Szykuje się kolejna rewolucja na studiach

    Szykuje się kolejna rewolucja na studiach

    archiwum

    Nowa Trybuna Opolska

    Aktualizacja:

    Nowa Trybuna Opolska

    Szykuje się kolejna rewolucja na studiach

    ©archiwum

    Rząd chce podzielić uczelnie na badawcze i zawodowe, które spełnią oczekiwania pracodawców.
    Szykuje się kolejna rewolucja na studiach

    ©archiwum

    Nowe rozwiązania mają przeciwdziałać dominującemu na uczelniach zawodowych trendowi kształcenia ogólnoakademickiego, zwłaszcza na kierunkach "masowych", jak np. psychologia, socjologia czy zarządzanie. Często brakuje im kadry na najwyższym poziomie, zajęcia odbywają się w dużych grupach, a to powoduje obniżanie jakości kształcenia. Skutkiem jest wysokie bezrobocie absolwentów.
    Skierowane właśnie do konsultacji społecznych założenia zmian przewidują docelowo podział na uczelnie zawodowe i badawcze.
    Zawodowe będą się specjalizować w kształceniu na kierunkach praktycznych i mają przygotowywać do potrzeb rynku pracy. Na uczelniach badawczych kształcenie powiązane zostanie z badaniami naukowymi, do których włączeni będą także studenci.
    Część szkół straci prawa do prowadzenia kierunków ogólnoakademickich - np. prawa czy pedagogiki. Warunkiem ich utrzymania będzie wprowadzenie większej liczby zajęć praktycznych na studiach. Generalnie projekt przewiduje, że studia o profilu ogólnoakademickim będą mogły prowadzić wydziały, które mają uprawnienia do nadawania stopnia doktora.

    Wydział Prawa i Administracji UO takich uprawnień na razie nie ma, ale jego władze nie obawiają się zmian.
    - My uczymy praktycznie, nie potrafię sobie wyobrazić prawnika, który jest kształcony tylko do pracy naukowej i nie potrafi np. napisać pisma procesowego - mówi prof. Piotr Stec, dziekan Wydziału Prawa i Administracji UO.
    Na opolskim prawie w większości wykładają praktycy z dużym i różnorodnym doświadczeniem zawodowym: radcy prawni, adwokaci, sędziowie. Studenci odbywają praktyki zawodowe, udzielają mieszkańcom darmowej pomocy w poradniach prawnych. Zreformowany program nauczania sprawił, że studenci, którzy są teraz na I roku, będą mieli specjalizacje przygotowywane pod kątem przyszłych aplikacji i umiejętności zawodowych.
    - To oznacza, że opolskie prawo w żadnym stopniu nie jest zagrożone - zapewnia prof. Piotr Stec. - Zmiany mogą dla nas oznaczać tylko tyle, że jeszcze zwiększy się ilość zajęć praktycznych w programie studiów. I to jest korzystne, bo przecież zależy nam na kształceniu ludzi jak najlepiej przygotowanych do zawodu. Mam tylko nadzieję, że państwo zapewni na to pieniądze, bo takie zmiany wymagają znacznie większych nakładów.
    O opolskie prawo można też być spokojnym z tego względu, że nim zmiany wejdą w życie, uczelnia będzie już miała uprawnienia do doktoryzowania. Wniosek w tej sprawie jest już gotowy.
    Nowych regulacji nie boją się też w Wyższej Szkole Zarządzania i Administracji w Opolu.
    - Wszystkie nasze kierunki mają pozytywną ocenę Polskiej Komisji Akredytacyjnej, a to stawia nas w komfortowej sytuacji, bo projekt zmian zakłada, że uczelnia będzie mogła prowadzić takie kierunki, nawet nie mając uprawnień do doktoryzowania - mówi dr Witold Potwora, prorektor WSZiA.

    Podoba się także pomysł, by zaliczać studentom umiejętności zdobyte poza uczelnią. - To ułatwi im studiowanie - dodaje dr Potwora. - Wielu naszych studentów uczestniczy w różnych kursach i szkoleniach, pokazują nam zdobyte certyfikaty, ale obecnie nie możemy im tego zaliczać.
    Władzom opolskich uczelni generalnie podoba się też idea nadążania za potrzebami rynku pracy i kształcenia praktycznego, ale przestrzegają przed przesadą. - Ubiegłoroczna nowelizacja przepisów wymogła przygotowanie tzw. krajowych ram kwalifikacji, czyli opisu relacji pomiędzy uzyskiwanymi na każdym kierunku kwalifikacjami a potrzebami rynku pracy - dodaje Marcin Miga, rzecznik prasowy Uniwersytetu Opolskiego. - Nie można jednak wymagać od uczelni, by kształciły pod konkretne potrzeby rynku pracy. To, co jest oczekiwane dziś, wcale takim nie musi być za pięć lat.
    Nowością ma być również publikowana co roku przez resort nauki tzw. lista ostrzeżeń przed uczelniami, które łamią prawo. Zyskają też najlepsi studenci. Od 2014 roku dostawaliby stypendia już od I roku studiów, na podstawie wyników matur.


    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (7)

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się
    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (7) forum.nto.pl

    Partnerzy

    Sponsorzy

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Warto zobaczyć

    Kabaret Skeczów Męczących w Opolu już 13 grudnia

    Kabaret Skeczów Męczących w Opolu już 13 grudnia

    Bilety na 4 Nations Cup w Opolu już dostępne

    Bilety na 4 Nations Cup w Opolu już dostępne

    Niepokonani 2018 - niezwykły koncert w gwiazdorskiej obsadzie

    Niepokonani 2018 - niezwykły koncert w gwiazdorskiej obsadzie

    Poznaj laureatów plebiscytu Nauczyciel na Medal

    Poznaj laureatów plebiscytu Nauczyciel na Medal