Straszyli seniorów, że są chorzy i muszą skorzystać z drogich płatnych badań. Spółka CMSE dostała ponad 1,1 mln zł kary od UOKiK

na podst. mat. pras.Zaktualizowano 
123rf
Spółka działa pod różnymi nazwami, np. Centrum Medyczne św. Franciszka, Instytut św. Barbary, Łódzkie Centrum Medyczne. Zaprasza seniorów na badania i bezpodstawnie straszy ich złym stanem zdrowia.

Przed działaniami Centrum Medycznego św. Franciszka – to jedna z nazw handlowych spółki CMSE (dawniej CMSF) – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ostrzegał w marcu 2018.

Z czasem firma zaczęła używać też innych nazw: Dolnośląski Instytut Zdrowia, Centrum św. Jakuba, Mazowieckie Centrum Medyczne, Instytut św. Barbary, Łódzkie Centrum Medyczne.

- Praktyki CMSE są szczególnie szkodliwe, bo uderzają w seniorów. Ponad 90 proc. umów dotyczy osób po 60 roku życia. Handlowcy wykorzystują ich problemy ze zdrowiem, aby jak najwięcej zarobić. Manipulują nimi, wywierają presję. Na podstawie mało wiarygodnych badań diagnozują ciężkie choroby, naciskają na błyskawiczną decyzję w sprawie zakupu pakietów medycznych, nawet zawożą do banku po kredyt. Takie działania są niedopuszczalne. Oprócz kary finansowej nakazaliśmy firmie, aby natychmiast zaprzestała nieuczciwych praktyk – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

UOKiK prowadził przeciw CMSE dwa postępowania – o naruszanie zbiorowych interesów konsumentów oraz o stosowanie klauzul niedozwolonych. Oba zakończyły się karami finansowymi, które w sumie wyniosły ponad 1,1 mln zł (1 108 557 zł).

W sumie urząd stwierdził 5 praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów: niechciany telemarketing, ukrywanie handlowego celu pokazu, wprowadzanie w błąd co do stanu zdrowia, wywieranie niedopuszczalnego nacisku i ograniczanie prawa do odstąpienia od umowy. Nakazał spółce, aby przestała je stosować. W przypadku 4 praktyk, decyzja ma rygor natychmiastowej wykonalności. Oznacza to, że CMSE musi ich zaniechać, nawet jeśli odwoła się do sądu.

Urząd dostał liczne skargi na CMSE od konsumentów z Warszawy, Wrocławia, Łodzi, Szczecina, Poznania i Śląska. Piszą w nich m.in.:
"Dowiedziałam się, że mam bardzo chore serce i musi być wykonane badanie Holtera, jest również konieczna szybka wizyta u kardiologa. (…) w czasie omawiania mojej sytuacji zdrowotnej wprowadzono atmosferę zagrożenia i presji".
"W czasie rozmowy zrobiło się nerwowo, wpadał drugi pracownik, w biegu informował, że jeden bonus cenowy jest już wykorzystany i został już tylko jeden. Czułam się zdopingowana do podjęcia szybkiej decyzji – bo może coś stracę. Pracowały nade mną 3 osoby, zachwalając korzyści z tej umowy. Trwało to ok. 1,5 godziny. Byłam jak w transie".

CMSE organizuje spotkania według określonego schematu. Najpierw telefonicznie zaprasza na bezpłatne badania, prelekcję czy zwiedzanie nowej przychodni.

Dzwoniący – wbrew przepisom – nie mają wcześniejszej zgody na kontakt w celach marketingowych. Nie wspominają też, że podczas spotkania można będzie kupić pakiety medyczne. Na miejscu handlowcy najpierw wypytują przybyłych o ich kłopoty zdrowotne. Potem robią proste badanie pulsoksymetrem – czujnikiem zakładanym na palec.

Następnie „omawiają wyniki”: seniorzy słyszą diagnozę poważnych chorób, zalecenie natychmiastowej wizyty u specjalisty, krytykę państwowej służby zdrowia i propozycję „rozwiązania” problemu poprzez zakup pakietu medycznego za kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. Pracownicy CMSE naciskają, żeby umowę podpisać natychmiast. Nie pozwalają jej spokojnie przeczytać. Jadą nawet z klientem do banku po kredyt.

Na dodatek sugerują w umowie, że nie będzie można od niej odstąpić w ciągu 14 dni bez ponoszenia konsekwencji. Nie jest to prawda. Konsument nie mógłby odstąpić od umowy, gdyby dotyczyła ona usług zdrowotnych, a w tym przypadku spółka sama ich nie świadczy, nawet nie zatrudnia lekarzy.

UOKiK skorzystał z procedury „tajemniczego klienta”, aby sprawdzić, jak przebiegają spotkania organizowane przez CMSE. Informacje ze skarg się potwierdziły. Na spotkanie przyszły osoby w wieku 65-80 lat, które nie wyrażały zgody na telemarketing. Zostały zaproszone na prelekcję i badania. Nie przeprowadzał ich lekarz, tylko osoba, która przedstawiła się jako wicedyrektor instytutu. Pracownik UOKiK, który wcielił się w „tajemniczego klienta”, przeszedł badanie pulsoksymetrem. Na tej podstawie wicedyrektor „zdiagnozował” przerost lewej komory serca badanego.

