Strażacy dogaszają pożar w Szymiszowie

fot. Radosław Dimitrow
fot. Radosław Dimitrow
Na składowisku opon wciąż tlą się zgliszcza. Strażacy cały czas polewają obiekt wodą. Do jego gaszenia użyli ciężkiego sprzętu, który wyciąga ze składowiska palące się opony.

Pożar w Szymiszowie wybuchł wczoraj (10 lutego) ok godz. 22.00. Strażaków zawiadomili o nim mieszkańcy, którzy zauważyli wydobywające się ze składowiska płomienie.

Strażacy liczą, że do wieczora pożar uda się ugasić całkowicie.

Nie wiadomo jeszcze jak wysokie straty poniósł właściciel składowiska. Blaszany budynek, w którym trzymane były opony nadaje się do rozbiórki.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Słyszałem że dzierżawca tego obiektu wydobywa teraz z pod byłych magazynów kamienie, które sprzedaje pod budowę autostrady za grube pieniądze.... Co nasuwa wam się na myśl... Czy to był tylko zwykły pożar?????

O
Ola

Sprawą powinna zająć się prokuratura.Zbyt często ostatnio płoną takie składowiska opon. Nie dość ,że taki właściciel ma darmową utylizację /za którą pobral pieniądze/ to na dodatek dostanie odszkodowanie , ą my zwykli ludzie nie dość ,że mamy zatrute środowisko to jeszcze płacimy grubą kasę za akcję strażaków z naszych podatków. Może właśnie dziennikarze zwrócą ślepej Temidzie i prokuraturze na to uwagę .

G
Gandharwa

Coś ostatnio często płoną składy opon, papieru , plastiku i innych selektywnie zbieranych magazynów odpadów palnych.

Proponujemy objąć więc takie lokalizacje fakultatywną możliwością sporządzania raportów oddziaływania na środowisko, ze szczególnym uwzględnieniem niebezpieczeństwa awarii i pożarów.

W głowie się nie mieści, ile dioksyn, aromatów i innego syfu poleciało na wieś i do atmosfery.

Dodaj ogłoszenie