reklama

Tauron Dystrybucja buduje system magazynowania energii w Cieszanowicach w gminie Kamiennik

na podst. mat. pras.
Tauron Dystrybucja rozpoczął budowę stacjonarnego systemu magazynowania energii, żeby efektywniej gospodarować energią z farm wiatrowych, poprawić parametry energii i ustabilizować pracę sieci elektroenergetycznej. Ma być gotowy w 2020 roku.

System magazynowania energii powstaje na terenie Głównego Punktu Zasilania Cieszanowice w gminie Kamiennik w powiecie nyskim. Głównym zadaniem tej stacji elektroenergetycznej jest przekazywanie do sieci energii wytworzonej w znajdującej się nieopodal farmie wiatrowej w Lipnikach.

- Istotą projektu jest powstanie takiego systemu magazynowania energii, który jako część sieci dystrybucyjnej, będzie efektywnie gospodarował energią elektryczną uzyskaną z elektrowni wiatrowych oraz świadczył usługi istotne dla bezpieczeństwa i niezawodności sieci - tłumaczy Jarosław Broda, wiceprezes TAURON Polska Energia. - Celem projektu jest także poprawa parametrów jakości energii i większa dostępność do energii elektrycznej dla naszych klientów - dodaje.

Jedną z dodatkowych funkcji instalacji będzie możliwość pracy wyspowej, zabezpieczającej klientów spółki przed krótkotrwałym przerwami w zasilaniu energii.

Z punktu widzenia realizacji celów projektu ta lokalizacja jest bardzo korzystna, ponieważ stacja w Cieszanowicach współpracuje z położoną w odległości 7,5 km farmą wiatrową Lipniki.

Tego typu farmy charakteryzują się dużą zmiennością wielkości produkcji energii w porównaniu do innych źródeł OZE, a jednocześnie stanowią największy udział w produkcji energii elektrycznej w Polsce, spośród wszystkich źródeł odnawialnych.

Liczymy na to, że doświadczenia zdobyte przy systemie magazynowania w Cieszanowicach, szczególnie w zakresie technicznej i ekonomicznej użyteczności systemu, zostaną wykorzystane w innych lokalizacjach, gdzie są zainstalowane niestabilne źródła energii. Projekt ma również potwierdzić w praktyce korzyści z magazynowania energii elektrycznej w oparciu o innowacyjne magazyny energii wykorzystujące ogniwa elektrochemiczne - mówi Tomasz Rodziewicz, kierownik Biura innowacji i Nowych Technologii w TAURON Dystrybucja.

Z punktu widzenia TAURONA, istotne w projekcie jest również zmniejszenie technicznych strat sieciowych poprzez poprawę gospodarowania energią elektryczną oraz stabilizacja pracy sieci poprzez efektywniejsze sterowanie strumieniami przepływu energii. Operatorzy systemów dystrybucyjnych będą musieli w przyszłości w sposób opłacalny zintegrować w systemie nowe zdolności wytwarzania energii elektrycznej wytwórców przyłączonych do sieci, a zwłaszcza instalacje wytwarzające energię elektryczną ze źródeł odnawialnych.

Budowany pilotażowy stacjonarny system magazynowania energii elektrycznej w Cieszanowicach będzie miał moc znamionową 3,16 MVA, a pojemność użyteczną 774 kWh. Na realizację projektu TAURON Dystrybucja pozyskał dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020. Prace budowlane rozpoczęły się z początkiem września tego roku.

Wartość całkowita inwestycji to 9,5 mln zł. Wartość dofinansowania to 8 mln zł, czyli 85% wartości inwestycji.

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

https://nto.pl/zielona-wyspa-energetyczna-w-kamieniu-slaskim/ar/c1-14493639

To będzie już drugi magazyn energii o podobnej pojemności na Opolszczyżnie…

e
emeryt
11 listopada, 17:50, Gość:

A dlaczego nie magazynować w elektrowniach szczytowo-pompowych?

Popompować to bym se jeszcze popompował ale gorzej z tym szczytowaniem.

G
Gość

25 000 euro–koszt OZE dla każdej 4-osobowej rodziny w Niemczech

https://www.cire.pl/item,135685,13,0,0,0,0,0,25-000-euro---koszt-oze-dla-kazdej-4-osobowej-rodziny-w-niemczech.html

10 października 2016 opublikowano wyniki studium przeprowadzonego przez Instytut Konkurencyjności Ekonomicznej (DICE) Uniwersytetu w Dusseldorfie, w którym podsumowano wszystkie koszty niemieckiej zielonej transformacji energetycznej . Okazało się, że do 2025 roku Niemcy muszą łącznie wydać 520 miliardów euro. Przy ludności Niemiec liczącej 82 miliony oznacza to, że każda czteroosobowa rodzina niemiecka będzie musiała dopłacić do normalnych rachunków za elektryczność dodatkowo 25 000 (dwadzieścia pięć tysięcy) euro do 2025 roku – a potem płacić dalej.