Urząd przyjrzał się także umowom zawieranym przez CMSE. Znalazł w nich 5 postanowień niedozwolonych. Dotyczą: jednostronnej zmiany warunków umowy, automatycznego jej przedłużenia, braku możliwości wypowiedzenia oraz kar za wcześniejsze rozwiązanie umowy - wynoszących nawet 1800 zł.

Przykładowo: zakwestionowaliśmy klauzule, w których spółka zastrzega sobie prawo do zmian w wykazie przychodni. Zgodnie z nimi, jeśli konsument w takiej sytuacji rozwiąże umowę, to grozi mu wysoka kara. Co więcej, spółka nawet nie zawiadamia klientów o takich zmianach. Po informacje o współpracujących przychodniach odsyła do nieistniejącej od lutego 2018 r. strony internetowej i nieaktualnego numeru telefonu. – Lekarz blisko domu czy konkretny specjalista w ofercie spółki mogły przesądzić o tym, że senior zdecydował się podpisać umowę. Konsument musi mieć możliwość jej rozwiązania, gdy taka przychodnia zniknie – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Postanowienia uznane za niedozwolone są bezskuteczne. Należy je traktować tak, jakby nie było ich w umowie.

Decyzje nie są prawomocne. CMSE może się odwołać do sądu w terminie miesiąca od ich doręczenia.

polecane: Flesz - Ukraińcy chcą więcej zarabiać

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

I
Igma

Nic nowego.

U naszych przyjaciół zza Odry i Nysy.

wielu medykw poleca wykonanie zabiegów, za które Ubezpieczalnie nie pałacą.

Rydzyk fizyk.

Miałeś szczęście, to wyzdrowiałeś na jakiś czac.

Pech, choroba pozostała, ale pieniądze są weg.

C
Cayt London

Pozamykac to kur...stwo komiwojazerow zaj...nych a ludzi troche oswiecic ze te pseudowynslazki to shit I tyle musza gnojki miec dobre krycie ze strony kasty ubeckich prawnikow

t
tekatka48
9 września, 19:46, Antoni 65:

W przypadku odwołania, powinno się cały zarząd i pracowników firmy zamykać w aresztach śledczych do czasu wydania prawomocnego wyroku.

To by skuteczniej działało niż kary pieniężne, które na samym końcu i tak zostaną umorzone.

Dokładnie tak!

A
Antoni 65

W przypadku odwołania, powinno się cały zarząd i pracowników firmy zamykać w aresztach śledczych do czasu wydania prawomocnego wyroku.

To by skuteczniej działało niż kary pieniężne, które na samym końcu i tak zostaną umorzone.

t
tekatka48

Fajnie, że w końcu zajęto się tym problemem, ale....... Co to jest milion kary? Czy ktoś usiadł i policzył ile milionów ta spółka przerzuciła przez wszystkie lata? Ile starszych osób naciągnięto, oszukano? Dlaczego kara jest jedynie finansowa? Ktoś powie, że to firma, spółka. Tak, ale ludzie dla niej pracujący, to przestępcy. I trzeba to jasno podkreślić, to są przestępcy. Spółka powinna dostać nakaz natychmiastowego wstrzymania działalności, majątek skonfiskowany, szkody seniorów powetowane, a sprawcy osądzeni i wtrąceni do więzień. To żadna sztuka, że firma (może) zapłaci ten milion Państwu Polskiemu, i co komu z tego. Należy naprawić szkody, jakie ponieśli oszukani. Mało tego, przestępcy ci, jako więźniowie powinni pracować, a zarobionych pieniędzy opłacać seniorom terapie lekarskie, które podniosą ich z traumy jaka przeżyli przez styczność ze spółką.

Wiem, że to proste, ale nie dla polskiego wymiaru sprawiedliwości.

G
Gość

Żeby chociaż raz napisano że taka a taka spółka ZAPŁACIŁA tyle i tyle kary! Co z tego że w artykule jest kwota kary ponad milin złotych skoro po latach odwołań i spraw sądowych albo spółka już nie istnieje albo sąd wydaje wyrok na korzyść spółki. Samo to że ci sami ludzie co chwila zakładają nowe spólki wynika tylko z tego że głownym założeniem działalności jest oszukiwanie starszych osób a nie płacenie jakichś grzywn

G
Gość

Kary? Odpowiedzialni za ten proceder powinni trafić za kratki!

G
Gość

UOKiK powinien nakazać zamknąć takich naciągaczy bo to złodzieje. Kilka emerytów zostało naciągniętych na wysokie kredyty chociaż teraz jedzą chleb ze smalcem bo na nic innego już ich nie stać. Nie wykupują leków bo nie mają pieniędzy. Sama byłam na podobnym badaniu ale ponieważ za dużo się odzywałam(dochodziłam prawdy) więc szybko mnie załatwiono i grzecznie acz stanowczo kazano opuścić pomieszczenie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3