Syrop Tussipect - sposób na sesję?

    Syrop Tussipect - sposób na sesję?

    fot. Paweł Stauffer

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    - Jak ktoś jest podczas sesji pod ścianą, to wtedy o zdrowiu nie myśli - odpowiadają żacy.

    - Jak ktoś jest podczas sesji pod ścianą, to wtedy o zdrowiu nie myśli - odpowiadają żacy. ©fot. Paweł Stauffer

    Przed egzaminami studenci litrami piją syrop na kaszel. - Można się po nim uczyć całą noc - mówią. - To niebezpieczne dla zdrowia - ostrzegają lekarze.
    - Jak ktoś jest podczas sesji pod ścianą, to wtedy o zdrowiu nie myśli - odpowiadają żacy.

    - Jak ktoś jest podczas sesji pod ścianą, to wtedy o zdrowiu nie myśli - odpowiadają żacy. ©fot. Paweł Stauffer

    Podczas sesji, w akcie desperacji student zrobi wszystko. Lepiej machnąć jedną buteleczkę "tussipka", niż zasnąć i uwalić egzamin - wyznaje Paweł z IV roku fizyki na UO.

    Popularny syrop na kaszel można kupić w każdej aptece za 7,50 zł. Dostępny jest również w formie tabletek. Syrop zawiera efedrynę, która pobudza układ nerwowy, przyspiesza akcję serca, powodując wzrost ciśnienia tętniczego. - Po wypiciu jednej butelki jest power maksymalny. Nie chce się spać. Można siedzieć nad książkami całą noc - mówi jeden ze studentów.

    Osobom chorym lekarze zalecają picie tylko jednej łyżki syropu trzy razy dziennie.
    - Wolę zainwestować w kilka buteleczek syropu, niż później jechać na zmywak do Anglii i zarabiać na poprawki - dodaje Łukasz z IV roku politologii na UO.

    O "piorunującym" działaniu leku usłyszał od kolegi z akademika. Używa go zawsze podczas sesji. Raz jednak preparat go zawiódł. - Zdawałem na fizjoterapię. Był tam test sprawnośniowy, a że z moją kondycją jest krucho, to sięgnąłem po syropek. Niestety, zadziałał dopiero po teście. Na studia się wtedy nie dostałem.
    Aptekarze potwierdzasją: studenci chętnie sięgają po Tussipect.

    Nie bierzcie tego!

    Nie bierzcie tego!


    Anna Trela, dyrektor SP ZOZ Centrum w Opolu:

    - Jestem zaskoczona tym, że studenci znaleźli inne zastosowanie syropu Tussipect. Nie przypuszczałam, że wykorzystują go jako środek wspomagający.
    Przestrzegam, że jego częste stosowanie, w dużych ilościach, może okazać się niebezpieczne. Wszystko, co nagle rozjaśnia umysł i poprawia samopoczucie, jest szkodliwe, a co gorsza - może doprowadzić do uzależnienia.
    Syrop zawiera efedrynę, która wpływa na układ krążenia i popędza serce. Lek może spowodować bezsenność, kołatanie serca, pobudzenie psychiczne, zdenerwowanie, nudności, drżenie mięśni oraz zatrzymanie moczu.
    Jego częste stosowanie może niekorzystnie odbić się na zdrowiu, szczególnie u osób mających kłopoty z nadciśnieniem lub problemy z sercem.




    - Syrop sprzedaje sie najlepiej w styczniu i w czerwcu. Czyli w miesiącach, w których studenci mają sesję egzaminacyjną - mówi farmaceutka z apteki przy ul. Katowickiej w Opolu.

    Jak się okazuje, z dawkowaniem syropu można przesadzić.
    - Koleżanka z III roku administracji uczyła się cały tydzień. W ostatni dzień chciała sobie wszystko powtórzyć. Wzięła tabletki energetyczne, popiła "tussipkiem", po czym zrobiła się zielona na twarzy i całą noc spędziła w toalecie. Niestety, na egzamin nie doszła - opowiada Paweł. - Mnie po tym syropku boli brzuch, dlatego wolę napoje typu Red Bull czy Tiger - dodaje.

    Są studenci, którzy bez wspomagaczy nie wyobrażają sobie zdanej sesji.
    Paweł z IV roku budownictwa na Politechnice Opolskiej postanowił, że jedną z sesji przeżyje na samej kawie. Wytrzymał tydzień. - Kawa to lipa. Po chwili zasypiałem. Łyknąłem Tussipect i od razu mój umysł jakby "kopa" dostał. Wystartowałem z projektami - opowiada. - Przez cały wieczór wziąłem 15 tabletek. Egzamin zaliczyłem. Potem mały relaks i zabrałem się za kolejny projekt - dodaje.
    Opowieści o działaniu "studenckiego dopalacza" nie brakuje na forach internetowych. "Nie znoszę uczucia, jakie daje ten lek, ale są sytuacje, kiedy muszę długo być na nogach. Kawa już wtedy nie działa, a funkcjonować trzeba" - twierdzi jeden z internautów.

    Tussipect stosowany w nadmiarze może okazać się niebezpieczeny - przestrzegają opolscy farmaceuci. - Lepiej wzmocnić się lekami zawierającymi witaminy i minerały. Polecamy preparaty zawierające np. lecytynę, miłorząb japoński, magnez czy żeń-szeń - mówią.
    - Jak ktoś jest podczas sesji pod ścianą, to wtedy o zdrowiu nie myśli - odpowiadają żacy.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (13)

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się
    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (13) forum.nto.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo