Strajk nauczycieli 2019 na Opolszczyźnie. Wanda Sobiborowicz: Nie widzę woli porozumienia ze strony rządowej

Iwona Kłopocka-Marcjasz
Iwona Kłopocka-Marcjasz
Wanda Sobiborowicz, szefowa Związku Nauczycielstwa Polskiego na Opolszczyźnie.
Wanda Sobiborowicz, szefowa Związku Nauczycielstwa Polskiego na Opolszczyźnie. Sławomir Mielnik
- Jeśli będziemy się bać, to niczego nie wywalczymy - mówi Wanda Sobiborowicz, szefowa Związku Nauczycielstwa Polskiego na Opolszczyźnie.

Ile opolskich placówek oświatowych przystąpiło w poniedziałek do strajku?
Z pierwszych obliczeń, dokonanych w południe, wynika, że 428 placówek. W referendum wyraziło zgodę na strajk 453 szkół i przedszkoli, a ZNP w naszym województwie obejmuje swoim działaniem 585. Wg wcześniejszych danych gotowych do strajku było 14 709 nauczycieli.

To duża skala...
Takiej mobilizacji jeszcze u nas nie było. Nauczyciele są ogromnie zdeterminowani i słuchając premier Szydło w niedzielę i w poniedziałek chyba się w tym utwierdzają. Zwłaszcza, jak słyszą o rzekomych „średnich wynagrodzeniach” sięgających nawet 5 tys. zł. Nie można wprowadzać opinii publicznej w błąd. Nauczyciele tyle nie zarabiają. Mówmy o wynagrodzeniu zasadniczym, a nie o „średnim”. Tymczasem na koniec grudnia 2018 nauczyciel dyplomowany zarabiał 3317 zł brutto. To ludzi złości. Niepokoją też propozycje pani premier, a szczególnie ta dotycząca 300 zł za wychowawstwo. Kto za to zapłaci? Przecież dodatki w regulaminach wynagradzania trzeba negocjować z organem prowadzącym. Rząd nie zapewnia, że te pieniądze da nam państwo. Natomiast wielu samorządowców mówi tak: niech nam państwo zabezpieczy pełne wynagrodzenie nauczycieli, to my sobie z resztą poradzimy. Na razie jest tak, że to właśnie organy prowadzące dokładają do wynagrodzenia nauczycieli. Dlatego konieczne jest zwiększenie nakładów na oświatę.

Za nami pierwszy dzień strajku. Myśli pani, że nauczyciele długo wytrzymają? Znam nauczycielkę, która poszła na zwolnienie lekarskie, bo wtedy mniej straci, niż na strajku.
Trudno tu przewidywać. Zobaczymy co będzie w kolejnych dniach. Mamy wiele sygnałów o straszeniu nauczycieli sankcjami. To perfidne działanie, bo strajk jest legalny. Większość samorządów popiera nasze działania i są różne możliwości rekompensat za strajk, ale o tym będziemy później rozmawiać.

Kluczowe są najbliższe godziny, bo w środę powinien zacząć się egzamin gimnazjalny. Myśli pani, że się odbędzie?
W niektórych szkołach pewnie się odbędzie. Wielu dyrektorów, straszonych przez kuratorium, najzwyczajniej się boi, ale jak wszyscy będziemy się bać, to nic z tego nie będzie. To jest ostatni moment, by coś wywalczyć. Jeśli nie zrobimy tego teraz, to możemy się pożegnać nie tylko z perspektywą podwyżek . Rząd zlikwiduje Kartę Nauczyciela, podniesie pensum do 24 godzin, a wtedy część nauczycieli zostanie zwolnionych. Coś za coś. Dlatego uważam, że trzeba patrzeć do przodu, a nie skupiać się na dniu dzisiejszym.

W szkołach trwa łapanka do komisji egzaminacyjnych. Egzamin to jedno, ale kto potem te prace sprawdzi?
Nie wiem, kto sprawdzi. Nie sądzę też, by angażowanie do komisji np. emerytów było zgodne z prawem. Z tego, co pamiętam, to w komisji może być nauczyciel zatrudniony w danej szkole. Ale z drugiej strony życie pokazuje, że ten rząd może wszystko – zgodnie z przepisami czy niezgodnie, zrobią co chcą.

