Tani prąd dla wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. Od 1 lutego mieszkańcy bloków mogą być prosumentami i dostać dofinansowanie

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Status prosumenta lokatorskiego sprawi, że właściciele mieszkań będą mogli skorzystać ze swoich źródeł odnawialnej energii: paneli fotowoltaicznych czy pomp ciepła, a jeszcze lepiej systemów wykorzystujących oba te urządzenia, które pozwalają całkowicie uniezależnić się od zakupów energii elektrycznej i ciepła od dostawców zewnętrznych.
Status prosumenta lokatorskiego sprawi, że właściciele mieszkań będą mogli skorzystać ze swoich źródeł odnawialnej energii: paneli fotowoltaicznych czy pomp ciepła, a jeszcze lepiej systemów wykorzystujących oba te urządzenia, które pozwalają całkowicie uniezależnić się od zakupów energii elektrycznej i ciepła od dostawców zewnętrznych. Joanna Urbaniec / Polska Press
Już nie tylko właściciele domów jednorodzinnych mogą skorzystać z dofinansowania do paneli fotowoltaicznych. Formalnie od 1 lutego działa w Polsce instytucja prosumenta lokatorskiego, a wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe mogą ubiegać się o dofinansowanie ze środków publicznych w wysokości 50 proc. inwestycji w odnawialne źródła energii. W tym nie tylko najtańsze panele fotowoltaiczne, ale relatywnie dużo droższe pompy ciepła czy magazyny energii, które pozwolą wspólnotom i spółdzielniom mieszkaniowym uzyskać pełną niezależność energetyczną, a ich członkom korzystać z prądu i ciepła po możliwie najniższych kosztach.

Spis treści

Prosument lokatorski to szansa dla osiedli na niezależność energetyczną

Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe czeka kolejna zmiana w obszarze energii i odnawialnych źródeł energii (OZE). Ministerstwo Rozwoju i Technologii wprowadza instytucję prosumenta lokatorskiego, a wspólnoty, spółdzielnie i TBS już od 1 lutego będą mogły składać wnioski o dofinansowanie inwestycji z zakresu OZE.

Stawka jest wysoka, dofinansowanie może stanowić nawet 50% inwestycji, nie dziwi więc fakt dużego zainteresowania. Przy tak znacznym wsparciu ze strony rządu w przypadku wielu wspólnot inwestycja wydaje się bardzo realna.

Tania energia w blokach: program ruszył, zarządcy czekają na szczegóły

– Nowy program został ogłoszony 28 grudnia 2022 r., natychmiast po tej informacji dostaliśmy wiele zapytań. Założenia programu są bardzo atrakcyjne. Dopłata aż 50% w praktyce oznacza, że bardzo skróci się czas zwrotu z tej inwestycji. To, czego nam w tej chwili brakuje, to szczegóły – komentuje Mariusz Łubiński, prezes firmy Admus, zajmującej się zarządzaniem nieruchomościami.

– Żeby przygotować się do realizacji takiego projektu, powinniśmy znać jego założenia, przygotować szczegółowe uchwały, a te wszystkie wspólnoty, które chcą zaciągnąć finansowanie zewnętrzne, będą musiały podjąć szczegółowe uchwały dotyczące również banku, z którego zdecydują się wziąć ewentualny kredyt lub leasing. Im dłużej więc będziemy czekać na szczegóły, tym większe niebezpieczeństwo, że nie uda się zrealizować w tym roku takiej inwestycji – dodaje ekspert.

Rok na zbudowanie systemu taniego prądu i ciepła dla właścicieli mieszkań

Rozpoczęcie, a najlepiej i zrealizowanie, inwestycji jeszcze w tym roku jest tym ważniejsze, że ograniczenie cen prądu dla spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych przynajmniej na razie obowiązuje tylko do końca 2023 r. Jeśli później wrócą ceny rynkowe, koszty energii elektrycznej znów mocno wzrosną. Co innego, jeśli właściciele mieszkań będą mogli skorzystać ze swoich źródeł odnawialnej energii: paneli fotowoltaicznych czy pomp ciepła, a jeszcze lepiej systemów wykorzystujących oba te urządzenia, które pozwalają całkowicie uniezależnić się od zakupów energii elektrycznej i ciepła od dostawców zewnętrznych.

