Terminy na rehabiltację. Na masaż zgłoś się za trzy lata

Redakcja
Lidia Kalinowska, kierownik Zakładu Rehabilitacji WCM: - Współczesny tryb życia wymusza rehabilitację. Ludzie coraz mniej się ruszają.
Lidia Kalinowska, kierownik Zakładu Rehabilitacji WCM: - Współczesny tryb życia wymusza rehabilitację. Ludzie coraz mniej się ruszają. Sławomir Mielnik
Prawie wszystkie terminy na zabiegi rehabilitacyjne na Opolszczyźnie są już na ten rok zajęte.

- Miałam poważną operację kolana, ortopeda zalecił mi szybkie rozpoczęcie rehabilitacji, żeby podtrzymać efekt udanego zabiegu - opowiada Joanna Niwińska z Opola. - Poszłam więc ze skierowaniem do przychodni rehabilitacyjnej, a tam okazało się, że niestety muszę poczekać w kolejce aż 4 miesiące. Nieważny okazał się argument, że akurat w moim przypadku czas odgrywa istotną rolę. Nie miało też znaczenia, że skierowanie zostało wystawione na cito. Nie pozostało mi nic innego, tylko wykupić zabiegi prywatnie.

Jeżeli ktoś ma problemy z kręgosłupem, czy jest np. po zabiegu wszczepienia endoprotezy i musi jak najszybciej rozpocząć rehabilitację, to niech na to nie liczy.

W większości placówek wszystkie terminy są już bowiem zajęte do końca grudnia. Zdarzają się wprawdzie wolne miejsca na pojedyncze zabiegi, ale pacjenci i tak nie mają z tego większego pożytku.

W NZOZ Medicus przy pl. Piłsudskiego w Opolu od zaraz można skorzystać tylko z pola magnetycznego. Natomiast na jonoforezę zapisy są dopiero na kwiecień 2013 roku, a na ultradźwięki - na lipiec. Bardzo poszukiwane zabiegi z krioterapii są tylko odpłatne. A najbliższy termin na masaż klasyczny wyznacza się pacjentom na... 2016 rok!

Nie lepiej jest w opolskim "Euromedyku", gdzie wolne miejsca na masaż są dopiero w październiku przyszłego roku, a na ultradźwięki w marcu. - Tylko na pole magnetyczne najbliższy termin jest na 19 września, a na jonoforezę na 17 października - informuje uprzejma recepcjonistka. - Ale ultradźwięki można sobie dokupić, jeden zabieg kosztuje 10 zł. Jeśli ktoś zapłaci z góry za dziesięć, to ma 10 proc. zniżki, a emeryci - 20 proc.

Przez Zakład Rehabilitacji WCM w Opolu, zaliczany do największych na Opolszczyźnie, przewija się każdego dnia ok. 200 pacjentów. Każdy ma od jednego do pięciu zabiegów. Ale popyt na te usługi jest tak duży, że to nie wystarcza.

- Na masaż suchy, laser i zabiegi prądowe wszystkie terminy na ten rok są już zajęte, kończą się też wolne miejsca na ćwiczenia indywidualne, które fizjoterapeuci odbywają z pacjentami - podkreśla Lidia Kalinowska, kierownik zakładu, specjalista fizjoterapii. - Pracujemy od 8 do 18, mamy doskonale wykwalifikowany personel, moglibyśmy przyjmować pacjentów jeszcze więcej, jednak jak każda placówka tego typu, mamy określoną pulę punktów na dany miesiąc. Tak układamy liczbę zabiegów, żeby to równomiernie wykorzystać. NFZ zapowiedział, że za nadwykonania nie będzie płacić, i musimy się temu podporządkować.

- Moglibyśmy pracować więcej, ale niestety ogranicza nas kontrakt z NFZ - dodaje Anna Turczeniewicz-Wiecheć, która prowadzi Gabinet Rehabilitacji "Fizjomed" w Kędzierzynie-Koźlu. - Obecnie przyjmujemy już zapisy na zabiegi na drugą połowę lutego przyszłego roku, ale i te miejsca się kończą.

