Sześć samochodów pomalowanych farbą przy ul. Dzierżona w Opolu. To agresja wobec pracowników służby zdrowia?

Piotr Guzik
Piotr Guzik
Sześć samochodów popisanych farbą przy ul. Dzierżona w Opolu Archiwum prywatne
Kilka dni temu sześć pojazdów zaparkowanych na podwórku przy ul. Dzierżona w Opolu zostało pomazanych farbą w sprayu. Stało się to w okolicy budynku, który niegdyś należał do szpitala, a w którym sporą część mieszkańców nadal stanowią osoby pracujące w służbie zdrowia.

Z jednej strony w czasie epidemii pracowników służby zdrowia często wynosi się na piedestał jako tych, co są na pierwszej linii frontu walki z koronawirusem. Ale jest też druga strona medalu. Osoby te często doświadczają ostracyzmu, przykładem sytuacje, gdy w sklepach odmawia im się obsługi. Z całego kraju słychać sygnały o niszczeniu ich pojazdów.

Do redakcji "nto" wpłynął sygnał, iż do podobnej sytuacji miało dojść w nocy z soboty na niedzielę (z 2 na 3 maja) w podwórku przy jednym z budynków przy ul. Dzierżona.

- W przeszłości budynek należał do szpitala, dlatego nadal w większości mieszkają tam osoby zatrudnione w służbie zdrowia, lekarze czy pielęgniarki - mówi czytelniczka prosząc o anonimowość.

Kobieta wskazuje, że farbą w sprayu pomazano sześć pojazdów. - Połowa z nich należy do pielęgniarek, a kolejne dwa do ich partnerów - wylicza.

- Nie mamy pewności, czy na pewno chodzi o to, że mieszkają tutaj pracownicy służby zdrowia, ale w tym momencie jest to nasze jedyne podejrzenie - argumentuje kobieta.

Przemysław Kędzior z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu potwierdza, że w poniedziałek 4 maja zgłoszono uszkodzenie trzech samochodów przy ul. Dzierżona.

- Wiemy, że doszło do uszkodzenia sześciu pojazdów, jednakże zgłosiło się tylko trzech właścicieli. Jest to bowiem przestępstwo ścigane na wniosek osoby pokrzywdzonej - mówi.

Przemysław Kędzior informuje, że obecnie trwają czynności mające na celu ustalenie sprawcy bądź sprawców. - Nie mamy natomiast informacji o tym, aby osobami poszkodowanymi byli pracownicy służby zdrowia - mówi.

Czytelniczka, która zgłosiła sprawę "nto" liczy na to, że dzięki temu materiałowi znajdzie się jakiś świadek zdarzenia bądź samego sprawcę ruszy sumienie.

- Wiem, że w innych miastach zdarzały się podobne sytuacje, dlatego wymaga to nagłośnienia. Pracownicy służby zdrowia nie oczekują od nikogo braw czy uważania za bohaterów, a z drugiej strony nie spodziewają się że będą piętnowani - stwierdza.

Już wiadomo. Jest regionalizacja obostrzeń

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Co za dzicz mieszka w Opolu! Po choinke chodzisz do lekarza jak Ci cos w d..e jest ,uwazasz ze jest gorszy od Ciebie ?To zapomnij o nim na cale zycie,nie teraz tylko w okresie pandemii

N
Nerwus

Nie ma znaczenia, czy auto salowej, pielęgniarki, czy lekarza. Kogoś, kto pracuje w Służbie Zdrowia ! Taką osobę , czy osoby powinno się bardzo surowo ukarać. Najlepiej upublicznić ryje i dodatkowo wydać zakaz leczenia w całym kraju !!! Niech niedorozwój umysłowy radzi sobie sam !

M
Marek Nowak

Te auta nie należą raczej do lekarzy, bardziej do salowych, kiepskie jakieś. Lekarz lubi wozić się luksusowym autem.

Dodaj ogłoszenie