Strzelce Opolskie. 10 lat więzienia za to, że pociął żonie twarz butelką. Daniel N. uznał, że to zbyt surowa kara

Mirela Mazurkiewicz
Mirela Mazurkiewicz
Daniel N. ze Strzelec Opolskich odpowiadał za usiłowanie zabójstwa, choć twierdził, że obrażenia jego żony powstały w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Sąd Okręgowy w Opolu uznał jego winę i skazał mężczyznę na 10 lat więzienia. Apelacja potwierdziła słuszność tej kary.
Daniel N. ze Strzelec Opolskich odpowiadał za usiłowanie zabójstwa, choć twierdził, że obrażenia jego żony powstały w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Sąd Okręgowy w Opolu uznał jego winę i skazał mężczyznę na 10 lat więzienia. Apelacja potwierdziła słuszność tej kary. Mirela Mazurkiewicz
44-letni obecnie Daniel N. ze Strzelec Opolskich odpowiadał za usiłowanie zabójstwa. Sąd nie uwierzył, że poważne rany to efekt fatalnego zbiegu okoliczności i wysłał mężczyznę na 10 lat za kratki. Groziło mu dożywocie, ale oskarżony i tak uznał, że to zbyt surowa kara.

Przerażające sceny, które w czerwcu 2019 roku rozegrały się w Strzelcach Opolskich, na zawsze pozostaną w pamięci Katarzyny. O dramacie, który zgotował jej mąż, przypominały też będą blizny na twarzy.

Prokurator nie miał wątpliwości, że Daniel N. chciał zabić swoją żonę. Chwycił za rozbitą butelkę i ciął po twarzy oraz szyi przerażonej kobiety. Mężczyzna miał też grozić 33-latce śmiercią.

Katarzyna i Daniel spotkali się w 2012 roku i po kilku miesiącach wzięli ślub. Wspólnie wychowywali dwóch synów kobiety z poprzedniego związku, a dwa lata później urodziła im się córeczka.

Katarzyna twierdziła, że mąż był o nią zazdrosny. Pracował za granicą, ale na weekendy przyjeżdżał do domu. Powodem dramatycznego w skutkach ataku również była zazdrość. Daniel N. zaczął podejrzewać, że żona go zdradza.

Jej synowi powiedział nawet, że wynajął detektywa, by ten sprawdził wierność kobiety.

Noc poprzedzającą zdarzenie mężczyzna spędził poza domem. Wypił w barze kilka piw, a później - jak twierdził - postanowił przespać się w garażu. Rano kupił jeszcze jedno piwo i poszedł porozmawiać z żoną.

Katarzyna usłyszała kroki na korytarzu. Była przekonana, że obudziła się jej 5-letnia wówczas córka. Wtedy zobaczyła męża z potłuczoną butelką w ręce. Mężczyzna wbił szkło w jej szyję. Broniła się przed nim. Para zaczęła się szamotać.

- Prosiłam, żeby przestał, bo zaraz obudzi się nasza córeczka i zobaczy pełno krwi, martwą matkę i ojca mordercę - mówiła w sądzie pokrzywdzona.

Z relacji kobiety wynikało, że sprawcę spłoszył jej 12-letni wówczas syn. Mąż na odchodne miał jej jeszcze grozić, że wróci i dokończy to, co zaczął.

Daniel N. twierdził, że to był nieszczęśliwy wypadek. Przekonywał, że upadł i rozbił butelkę, którą miał w ręce. Przyznał, że przystawił kobiecie szkło do gardła, ale utrzymywał, że poważne rany na jej twarzy powstały, gdy podczas szamotaniny przewrócił się na nią z "tulipanem" w ręce.

Mężczyźnie za usiłowanie zabójstwa groziło nawet dożywocie. Sąd Okręgowy w Opolu skazał go na 10 lat pozbawienia wolności. Daniel M. miał też zapłacić pokrzywdzonej 40 tys. złotych zadośćuczynienia.

