Sześciolatki w Opolu i tak trafią do szkół [wideo]

Artur  Janowski
Artur Janowski

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Miasto chce utworzyć aż 15 oddziałów przedszkolnych w podstawówkach. Dzięki temu więcej miejsca będzie w przedszkolach.

Nowe oddziały to próba rozwiązania problemu braku miejsc, jaki w tym roku pojawi się w miejskich przedszkolach. Sześciolatki nie muszą bowiem iść do szkoły i mogą zostać w przedszkolach. Tym samym od września zabraknie tam miejsc dla młodszych dzieci.

- Planujemy utworzyć trzy dodatkowe oddziały w przedszkolach, a także 15 oddziałów przedszkolnych w szkołach, do których będą uczęszczać sześciolatki - przyznaje Irena Koszyk, naczelnik wydziału oświaty w Urzędzie Miasta Opola.

Część rodziców już wie o tych planach, bo urzędnicy zaczęli spotkania w przedszkolach. Na razie nie wszystkich rodziców zdołali przekonać do swojego pomysłu.

- Czuję się jakby mnie postawiono pod ścianą - mówi pani Ania, która będzie musiała zdecydować, gdzie posłać córkę. - Myślałam, że zostawię ją w przedszkolu, ale okazuje się, że ma trafić od nowego oddziału, o którym niewiele wiadomo. W takiej sytuacji wolę posłać dziecko do szkoły, choć zrobię to z bólem serca, bo uważam, że może mieć problemy emocjonalne.

Urzędnicy zapewniają, że nowe oddziały będą spełniać wszystkie normy, ale to do rodziców należy wybór.

- Nasze szkoły są od lat przygotowywane na pobyt sześciolatków, które osiągają bardzo dobre wyniki w nauce - przekonuje Irena Koszyk i przypomina, że działa już punkt konsultacyjny dla rodziców sześciolatków w Miejskim Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli.

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Proponuje dobrze przeanalizować mowę ciała Pana Prezydenta.... Nawet nie wymaga wiedzy z zakresu psychologii. Jak nie przekupstwem i podstępem i po potem groźba a to wszystko to ....

J
Janosik

I bardzo dobrze, że PiS chroni nasze dzieci przed zrujnowniem im dzieciństwa. Platforma chciała wyhodować małych niewolników. Mali do pracy, starzy do pracy, a nieroby z PO będą spijać miody - iście masońskie podejście. Iście nowy porządek świata propagowany przez PO. PO won na swoje miejsce ! Przegraliście i pogódźcie się z tym. Wasz czas minął. Są inni i lepsi od Was.

 

G
Gość

Dobra zmiana :D

 

Najważniejsze, że faszyście "z Niemodlina" żyje się lepiej od kiedy jego mafia rządzi :P

G
Gość
W dniu 03.02.2016 o 09:24, Gość napisał:

Dlaczego pani Koszyk nie jest juz na zasluzonej emeryturze???..

To prawda- ta pani już dawno powinna być wysłana na emeryturę.

Po co Pan ją trzyma Panie Prezydencie!

k
krysta

Dokładnie, zgadzam się z Panią. Myślę, że oddziały przedszkolne w szkołach na terenie woj.opolskiego, będą najlepszym rozwiązaniem, dadzą czas dziecku aby przez cały rok mogło zapoznać się ze szkoła, otoczeniem itp, ale to jeszcze nie będzie taka nauka i tak dużo materiału i obowiązków do zrobienia!!

 


 

 

n
nauczyciel

Moim zdaniem, jedynym słusznym rozwiązaniem w tej bardzo skomplikowanej sytuacji, jest utworzenie oddziałów PRZEDSZKOLNYM w szkołach podstawowych. Wtedy dziecko ma czas aby oswoić się z nauczycielami w grupie, ze szkołą, nowym środowiskiem itp. Idą potem do kl.1 będzie już dobrze znał otaczające go środowisko. Piszę to z Doświadczenia! ^latki w klasie pierwszej mają bardzo ciężko...okres adaptacyjny jest długi, bo zostały wyrwane z bezpiecznym grup przedszkolnych. Dlatego rok w oddziale przedszkolnym na terenie szkoły, uważam za świetny pomysł. Dajmy też szansę rodzicom dzieci 3 letnich, dla których w przedszkolu , jeśli 6latki zostaną po prostu nie będzie miejsca....

b
blue

Rząd drastycznie zmienił system, wywracajac wszystko do góry nogami. Pozostawienie 6latkow w przedszkolu wiąże się z tym, że duża liczba rodziców spotka się z problemem opieki dla swoich dzieci-na żłobek będą za duże, w przedszkolu brak miejsc także ciężko się dziwić ze samorządy pozostawione samie sobie stają na uszach, zeby jakkolwiek problem rozwiązać.jako pedagog obserwuję zarówno dzieci przedszkolne jak i szkolne i jestem świadoma, że nie wszystkie maluchy powinny iść do szkoły. Nie ważne jednak, czy poslemy do szkoły 6latka z gotowscia szkolna, czy rocznikowego 7latka, ponieważ każde z nich potrzebuje wsparcia rodziców i pomocy w domu podczas nauki.

b
blue

6

w
wyrachowany szantaż?

