Tak się kiedyś bawiono w Hotelu Stobrawa w Kluczborku. Restauracja hotelowa była kultowa

Mirosław Dragon
Mirosław Dragon
Tak wyglądał Hotel Stobrawa w Kluczborku przed rozpoczęciem w tym roku remontu.
Tak wyglądał Hotel Stobrawa w Kluczborku przed rozpoczęciem w tym roku remontu. Mirosław Dragon
Dziewięciopiętrowy Hotel Stobrawa w Kluczborku obecnie jest remontowany. Opustoszały stał przez ponad dwadzieścia lat. Do dzisiaj jest to najwyższy budynek mieszkalny w Kluczborku. Do dzisiaj krążą legendy miejskie o tym miejscu. Słynne były imprezy w hotelowej restauracji, gdzie bywały ówczesne gwiazdy.

Trwa remont dawnego Hotelu Stobrawa, który przebudowany zostanie na budynek mieszkalny. Dawne pokoje hotelowe przebudowane zostaną na mieszkania na sprzedaż. Natomiast na parterze będą lokale usługowo-handlowe do wynajęcia.

- Obiecałem burmistrzowi Kluczborka, że najpóźniej do pięciu lat dawny Hotel Stobrawa będzie wyremontowany, ale tak naprawdę chciałbym skończyć szybciej. Jak wszystko będzie dobrze, to już za 3-4 lata budynek będzie odrestaurowany - zapowiadał Michał Respondek, obecny właściciel dawnego hotelu przy ul. Mickiewicza.

Do dzisiaj krążą legendy miejskie o tym hotelu. Należał on do Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Turystyki i Wypoczynku. Największą sławę zyskał zresztą nie sam hotel, ale restauracja „Hotelowa" oraz sklep Pewex, znajdujący się przy hotelowej recepcji.

Szefową „Hotelowej" była Irena Wąsińska, która tak wspominała na łamach „Nowej Trybuny Opolskiej" najelegantszą w mieście restaurację.

- Za moich czasów w „Hotelowej" były wieczorki dla młodszych i dancingi dla starszych - wspomina pani Irena. - Famak bawił się w karnawale wydziałami. Były bale „kopytkarzy", jak nazywano wówczas lekarzy weterynarii, a także imprezy zakładowe. Bawiły się też partyjne elity.

Do kotleta śpiewał często pierwszy garnitur polskich gwiazd: Kasia Sobczyk, Zdzisława Sośnicka, Krzysztof Krawczyk czy Ryszard Poznakowski, a także Mustangowa Skupina z bratniej Czechosłowacji. Warto dodać, że także Irena Wąsińska zaczynała pracę w „Hotelowej" jako wokalistka zespołu muzycznego, działającego w branży turystyczno-wypoczynkowej.

- Często nasze bale prowadził wodzirej, jak w tym filmie z Jerzym Stuhrem. Otwierane były polonezem - podkreśla pani Irena. - Były pokazy tańca towarzyskiego. A prowadził je nie kto inny, jak nestor polskiego tańca towarzyskiego profesor Marian Wieczysty.

W sali Hotelu Stobrawa tańczył też uczeń Wieczystego, mieszkający aż do śmierci w Kluczborku nestor tańca towarzyskiego Jerzy Mierzwa.

W hotelowej sali występowali także magicy, artyści cyrkowi, wypieki na policzkach wywoływały też pokazy striptizu. „Na ścianach sali tanecznej kładły się cienie smukłych ciał striptizerek, których występy często ubarwiały hotelowe bale" - pisała „Nowa Trybuna Opolska".

Podczas bali i dancingów na stołach królowały głównie dania mięsne, bardzo popularny był boeuf strogonow. Do wódeczki zamawiano oczywiście słynny tatar i śledzia po japońsku. Zdarzały się bażanty i kuropatwy. Wszystko wykwintnie podane.

- Pierwszy raz szykowaliśmy wtedy szwedzki stół. Po nocach wertowałam lektury, w jakiej kolejności układać dania, gdzie przekąski, gdzie wędlina, gdzie trunki. Trzeba było zadbać o odpowiedni wystrój stołu. Jechało się do lasu po mech, brało się świeże kwiaty i wbijało się ich główki, w ten, skropiony wodą mech, jak w gąbkę. Pamiętam taką kompozycję z bratków układanych na mchu, kolorami lila róż, w szachownicę - wspominała Irena Wąsińska.

Na bal do restauracji „Hotelowej" nikt nie miał prawa wejść na dancing w stroju wizytowym. Obowiązywał strój wieczorowy.

- Ileż to razy spragnieni zabawy goście wypożyczali od szatniarza garnitur i krawat! - wspomina ze śmiechem Irena Wąsińska.

Były to czasy, kiedy do lokalu gości wpuszczał portier, płaszcz odbierał szatniarz, a do stolika prowadził kierownik sali.

Kto się awanturował, otrzymywał zakaz hotelowy.
- Kto zachowywał się niekulturalnie, miał zakaz przychodzenia do lokalu przez miesiąc, czasem krócej, w zależności od szkodliwości czynu - żartuje Irena Wąsińska. - Czasem przychodzili tacy delikwenci, prosili: „Pani Irenko, jutro koniec kary, możemy już dzisiaj wejść?". „Jak jutro, to jutro! - odpowiadałam. I tak wychowaliśmy sobie kulturalną klientelę.

Po tłustych latach 70. przyszły chude lata 80. W sklepach puste półki, w portfelach kartki na mięso i cukier. System kartkowy odbił się na restauracyjnym menu. Ale w sztandarowym lokalu Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Turystyki i Wypoczynku trzeba było utrzymać poziom. Zwłaszcza że gościły tutaj zagraniczne delegacje. Wydział handlu w urzędzie miasta i gminy dawał jakiś dodatkowy przydział. Na kartkowych balach zaczęła królować dziczyzna: sarny, zające, dziki.

Hotel Stobrawa zakończył działalność 31 października 1997 roku.

W latach 90. w budynku dawnego hotelu działały biura na wynajem oraz klub Malibu. Organizowane był tam dyskoteki.

Po remoncie w 9-piętrowym budynku po hotelu też być może powstania jakiś kultowy lokal. W planach inwestora jest bowiem zagospodarowanie piwnicy, która tak naprawdę jest przyziemiem z oknami i stanowi poziom „zero” budynku. Być może powstanie tam pub lub kawiarnia.

Tak wygląda obecnie Hotel Stobrawa w Kluczborku.

Kluczbork. Tak wygląda w środku opuszczony Hotel Stobrawa. Z...

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Miodek
10 października, 23:26, Gość:

Dodam że prawie cala załoga tego hotelu za czasów PRLu to byli konfidenci SB i MO kierownik pisał raporty tym służbą.

Kto tam chciał pracować ten musiał kapować.

"kierownik pisał raporty tym służbą" - którą służbą?

G
Gość
Dodam że prawie cala załoga tego hotelu za czasów PRLu to byli konfidenci SB i MO kierownik pisał raporty tym służbą.

Kto tam chciał pracować ten musiał kapować.
G
Gnido
"W sali Hotelu Stobrawa tańczył też uczeń Wieczystego, mieszkający aż do śmierci nestor tańca towarzyskiego Jerzy Mierzwa."

Zagadka dnia, co nie "gra" w tym zdaniu? do wygrania zafoliowana NTO wrzucona na teren mojej posesji w zeszłym tygodniu, bez mojej zgody...
Dodaj ogłoszenie