Mężczyzna uznał jednak, że kara jest zbyt surowa i złożył apelację. Od wyroku odwołał się również prokurator.

Sprawa trafiła do drugiej instancji. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu uznał w środę (4.02), że obie apelacje są bezzasadne i utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Opolu. Rozstrzygnięcie jest prawomocne. Daniel N. przebywa za kratkami. Trafił tam zaraz po tym, gdy doszło do dramatu.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jerzy

Wyrok za niski za to bestialstwo!

O
Obiektywnie patrząc

czyli sąd apelacyjny uznał apelacje za bezzasadne i utrzymał wyrok sądu I instancji który oparty został na "wierze" (cyt. sąd nie uwierzył). A sprawdzono chociaż wersje obydwu stron, bo zdaje się mamy tutaj typową sprawę 1/1? Kiedy ktoś rani twarz drugiej osoby, to z reguły z zamiarem jej oszpecenia, a nie zabicia, tym bardziej gdy jest to kobieta. Na to bynajmniej wskazują zasady prawidłowego rozumowania, wskazania wiedzy i doświadczenie życiowe, tym bardziej, że osoba skazana to nie jakiś bandyta i agresor, z tego co wiem. No ale może bardziej chodziło tutaj o tzw. "wynik", a nie sprawiedliwość społeczną. Oczywiście nic i nikt nie usprawiedliwia zachowania tego człowieka ale nad tą kwalifikacją prawną to na prawdę można byłoby się zastanawiać, tym bardziej, że w apelacji wrocławskiej "wsadzić" kogoś na 25 lat to żaden problem.

N
Nerwus
5 lutego, 09:58, Rodzic 2 dzieci:

Cóż przecież prokuratury są bee bo chcą karać a sądy spoko bo buntyją się przeciwko władzy! Poczekajcie jak dorośnie pokolenie błyskawicy i wyp....., wtedy zobaczymy czym jest przemoc. Piszę o tym bo byłem wczoraj świadkiem sytuacji na osiedlu AK. Rozmawiają dwie młode sąsiadki po 14 lat i nagle jedna do drugiej "wypier...." Zwróciłem uwagę tej agresywnej bo znam ją od urodzenia, dlaczego przeklina. Ona mi na to /o dziwo grzecznie /jej idolka Pani Marta L. Też tak robi i dodała, że takim jak ona stróże prawa mogą "skoczyć" bo teraz sądy są przeciw pisior....... Zatkało mnie bo jestem w sumie apolityczny. Ale zaczynam się głęboko zastanawiać do czego to doprowadzi?

Bezstresowe wychowanie i przyzwolenia gówniarzerii na wszystko - taki efekt. A gdzie rodzice tej małolaty? W domu pewnie podobna atmosfera więc czemu się dziwić ?

R
Rodzic 2 dzieci

Cóż przecież prokuratury są bee bo chcą karać a sądy spoko bo buntyją się przeciwko władzy! Poczekajcie jak dorośnie pokolenie błyskawicy i wyp....., wtedy zobaczymy czym jest przemoc. Piszę o tym bo byłem wczoraj świadkiem sytuacji na osiedlu AK. Rozmawiają dwie młode sąsiadki po 14 lat i nagle jedna do drugiej "wypier...." Zwróciłem uwagę tej agresywnej bo znam ją od urodzenia, dlaczego przeklina. Ona mi na to /o dziwo grzecznie /jej idolka Pani Marta L. Też tak robi i dodała, że takim jak ona stróże prawa mogą "skoczyć" bo teraz sądy są przeciw pisior....... Zatkało mnie bo jestem w sumie apolityczny. Ale zaczynam się głęboko zastanawiać do czego to doprowadzi?

O
Obserwator

O tak - wyrok zdecydowanie za niski więc chyba prokurator dlatego się odwołał od tego wyroku?

Dodaj ogłoszenie