Tablice będą dwujęzyczne i dwuczęściowe

    Tablice będą dwujęzyczne i dwuczęściowe

    Krzysztof Świderski

    Nowa Trybuna Opolska

    Nowa Trybuna Opolska

    Tablice z niemieckimi nazwami na Opolszczyźnie zamalowywane są często przez wandali.

    Tablice z niemieckimi nazwami na Opolszczyźnie zamalowywane są często przez wandali.

    Zarządcy dróg i władze gminy Prószków mają sposób na wandali zamalowujących niemieckie nazwy miejscowości.
    Tablice z niemieckimi nazwami na Opolszczyźnie zamalowywane są często przez wandali.

    Tablice z niemieckimi nazwami na Opolszczyźnie zamalowywane są często przez wandali.

    Tak będzie

    Tak będzie


    Boguszyce/Boguschütz, Chrząszczyce/Chrzumczütz,
    Chrzowice/Chrzowitz, Folwark/Follwark, Górki/Gorek, Jaśkowice/Jaschkowitz, Ligota Prószkowska/Ellguth Proskau,

    Nowa Kuźnia/Neuhammer, Prószków/Proskau, Przysiecz/ Przyschetz, Winów/Winau,
    Zimnice Małe/Klein Schimnitz, Zimnice Wielkie/Gross Schimnitz, Złotniki/Zlattnik, Źlinice/Zlönitz



    Starania władz Prószkowa o zgodę na ustawienie tablic z polskimi i niemieckimi nazwami miejscowości ciągnęły się prawie półtora roku.
    Pierwszy wniosek Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji odrzuciło z powodu błędów formalnych. Z kolei drugiego, skierowanego już do nowego Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji nie chciano w Warszawie zaakceptować, bo komisja językowa nie godziła się na niemiecką nazwę Przysieczy - Lichtenwalde.

    - Sprawa ciągnęła się miesiącami, bo do specjalistów z ministerstwa nie trafiały nasze argumenty, że nazwa Lichtenwalde obowiązywała od 1931 roku, czyli grubo przed nazistowską reformą nazw na Śląsku - wyjaśnia Róża Malik, burmistrz Prószkowa. - By skończyć wreszcie te przepychanki, zgodziliśmy się kompromisowo na jeszcze wcześniejszą nazwę - Przyschetz i wtedy nareszcie dostaliśmy zgodę. Tablice ustawione zostaną do 30 czerwca. - Będzie ich w sumie 47, we wszystkich 15 miejscowościach naszej gminy - informuje Aneta Lissy-Kluczny z Urzędu Miasta i Gminy Prószków.

    Koszt wykonania i instalacji tablic, około 50 tysięcy złotych, pokryje ministerstwo. Po ustawieniu gmina przekaże je na własność zarządcom dróg. A ponieważ tablice z niemieckimi nazwami na Opolszczyźnie zamalowywane są często przez wandali, to ich przyszli właściciele, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Zarząd Dróg Wojewódzkich w Opolu, wpadli na pomysł, jak je zrobić, by zminimalizować ewentualne szkody.

    - Będą wykonane z dwóch części, składających się w jednolitą całość - wyjaśnia Róża Malik. - Takie rozwiązanie jest zgodne z przepisami, nakazującymi, aby obie nazwy znajdowały się na tej samej tafli. Zazwyczaj zamalowywane są tylko nazwy niemieckie, widniejące pod polskimi. Dolną część takiej tablicy da się w razie potrzeby łatwo zdemontować i wyczyścić albo nawet, w końcu o połowę mniejszym kosztem, wymienić. Oczywiście będą też pokryte folią zabezpieczającą przed sprayem.

    Czytaj treści premium w Nowej Trybunie Opolskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (31)

    Forum tylko dla zalogowanych.

    Załóż konto / Zaloguj się
    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (31) forum.nto.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Warto zobaczyć

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej NTO

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej NTO

    Bilety na 4 Nations Cup w Opolu już dostępne

    Bilety na 4 Nations Cup w Opolu już dostępne

    Niepokonani 2018 - niezwykły koncert w gwiazdorskiej obsadzie

    Niepokonani 2018 - niezwykły koncert w gwiazdorskiej obsadzie

    Poznaj laureatów plebiscytu Nauczyciel na Medal

    Poznaj laureatów plebiscytu Nauczyciel na Medal

    Wideo