A miało być tak pięknie... Gdy partia zielonych zapowiadała przejście na odnawialne źródla energii (OZE), minister środowiska Jurgen Trittin z partii Zielonych zapewnial Niemców, że koszty tej transformacji nie będą większe niż koszt porcji lodów raz na miesiąc . Gdy w 2011 roku Niemcy zatrzymali część elektrowni jądrowych i dopłaty na OZE przekroczyły 12 miliardów euro rocznie, społeczeństwo niemieckie odczuło to jako szok. Rząd przyrzekł, że dopłaty spadną – ale w 2012 roku przekroczyły one 16 miliardów euro rocznie i rosły wciąż, przekraczając w 2015 roku 21 miliardów euro rocznie. Były to tylko dopłaty bezpośrednie – nie obejmujące wielu dodatkowych pozycji. W następnych latach te dopłaty będą rosły i w 2023 roku przekroczą 33 miliardy euro rocznie. A potem... nadal będą wysokie.

W studium DICE po raz pierwszy uczciwie przedstawiono wszystkie składowe elementy rachunku.

Największą pozycję stanowią bezpośrednie dopłaty dla producentów energii z wiatru i słońca. Dopłaty na OZE kosztowały do końca 2015 roku ponad 125 miliardów euro, a do 2025 roku wzrosną do 408 miliardów euro. Po włączeniu do rachunku wydatków na elektrociepłownie będzie to 425 miliardów euro. Drugą wielką pozycją kosztów są wydatki na rozbudowę i wzmocnienie sieci przesyłowej, która według lobbystów wiatru miała być niepotrzebna, bo każdy odbiorca miał otrzymywać elektryczność z własnych miejscowych źródeł OZE. Tak twierdzili nie tylko Niemcy- również w Polsce zdarzało się czytać takie obietnice. Rzeczywistość zadała kłam tym twierdzeniom.

G
Gość

Elektrownie szczytowo pompowe - co z budową

Kiedy powrócimy do deklaracji Rządu i ODGW - zwłaszcza po powodzi 1997 - o konieczności realizacji budowy 49 zbiorników wodnych na dopływach do Odry. Był to zamysł i częściowa realizacja Niemiec po powodzi w 1903 i 1905..

Zbiorniki będą gromadzić wodę pitną a szczytowo pompowe - powinny głównie współpracować z wiatrakami, poza nimi z elektrowniami np Turów i Opole ( w nocnym dołku energetycznym).

Przykład nie dokończonej elektrowni na Bystrzycy w Młotach :

www.google.pl/#hl=pl

G
Gość
11 listopada, 17:50, Gość:

A dlaczego nie magazynować w elektrowniach szczytowo-pompowych?

11 listopada, 18:43, Gość:

Z pompami nie ma problemu, tylko skąd wziąć w okolicy Kamiennika te szczyty?

Budowę magazynów energii - elektrowni szczytowo-pompowe dla energii z wiatraków i paneli fotowoltaicznych powinni finansować inwestorzy z branży OZE. To oni wytwarzają energię, która jest zależna od wiatru i słońca. Płacimy Im drożej za energię więc niech partycypują w magazynach energii - takich jak elektrownie szczytowo-pompowe

http://gramwzielone.pl/trendy/24011/kto-ma-finansowac-magazyny-energii-osd-czy-inwestorzy-z-branzy-oze

E
Energetyk współczesny

774 kWh magazynu to jeden 8-metrowy kontener i można go postawić na bloczkach betonowych, co to za ściema z tymi m3 betonu? Albo stosujemy przestarzałą technologię jako projekt pilotażowy?

K
Kamiennik

Taka instalacja pilotażowa istnieje już w Kamieniu Śląskim, powstała przy farmie fotowoltaicznej, ma pojemność 670 kWh i moc 300 kW. Magazyn litowo-jonowy razem z farmą został wybudowany w 3 i pół miesiąca a tu ma ta budowa trwać prawie rok. Po co wymyślać coś nowego jeśli rozwiązania i projekty pilotażowe już są?

M
MareQ
11 listopada, 23:04, Gość:

Podana pojemność użyteczna systemu 774 kWh to tyle co 15-17 szt. baterii elektrycznego samochodu osobowego! Jacy "fachowcy" podają takie informacje? Duża inwestycja za 9,5 mln zł byłaby równoważna pojemności kilkunastu elektrycznych samochodów osobowych?

Skoro moc 3160KVA to na jakieś 12 minut magazynowania styknie :) Cena podejrzewam, że w znacznej części nie ogniwa tylko roboty budowlane/pozwolenia/plany itp. Jak na regulowanie mocy z fermy wydaje się ok, tym bardziej, że z unii 85% kasy. Może partia rządząca zauważy te pozytywy z UE.

G
Gość

Podana pojemność użyteczna systemu 774 kWh to tyle co 15-17 szt. baterii elektrycznego samochodu osobowego! Jacy "fachowcy" podają takie informacje? Duża inwestycja za 9,5 mln zł byłaby równoważna pojemności kilkunastu elektrycznych samochodów osobowych?

G
Gość
11 listopada, 17:50, Gość:

A dlaczego nie magazynować w elektrowniach szczytowo-pompowych?

Z pompami nie ma problemu, tylko skąd wziąć w okolicy Kamiennika te szczyty?

G
Gość

A dlaczego nie magazynować w elektrowniach szczytowo-pompowych?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3