Długie kolejki na zabiegi rehabilitacyjne to problem znany od lat, którego nikt dotąd nie potrafi rozwiązać. Dotyczy on nie tylko Opolszczyzny, lecz całej Polski. Jeszcze 10 lat temu w województwie było kilka takich placówek. Teraz jest ich po kilkanaście w każdym powiecie, a ludzie ciągle czekają w długich kolejkach.

- Średnia życia rośnie, więc rośnie też zapotrzebowanie na takie zabiegi - uważa Lidia Kalinowska. - Poza tym ludzie coraz mniej się ruszają. Siedzący tryb życia, spędzanie czasu przed telewizorem i komputerem powoduje, że pacjentów z bolącymi kręgosłupami, stawami biodrowymi i kolanowymi jest coraz więcej. Dlatego popytu na rehabilitację - najtańszy sposób dochodzenia do zdrowia - nie da się powstrzymać.

Każdy pacjent ma obecnie prawo do 90 zabiegów rehabilitacyjnych rocznie. - Wygląda to jednak tak, że jedni nie mogą się na nie doczekać, a inni korzystają z nich z nadwyżką - twierdzi Andrzej Mrowiec, dyrektor Gminnego Ośrodka Zdrowia w Gogolinie. - Widzę to na przykładzie naszego zakładu rehabilitacyjnego. Niektórzy pacjenci przynoszą plik skierowań na kilka serii masaży, jakby z góry wiedzieli, że za 5 miesięcy będzie ich bolał kręgosłup. Akurat u nas na wszystkie zabiegi czeka się 7 dni, przyjeżdżają na nie pacjenci z całego województwa. Ale na masaże wprowadziliśmy limit, w tym roku już nie ma na nie zapisów.

Każdy radzi sobie jak może, więc wielu pacjentów zapisuje się do kolejki w różnych miejscach. Blokują w ten sposób innym dostęp do rehabilitacji.

Szefowie placówek rehabilitacyjnych uważają, że receptą na skrócenie kolejek jest zwiększenie kontraktów. Co na to NFZ?

- W 2012 r. na wszystkie poradnie rehabilitacyjne na Opolszczyźnie przeznaczyliśmy ponad 54 mln zł, o 4 mln zł więcej niż rok wcześniej - mówi Beata Cyganiuk, rzecznik opolskiego NFZ. - Wiemy, że zapotrzebowanie na zabiegi rehabilitacyjne rośnie, będziemy to uwzględniać przy kolejnym kontraktowaniu tych usług.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fizjoterapeuta

Problem nie tkwi w tym, że NFZ nie ma pięniedzy, ale w tym że ogromne kwoty przeznacza na zabiegi, które najzwyczajniej nie pomogą pacjentowi. Pacjent trafia do lekarza, ktory bardzo czesto nie diagnozuje go dokładnie, nie szuka przyczyny, wszystko okreslane jest mianem zespołów bólowych danej okolicy. Nie ma także pojecia o zabiegach z fizykoterapii, juz pomijam fakt, że wiele zabiegów najzwyczajniej nie pomoże pacjentowi, pacjent wróci za jakiś czas.( zabieg TENS- uwielbiany przez wielu pacjentów, owszem jest w stanie zmniejszyc odczucia bólowe, badz calkowicie je usunac, jednak spowodowane jest przez mechanizm bramki kontrolnej, czyli zahamowanie impolsow bólowych by nie docierały do mózgu.Ale objawy bólowe po miesiącu powrócą, poniewaz nie wyleczono przyczyny- tylko objawy. Wspomne także o fakcie, że w wielu placówkach aparaty do fizykoterapii ustawione są na dany program, nie manipuluje się tak istotną dawką natężeń, nie planuje się cyklu zabiegów, nie zmienia czasów impulsów, każdy pacjent ma ten sam program- to jest straszne. Pacjentowi po wylewie takż niewiele pomogą ćwiczenia w odciążeniu i na rotorze...Można by wymieniać setki przykładów. Isnieje niewątpliwa potrzeba zmiany w zakresie kontraktowanych zabiegów, poniewaz NFZ bardzo czesto płaci za efekt placebo. Siła tkwi w fizjoterapeutach, którzy wciąż podnoszą swoje kwalifikacje, którzy naprawdę chca diagnozować i leczyć, a póki co nie mają nawet swojej ustawy o zawodzie...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3