Strażacy uratowali w Krapkowicach... kaczkę

Arti
Ptak przymarzł do lodu na rzece. Potrzebna była interwencja straży pożarnej.

O kaczce przymarzniętej do lodu na rzece Osobłodze zawiadomił krapkowickich strażaków przechodzień.

Po przyjeździe na miejsce okazało, że ptak przymarzł około 3 metrów od brzegu.

Strażacy uwolnili kaczkę bez większych problemów. Straciła tylko kilka piór.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
feres
Podobno myśliwi do dzisiaj dokarmiają zwierzęta,żeby potem wiedzieć ,
gdzie się zaczaić ze spluwą ?

toto sie nazywa nęcisko/posyp i jest stosowane przez miłośników ( ten co zabija moze nim być? ) przyrody - myśliwych. Takie nęciska znajduje coraz częściej w zaiste dziwnych miejscach. nie chce się panom myśliwcom już nawet pospacerować troszkę po lesie - dżipem podjechać na ambonke przy której wysypany jest pokarm dla ukochanych zwierzątek a potem już tylko PACH! I zadowolony z siebie miłośnik wraca z obiektem miłości do dom. Krew sie leje ale to sie nazywa racjonalna gospodarka łowiecka.
sorki za offa, ale niektórzy pewnie nie wiedzą jak sie ten proceder dokarmiania odbywa i czemu służy. Nic nie ma za free, za pełny żołądek stada "koleżanka" sarna i "kolega" dzik płaci krwią
J
JaN46
Proponuję wystawić budki z jedzeniem przed UMIG,dla ludzi, których powoli nie stać na płacenie coraz to wyższych podatków, opłat, rachunkòw. Postawili światła i basen a teraz próbują łatać dziurę budżetową zdzierając z ludzi. Najłatwiej jest dowalić ludziom podatkiem, kolejny przykład na to, że za niegospodarność spółki SOLLOCH and COMPANY, płacimy my wszyscy. Uszczęśliwianie ludzi na siłę jakimiś rozwiązaniami typu basen prowadzi do tego, że wiele osób na niego nie stać ale i tak za niego zapłacą. Brawo urzędnicy, czy wy wogóle odpowiadacie materialnie za takie pomyłki finansowe.

Widać w tym jak zwykle perwersyjną ściemę.
Postaram się wobec tego nieco dorzucić i wpomogę w kontynuowaniu tematu.
Nie dziwota, że energia człowieka rozpiera, bo wiosenka do drzwi już puka.
Słoneczko coraz wyżej. Jak w starym okupacyjnym porzekadle: Sikorski pod ręką, prawie na zawołanie.
Wszystko widać sprzyja. Sęk w tym, że trza wziąć się ostro do roboty i pilnować swego,
przede wszystkim tego, co pod nosem.
Na początek radzę, udać się z chętnymi na Kilińskiego, najlepiej z namalowanymi na transparencie pytaniami: kiedy to zamierzają zakończyć i rozliczyć swój czyn społeczny, dokończyć iwestycję w powiatowym szpitalu, puścić ruch po moście kolejowym, uporządkować zwalony zabytkowy mur za naszym Zamkiem itp.
Reszta pytań na potem.
r
realista
też nie macie o czym pisać...
G
Gość
Wreszcie doczekalismy się. W środku tej ostrej zimy ktoś wspomniał o kaczuszkach.
Ptaki podobnie jak ludzie mają sporo problemów m. in. ze zdobyciem pożywienia. Przypominam sobie, że przed laty nad Odrą ustawiano budki, pod którymi wykładano karmę. Korzystały z nich nie tylko kaczki i łabędzie, ale także inne ptactwo. Uważam, że naszym dzielnym strażakom za przeprowadzenie tej nietypowej przecież akcji ratunkowej należą się słowa podziękowania.

Proponuję wystawić budki z jedzeniem przed UMIG,dla ludzi, których powoli nie stać na płacenie coraz to wyższych podatków, opłat, rachunkòw. Postawili światła i basen a teraz próbują łatać dziurę budżetową zdzierając z ludzi. Najłatwiej jest dowalić ludziom podatkiem, kolejny przykład na to, że za niegospodarność spółki SOLLOCH and COMPANY, płacimy my wszyscy. Uszczęśliwianie ludzi na siłę jakimiś rozwiązaniami typu basen prowadzi do tego, że wiele osób na niego nie stać ale i tak za niego zapłacą. Brawo urzędnicy, czy wy wogóle odpowiadacie materialnie za takie pomyłki finansowe.
f
fixyo dyrdum
W dzisiejszej dobie KACZKA to znaczący symbol naszej państwowości. Uratowanie tego symbolu przez owych strażaków urasta do wyczynu ponadczasowego będącego zapamiętanym po wsze czasy.
G
Gość
Podobno myśliwi do dzisiaj dokarmiają zwierzęta,żeby potem wiedzieć ,
gdzie się zaczaić ze spluwą ?
J
JaN46
Wreszcie doczekalismy się. W środku tej ostrej zimy ktoś wspomniał o kaczuszkach.
Ptaki podobnie jak ludzie mają sporo problemów m. in. ze zdobyciem pożywienia. Przypominam sobie, że przed laty nad Odrą ustawiano budki, pod którymi wykładano karmę. Korzystały z nich nie tylko kaczki i łabędzie, ale także inne ptactwo. Uważam, że naszym dzielnym strażakom za przeprowadzenie tej nietypowej przecież akcji ratunkowej należą się słowa podziękowania.
l
laik
Ciekawe czy juz dostali nagrodę za to
g
gość
Oto news na miarę naszych możliwości i tego miasteczka.
ps. Mam nadzieję jutro poczytać o kurce złotopiórce z dołu Otmętu, czy też psie o 3 łapach, który jeździł koleją trasą Gogolin-Prudnik.
R
Red
Się dzieje we wsi
P
Pan Kaczuch
A na Kaczych Dołach kaczkom kupry do lodu przymarzają. Jakiez to musi byc zaśnaikowe nasze miasto skoro uratowanie kaczki jest newsem....
G
Gość.
Dobrze, że nie odleciała z tą taflą lodu, bo w locie część lodu mogłaby się odłamać i spaść robiąc komuś krzywdę.
Dzielny przechodzień, dzielni strażacy.

Hip, hip, hurraaaa!!!

Do czego to doszło. Żeby gonić ciężki wóz tylko po to by uwolnić kaczkę, którą ten przechodzień spokojnie mógłby trącić dłuższym kijem.

Najlepsze jest też to, że ludzie są tacy troskliwi jak widzą zwierzę w potrzebie, ale jak człowiek leży to już lepiej omijać z daleka, bo to pewnie pijak i śmierdzi.
Dodaj ogłoszenie