Święta Anna wygrała z Brazylią

Krzysztof Ogiolda
Krzysztof Ogiolda
Mimo finału mundialu, w pielgrzymce mężczyzn wzięło udział około 10 tysięcy osób. Po sumie większość jednak spieszyła na mecz.

Już na godzinę przed rozpoczęciem uroczystej mszy było widać, że święta Anna i tradycja pielgrzymowania wygrała z mundialem. Ku Górze św. Anny ciągnęły sznury samochodów, rowerzyści i pątnicy piesi.
- Nie mogżech tu nie prziść, bo jo tu jest co roku, a zaczon żech zaroz po wojnie - mówi, a raczej radzi, Józef Mateja, emeryt z odległego o sześć kilometrów Kadłubca. - Ale o dwunasty ida do dom, wzdłuż autobany mom 6 kilometrów, to na finał zdonża. Myśla, że do 12.00 się mszo skończy - dodaje.
Skończyło się. Organizatorzy rozpoczęli uroczysta sumę o 10.00, a zaraz po niej zaplanowali krótką naukę stanową i nabożeństwo końcowe, tak, by nawet pątnicy z daleka zdążyli do domu choć na kawałek meczu.
- Wiadomo, jaki jest dziś mecz i kto w nim gra - tłumaczył tę decyzję zgromadzonym ks. Józef Kusche, diecezjalny duszpasterz mężczyzn diecezji gliwickiej.

Sympatie sportowe pytanych przez "NTO" pątników były jednorodne. Wszyscy deklarowali, że będą kibicować Niemcom i spodziewają się ich zwycięstwa. - To będzie trudny mecz. Może skończyć się dogrywką i karnymi - mówili najostrożniejsi.
Nie wynik finału był jednak najczęstszą intencją pielgrzymów. Wielu modliło się o utrzymanie lub odzyskanie pracy. - Przyszedłem prosić o zdrowie dla siebie i rodziny, o pogodę na żniwa, żebyśmy je skończyli bez wypadku, a nic nas nie zalało ani grad nie wytłukł - mówi Gerhard Proksza z Klucza. - Czasy teraz takie, że rolnika nie stać na ubezpieczenie upraw. Pozostaje się modlić o pogodę i rzucić księdzu do koszyka.

- Na to nam jeszcze wystarczy - dodaje Hebert Komander z Lichyni, który przed mszą zabrał swych synów - 13-letniego Janusza i 8-letniego Tobiasza na lody. Młodzi pątnicy przyznają, że są z ojcem na Górze św. Anny co najmniej 3 razy w roku: zobaczyć szopkę, na pielgrzymce mężczyzn i na odpuście św. Anny w lipcu.
- To jest tradycjo. Oni tu ze swojymi dziećmi tyż przidom - dodaje Józef Mateja.
Do tradycji męskiej ponci należą też goście z kraju i zagranicy. Sumę celebrował w niedzielę i wygłosił kazanie bp Czesław Kozon, ordynariusz Kopenhagi i całej Danii. Wraz z nim koncelebrowali mszę metropolita górnośląski abp Damian Zimoń, biskupi gliwiccy Jan Wieczorek i Gerard Kusz, ordynariusz opolski abp Alfons Nossol oraz nowo wyświęceni w tym roku księża. Diecezja gliwicka świętowała na pielgrzymce swoje 10-lecie.

Najdalej do św. Anny mieli pątnicy z USA. Przyjechało ich w tym roku z dwoma księżmi ponad dwadzieścioro - mniej niż zwykle, bo mieszkańcy Stanów wciąż boją się latać samolotami - z San Antonio, Panny Marii i Świętej Jadwigi. Po mszy podnieśli wysoko tabliczki z napisami "Szukam rodziny" i swojsko brzmiącymi dla naszego ucha nazwiskami: Sowa, Kiełbasa, Gawlik, Długi, Kozielski, Kowolik, Kaczmarczyk. - Będziemy szukali swoich. Cuda się zdarzają - mówią.
- Zgłaszający się do nich pątnicy pytali zazwyczaj: z jakiej jesteście wsi, a tego moi parafianie nie wiedzą. Śląsk opuścili ich przodkowie 6 pokoleń temu. Ale i tak rodziny Kowolik, Sowa i Kaczmarczyk wymieniły adresy i telefony z mieszkańcami Opolszczyzny o tych samych nazwiskach. Dla nich ważne jest, że spotkali żywego Sowę czy Kowolika, nawet jak to nie rodzina - mówi ks. Franciszek Kurzaj z San Antonio.
- Chłopy wolą pokutować niż potem iść do piekła - mówi pani Lucyna z Piekar, przed której straganem przechodzi kolejna grupa pątników. Mimo że mecz coraz bliżej, wielu z nich zatrzymuje się, by kupić pierniki albo odpustowe cukierki dla dzieci. - Dla dzieci? Albo to chłopy słodyczy nie lubią? - mówi ze śmiechem pani Lucyna.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3