wymiary i bez zawieszeń, a "kochane pieski" bezwzględnie i natychmiast usypiane!
Dodaj ogłoszenie