Kompletna bzdura pani Naczelnik... Odwołać natychmiast !!!

Kto będzie finansował jej pomysły np.: punktu konsultacyjnego?

 

dlaczego ta pani wymusza na rodzicach posyłanie dzieci do szkół ???

m
matka 6 latka

każde dziecko jest inne więc po  co porównywac ... a rodzic sam najlepiej zna swoje dziecko i wie czy sie nadaje czy nie... a jesli chodzi o szkoły czy przedszkola juz od dawna wiadomo ze brakuje miejsc w przedszkolach ale nic z tym nie robia nigdy nie ma pieniedzy az tu nagle znajduja w budzecie miasta 1000 zl dla kazdego kto pojdzie - ZENUJACE!!! lepiej dać te pieniadze ktore są niedozywione nie maja nawet obiadu w ciagu dnia...

G
Gość

To nie sześciolatki nie są dojrzałe, aby iść do szkoły, ale to ich rodzice do tego nie dojrzeli. Moje dziecko poszło do szkoły jako sześciolatek i świetnie sobie radzi, a jest już w szóstej klasie. Podobnie połowa dzieci w klasie, które stanowią "sześciolatki". Uznałam, że tak będzie lepiej, bo kolejny rok w przedszkolu, to strata czasu. Nie mamy żadnych problemów edukacyjnych czy emocjonalnych. Ludzie, przestańcie straszyć dzieci szkołą! Pomyślcie, z jakim nastawieniem muszą iść do tej szkoły, o której słyszą, że kradnie im dzieciństwo, że jest niedostosowana, nieprzyjazna itp. Po co ta panika? 

m
mama

jestem mamą 6-latki i mam wielki dylemat! rozmawiam z rodzicami dzieci które w zeszłym roku poszły do szkoły i zdania sa mocno podzielone a raczej większość żałuje bo ich dzieci rano płaczą, nie chcą chodzić do szkoły. Może i intelektualnie sobie radzą dobrze, ale emocjonalnie bardzo słabo. W mieście są to szkoły gdzie dzieci jest dużo, ogromny hałas, po południu dzieci są wykończone, a tu jeszcze zadanie domowe do odrobienia. Myślę że te oddziały przedszkolne w szkołach i tak będą lepszym wyjściem niż posłanie do szkoły, bo opieka będzie większa, mniejsze wymagania, a dziecko powoli oswoi sie z budynkiem i atmosferą panującą w szkole.  Ja puki co jestem na nie ale mam czas do września by zmienić zdanie!!!!Co do dzieci trzyletnich -  to sytuacja sie powtarza kiedy przesunięto datę obowiązku szkolnego dla 6-latków dwa lata temu, też ok 300 miejsc zabrakło i nikt się nie przejmował co te dzieci robią, dopiero jako czterolatki zostały przyjete. Wiec trzeba podziękować tym ludziom którzy wybierali obecna władze i tak radykalnie zmieniają przepisy. 

N
NN

Nieprawda, że szkoły są przygotowane. Nieprawda również, że wszystkie sześciolatki są gotowe na rozpoczęcie edukacji szkolnej.

 

Pojawiające się głosy, że przyspieszenie edukacji jest dla wszystkich dzieci pozytywne to zwykła propaganda. Z drugiej strony - jak można usłyszeć podczas spotkań z przedstawicielami szkół - że sześciolatki tak naprawdę jeszcze nie będą się uczyły, jak to robią starsze dzieci jest kuriozalne. Bo - albo nie będzie się ich uczyć i od drugiej klasy doznają szoku i nie dadzą sobie rady z różnicą poziomu nauczania, albo będą nauczane jak siedmiolatki i nie dadzą rady już w pierwszej klasie.

 

Rozwiązania takie, jak proponowane przez samorząd Opola to zamiatanie sprawy pod dywan. Oczywiste jest, że samorząd ma ogromny problem z cofnięciem sześciolatków do przedszkola, ale dlaczego próbuje rozwiązać go ze szkodą dla tych dzieci?

b
bełkot

Bełkot pani Naczelnik poraża. Może wypowiedzą się rodzice, którzy posłali dzieci w wieku 6 lat, jak rzeczywiscie wyglada przygotowanie szkol dla ich dzieci?

g
gosc

Nie rozumiem dlaczego rodzice 6-latków tak się upierają przy zostawieniu ich w przedszkolu... W szkole zadna krzywda im się nie stanie. Mój syn poszedl do 1kl jako 6-latek i bardzo to sobie chwale. Dziecko w tym wieku lepiej sobie poradzi w szkole bo jest chlonne wiedzy niczym gabka a w przedszkolu kolejny to robili by to samo.

Dodaj ogłoszenie