Największym straszakiem dla władzy jest zagrożenie matur. Tylko, że do 6 maja jest strasznie dużo czasu. Nauczyciele wytrwają?
W każdej chwili możemy strajk zawiesić, a w czasie matur odwiesić. Tylko takie działanie może przynieść skutek. Rząd odwołuje się do naszego sumienia, misji, wizji. Zapomnijmy o tym. Sumienia nie ma ten rząd, który lepiej traktuje krowy i świnie, niż nauczycieli. Nie miejmy więc oporów.

Dziś jeszcze można się porozumieć. Jest na to szansa?
Nie widzę takiej woli po stronie rządowej. Przecież to jest kwestia polityczna, by ZNP nie wygrał starcia z rządem. Dlatego podpisali porozumienie z Solidarnością. Jednak w chwili, gdy rozmawiamy szykuję się do wyjazdu do Warszawy na posiedzenie zarządu ZNP [w poniedziałek o godz. 17 - red.]). Jeśli rząd zechce rozmawiać, to my też.

Zobacz też: Strajk Nauczycieli 2019 Opole. Michał Siek, opolski kurator oświaty

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gres

Nigdy Polski Nauczyciel nie strajkował nawet w czasie wojny uczył z narażeniem życia! Dzisiaj jego autorytet społeczny upadł.Dla nauczycieli liczą się korepetycje a nie nauka na lekcjach.Teraz nauczyciele uczą z automatu. Nie ważne czy uczeń rozumie czy nie, nie ma czasu na tłumaczenie. To po co szkoła skoro na korepetycjach trzeba przerobić cały temat?Czyli rodzice mogą żądać odszkodowania za „niedouczenie” i konieczność korepetycji.

n
niewierny Tomasz

Do "Gościa" z 12.20. Ja tez bym chciał zobaczyć, ale ktos na nich glosował. Zresztą to nie ma znaczenia kto przy władzy. A jeżeli chodzi o nauczycieli to powtarzam co napisałem wcześniej, wtedy ich poprę lub nie. Zresztą wejdź sobie na BIP UM Opole i zobacz ile zarabiają dyrektorzy szkół, a jedna osoba miała w 2017 roku 95000 dochodu plus 44000 emerytury za 2017 rok. Oczywiście brutto, a to wg oświadczenia majatkowego

I
Igma

Cytat:-----
"Nie widzę woli porozumienia ze strony rządowej."
-------Bo i nie muszą.

--------Przedłużć Ferie Świąteczne tak długo,
--------aż Belfry kasy nie bedą mieli.
--------Skrócić Wakacje.

n
no tak

Dobrze , że jesteś związkowcem, bo takie jak ty straszą dzieci.

M
Mama uczennicy

Ja też chętnie bym zobaczyła, nie wspomnę o lekcjach dodatkowych, z których dochód może wcale nie jest tam uwzględniony. i uśmiałam się z żalu jakiegoś nauczyciela w komentarzu pod innym artykułem, że on pracując 18 godz. tygodniowo tyle zarabia, że musi dorabiać.Wooow, i bardzo dobrze, że musi, bo każdy pracuje 40 godz.tygodniowo lub więcej w zależności od formy zatrudnienia, a często też dorabia, bo zarabia dużo mniej od nauczyciela, choć często z wykształceniem na takim samym poziomie. A co do likwidacji karty nauczyciela ...jestem ZA. Jak wiele tematów by to załatwiło i nagle okazałoby się, że nauczyciele bez problemu wyrabiają się ze swoimi obowiązkami w godzinach pracy, bo nie wychodzą o 11 czy 12, a w czasie wakacji i ferii niech siedzą i przygotowują materiały na cały rok szkolny. Przecież nikt nie każe im być nauczycielami...zawsze mogą zmienić zawód jeśli jest tak źle. Może w końcu zostaliby Ci, którzy wykonują tą pracę z powołaniem....

G
Gość

niewierny Tomasz - a ja bym chciał zobaczyć kwity na zwrot premii przez czołowych polityków PISu. Chodzi o te premie które wg Szydło im się należały ale prezes tupnął nóżką.

n
niewierny Tomasz

Pani Sobiborowicz a ja bym chciał zobaczyć Pani PIT 11 za 2018 rok i nauczycieli z np 10, 20 letnim stażem pracy. Wtedy uwierzę ila naprawdę zarabiacie

Dodaj ogłoszenie