Szpitale otrzymają dodatkowo 730 mln zł. Pierwsza transza już w październiku

Mateusz Majnusz
Mateusz Majnusz
Pierwsza transza tych środków trafi do szpitali już w październiku, z wyrównaniem od lipca.
Pierwsza transza tych środków trafi do szpitali już w październiku, z wyrównaniem od lipca. Sławomir Mielnik
Szpitale dostaną wyższy ryczałt, co oznacza wzrost przychodów i możliwość m.in. podwyżki wynagrodzeń dla personelu niemedycznego. Pierwsza transza tych środków trafi do szpitali jeszcze w tym roku.

Szpitale, w dużej części powiatowe, otrzymają ponad 730 milionów złotych. Są to dodatkowe środki, niezależne od pieniędzy przeznaczonych do tej pory na wynagrodzenia w systemie ochrony zdrowia.

- Podniesienie wysokości ryczałtu systemu zabezpieczenia związane jest z rosnącymi kosztami funkcjonowania szpitali, w tym również wynagrodzeń. Przewiduje się podniesienie ceny jednostki sprawozdawczej do wysokości 1,16 (obecnie wynosi ona 1,08), co spowoduje wzrost wartości ryczałtu o około 7,4 proc. - wyjaśnia Barbara Pawlos, rzecznik prasowy opolskiego oddziału NFZ.

Ile zyskają szpitale?

Dla średniej wielkości szpitala powiatowego II stopnia wzrost ryczałtu oznacza dodatkowo ponad 1,5 miliona złotych w perspektywie pół roku. Z kolei średniej wielkości szpital powiatowy I stopnia otrzyma dzięki wyższemu ryczałtowi ponad 600 tysięcy złotych na II półrocze 2021 r.

Pierwsza transza tych środków trafi do szpitali już w październiku, z wyrównaniem od lipca.

Pracownicy zarobią więcej

To dyrektor szpitala będzie gospodarować pieniędzmi, które otrzyma z NFZ. Zdaniem Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych podwyżka ryczałtu to krok w dobrą stronę, ponieważ na tej zmianie skorzysta m.in. personel niemedyczny szpitali.

– Cieszy nas wzrost ryczałtu o 7 proc. dla szpitali. To krok w dobrą stronę, który otwiera drzwi do dalszych rozmów. Należy zaznaczyć, że inflacja wynosi 5,3 proc., co powoduje znaczny wzrost kosztów funkcjonowania szpitali, jednak w miarę możliwości postaramy się przeznaczyć część środków na potrzeby płacowe pracowników – podkreśla Waldemar Malinowski, prezes zarządu.

Czwarta fala COVID-19 w natarciu

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ś
Ślązak
Powinno być jak Austri czy Niemczech że kasa idzie za pacjentem a nie ze szpital dostaje kasę do przodu a pacjentów w dup.. ma.
J
Justyna Katarzyna Jonek
W CH*** hajsu.

Ciekawe, co ordynatory se za to kupią.
g
gapcio
19 września, 13:13, Gość:

Za chwile szpitale zostaną bez inżynierów sprzętu, konserwatorów, hydraulikow i elektryków bo wg wszystkich w szpitalach to oni są ostatni do miski gdy tymczasem w normalnym świecie ich deficyt a więc wynagrodzenia rosną .

sale i korytarz zostaną !!

A
Andrzej
glapiński drukuje forsę !!

a gdzie minister finansów !!
G
Gość
Za chwile szpitale zostaną bez inżynierów sprzętu, konserwatorów, hydraulikow i elektryków bo wg wszystkich w szpitalach to oni są ostatni do miski gdy tymczasem w normalnym świecie ich deficyt a więc wynagrodzenia rosną .
G
Gość
Wszystko wyląduje w kieszeniach lekarzy bo mają potencjał do szantażu. Średni personel jest zawsze miejscowy to co ma zrobić.
Dodaj ogłoszenie