Szpital tymczasowy w Opolu pracuje już pełną parą. Ma zapewnioną pełną kadrę medyczną - lekarzy i pielęgniarki

Mateusz Majnusz
Mateusz Majnusz

Wideo

Zobacz galerię (10 zdjęć)
Szpital tymczasowy w Opolu we wtorek zaczął pracować na pełną skalę przyjmując osoby zakażone koronawirusem. Z powodu brakującej kadry medycznej nastąpiło to dopiero po czterech miesiącach od uruchomienia placówki w opolskim CWK.

27 grudnia szpital tymczasowy w Opolu przyjął pierwszego pacjenta. Choć do dyspozycji było prawie 150 w pełni wyposażonych łóżek, to zatrudniona kadra pozwalała na hospitalizację wyłącznie 38 osób.

Brakowało lekarzy i pielęgniarek, aby zapewnić całodobową opiekę kolejnym pacjentom przyjmowanym w placówce. Z tego powodu już 12 stycznia w szpitalu tymczasowym zabrakło wolnych łóżek, a karetki pogotowia z Opola musiały pacjentów wozić do sąsiednich powiatów.

Lekarzy jak na lekarstwo

Dyrekcja Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Opolu, która zarządza szpitalem tymczasowym, od początku szukała możliwości zatrudnienia kolejnych lekarzy specjalistów. Wynajęto nawet profesjonalną agencję zatrudnienia, która miała pomóc w pozyskaniu medyków także z innych województw. Chętnych

lekarzy nie było jednak zbyt wielu, dlatego przez kolejne tygodnie potencjał szpitala tymczasowego w Opolu nie był w pełni wykorzystywany.

Na początku marca szpital tymczasowy poinformował o zatrudnieniu dodatkowych 33 pielęgniarek i 8 ratowników medycznych, co pozwoliło na uruchomienie 12 dodatkowych łóżek intensywnej opieki medycznej. Trzy tygodnie później szpital zwiększył bazę łóżkową o kolejnych 16 łóżek na oddziale ogólnym.

We wtorek (6 kwietnia) wojewoda opolski zapewnił, że od godz. 7:00 szpital dysponuje wystarczającym personelem, aby przyjąć pacjentów na wszystkie 142 łóżka (obecnie leży tam 74 pacjentów), w tym 30 na oddziale intensywnej terapii, który zapełniony jest w połowie.

- Nasze apele i prośby o zgłaszanie się medyków do pracy w szpitalu tymczasowym w Opolu, przyniosły oczekiwany efekt - mówi wojewoda Sławomir Kłosowski.

Istotne jest nawet kilka dyżurów

Największym wyzwaniem było znalezienie chętnych do pracy lekarzy anestezjologów i pielęgniarek anestezjologicznych, których w Polsce nigdy nie było dużo. Pandemia koronawirusa jedynie pogłębiła ten problem, z którym musiały się zmierzyć wszystkie szpitale tymczasowe w naszym kraju.

Co istotne, zatrudnienie anestezjologów i pielęgniarek anestezjologicznych jest konieczne, aby móc w ogóle prowadzić oddział intensywnej terapii - tak kluczowy w czasie pandemii.

Szpitale tymczasowe, które zwiększają bazę łóżkową na OIOM, robią co mogą, aby chętni lekarze i pielęgniarki zgodzili się wziąć choć po kilka, 12-godzinnych dyżurów w tygodniu. Zatrudnienie anestezjologa na pełny etat graniczy bowiem z cudem.

- Całe szczęście udało się namówić lekarzy, którzy już dzisiaj mają bardzo dużo obowiązków w swoich rodzimych szpitalach, aby włączyli się do pomocy w walce z pandemią - tłumaczy dr Marek Piskozub, kierownik szpitala tymczasowego w Opolu.

Jednocześnie przyznaje, że większość pracowników nie jest zatrudniona na etacie, a jedynie ma płacone za konkretne dyżury. W szpitalu pracuje obecnie ok. 350 osób, w tym 200 pielęgniarek i 50 lekarzy.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czy an Wojewoda albo może Pan Redaktor uchyli rąbka tajemnicy i poinformuje czytelników skąd taki cud. Skąd się znalazło po " po czterech miesiącach od uruchomienia placówki w opolskim CWK" kadra medyczna.

Czy na Opolszczyźnie mamy gdzieś kadrę medyczna?. Czy po porostu zadziałało 200%. Czy zamknięcie szpitali i niewykopywanie zabiegów planowych jest tym cudem?.

Z
Złodziej Podolski

Szkoda, że nareszcie.

Ile to setek tysięcy złotych już nas - opolan - ten twór kosztował?

G
Gość

Ale co tam jest konkretnie pełną parą? Mycie podłóg?

Dodaj ogłoszenie