– Samo podjęcie decyzji o przystąpieniu do realizacji programu również będzie wymagało czasu. Głosowanie w większych wspólnotach, które posiadają po 500, 1000 czy więcej lokali, nie zamknie się w 2-3 miesiące, często rozłożone jest na 5-6 miesięcy. W praktyce oznacza to, że jeśli poddamy uchwałę pod głosowanie w marcu, to wyniki tego głosowania, a więc możliwość realizacji tego programu zyskamy w ostatnim kwartale roku – komentuje Mariusz Łubiński.

Warto wiedzieć, że wszystkie większe instalacje, powyżej 50 KW, wymagają też uzyskania pozwolenia na budowę, co dodatkowo wydłuża czas tej realizacji.

– Kolejna kwestia to wkład własny wspólnot. Mamy sporo wspólnot, które mają środki na kontach, aby pokryć swój wkład 50% z własnych pieniędzy. A są też i takie, które mogłyby pokryć całość i dopiero uzyskać zwrot 50% finansowania po zakończeniu projektu. Jednak są też i takie, które chcą sfinansować inwestycję kredytem bankowym. Dla starszych wspólnot ideałem byłoby, gdyby spłata następowała ze środków, które wspólnota zaoszczędzi dzięki programowi. Dzięki temu uniknęlibyśmy podwyżek opłat – wylicza ekspert.

Prosument lokatorski: czy OZE opłaci się we wszystkich budynkach wielorodzinnych?

Wiele wspólnot mieszkaniowych i spółdzielców korzysta już z odnawialnych źródeł energii, cześć prowadziła te inwestycje dzięki wsparciu różnych lokalnych programów, współfinansowanych przez gminy czy wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej. Na bazie ich doświadczeń można szacować, w jakich warunkach takie przedsięwzięcia są opłacalne.

– Osiedla, którymi zarządzamy, to w dużej mierze, nowoczesne osiedla, gdzie mamy windy, wentylację mechaniczną, oświetlenie całodobowe klatek schodowych czy garażu. W niektórych wspólnotach mamy już instalacje, które pracują od roku czy dwóch lat, ale one nigdy nie pokryły całego zapotrzebowania na energię elektryczną w częściach wspólnych, tylko jego 40-50%. W nowoczesnych budynkach nie mamy do dyspozycji całej powierzchni dachu, ale od 30 do 50%, więc nie we wszystkich miejscach możemy montować panele. Dlatego większość wspólnot dotychczas była nastawiona na autokonsumpcję. Bez atrakcyjnych dopłat stopa zwrotu wynosiła 7-10 lat – wyjaśnia ekspert.

Jak naprędce szacuje prezes firmy Admus, zajmującej się zarządzaniem nieruchomościami, przy 50% dopłacie ten czas może skrócić się nawet o połowę.

– W analizach ważna jest też cena energii. We wcześniejszych kalkulacjach liczyliśmy, że może ona wzrosnąć do 5 proc. rocznie, ale rzeczywistość pokazała, że może to być znacznie więcej. Te podwyżki również sprawiają, że inwestycja może zwrócić się dużo szybciej, np. w ciągu 2-3 lat – dodaje ekspert.

Wyjaśnia ponadto, że inne inwestycje objęte programem: banki energii i pompy ciepła, do tej pory ze względu na wysoki koszt – dla 300 lokali wynosi 3-4 mln zł – były poza zasięgiem wielu wspólnot. W sytuacji wsparcia inwestycji w połowie staje się ona bardzo realna.

– Dla wielu wspólnot zaproponowane dofinansowanie jest niezwykle atrakcyjne i jest jedyną szansą na tak dużą i potrzebną inwestycję. Warto więc zrobić wszystko, żeby program jak najszybciej przybrał kształt szczegółowych zasad – apeluje Mariusz Łubiński, prezes firmy Admus, zajmującej się zarządzaniem nieruchomościami.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Strefa Biznesu - Ceny samochodów elektrycznych zaczynają spadać.

Materiał oryginalny: Tani prąd dla wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych. Od 1 lutego mieszkańcy bloków mogą być prosumentami i dostać dofinansowanie - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie