Święty Mikołaj i beczka prochu

Agata Jop
Nazwisko kandydata na stanowisko prezesa spółki Dobre Domy Opole ma zostać ujawnione dzisiaj.

Wczoraj "NTO" informowała o nowym wariancie rozwiązania kryzysu finansowego spółki Dobre Domy Opole, w której 49 procent udziałów należy do miasta. Miasto ostatecznie nie odkupi pozostałych 51 procent udziałów od firmy Ekobud Eugeniusza Kończyły, a na osiedlu Kolorowym ma się pojawić nowy, zastępczy inwestor, który ma sfinansować budowę.

Zaskoczeni tym obrotem sprawy są opolscy radni opozycji. Wojciech Drop, przewodniczący klubu AWS, przypomina, że rada zobowiązała zarząd miasta pod koniec czerwca do przedstawienia jej w trybie pilnym analizy proponowanego wówczas rozwiązania. Polegało ono na przejęciu przez miasto udziałów za symboliczną złotówkę. Opozycja chciała wiedzieć, jakie długi spółki DDO gmina ma kupić za tę złotówkę wraz z udziałami i 100-procentową odpowiedzialnością za realizację osiedla.

Chciała też znać analizę innych ewentualnych rozwiązań, aby móc rozsądnie w tej sprawie zadecydować. Nie wykluczała zwołania sesji nadzwyczajnej, bo klienci DDO czekają na decyzje od miesięcy.
Drop twierdzi, że najbardziej będzie zaskoczony w chwili, kiedy radni otrzymają dowody, że ostateczne rozwiązanie w ogóle istnieje i jest korzystne dla miasta, dla wykonawców osiedla i dla klientów DDO, którzy wpłacili spółce swoje oszczędności, ale nie dostali mieszkań. Alojzy Drewniak, szef klubu UW, dodaje, że podejmowane w tej chwili działania mają na celu załagodzenie problemów i uspokojenie klientów.
Janusz Wójcik, radny niezależny, nazywa Dobre Domy "beczką prochu", a potencjalnego inwestora zastępczego "świętym Mikołajem". - Pytanie podstawowe brzmi: co on będzie miał z tego, że sfinansuje inwestycję? - mówi Wójcik. - I jeszcze: jaka będzie rola nowego prezesa? Czy będzie on tylko marionetką przybijającą pieczątki?

Nowy prezes zostanie zatrudniony w związku z rezygnacją złożoną przez Jerzego Maciochę. Wczoraj z kandydatem spotkała się rada nadzorcza DDO. Jego nazwisko nie zostało jednak ujawnione. Stanisław Głębocki, przewodniczący rady, powiedział nam, że kandydat po zapoznaniu się z obowiązkami poprosił o czas do namysłu aż do poniedziałku. Krakowskim targiem ten termin skrócony został do jednej doby, bo do realizacji programu naprawczego firmy trzeba przystąpić jak najszybciej. Eugeniusz Kończyło także obiecał "NTO", że dzisiaj ujawni nazwisko kandydata. Dodał, że kandydat nie namyśla się, czy przyjąć obowiązki, ale proponowane warunki pracy i płacy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie