reklama

Tesco sądzi się ze związkowcem

Edyta HanszkeZaktualizowano 
Tesco sądzi się ze związkowcem<br>Związkowcy protestują przeciw zwolnieniom w Tesco pod marketami. Rządzącym zarzucają, że wydłużenie wieku emerytalnego oznacza tylko więcej bezrobotnych.
Tesco sądzi się ze związkowcemZwiązkowcy protestują przeciw zwolnieniom w Tesco pod marketami. Rządzącym zarzucają, że wydłużenie wieku emerytalnego oznacza tylko więcej bezrobotnych. Paweł Stauffer nto
Tesco pozwało Patryka Koselę, rzecznika prasowego Wolnego Związku Zawodowy "Sierpień 80" o naruszenie dobrego imienia. Wcześniej związkowcy protestowali przeciwko zwolnieniom w tej firmie.

Ten związek zawodowyprzeprowadzał ostatnio protesty pod marketami sieci handlowej Tesco w Opolu, Łodzi, Wrocławiu, Bydgoszczy, Warszawie i Kielcach. Związkowcy rozdawali klientom ulotki informujące, że firma ta w ramach zwolnień grupowych zmniejsza zatrudnienie o ok. 1000 osób w skali całego kraju.

- Zwolnienia nie tylko uderzają w wyrzucanych z pracy, ale również w klientów, bo istotnie przyczynią się do pogorszenia jakości ich obsługi - podkreślają związkowcy.

- Zmiany nie wpłyną na poziom obsługi klienta - są bowiem konsekwencją wcześniej wprowadzanych w naszych sklepach zmian operacyjnych - przekonuje Michał Sikora, rzecznik prasowy Tesco Polska.

- Nasze akcje były pokojowe. Spotkały się z ogromnie ciepłym i sympatycznym przyjęciem klientów. Tak potężna sieć handlowa przestraszyła się kobiet rozdających pod marketami ulotki. Nie tylko ochrona robiła nam zdjęcia i nagrywała naszą obecność przed sklepami, ale teraz postanowiono uderzyć w związek zawodowy, pozywając naszych ludzi do sądu - mówi Elżbieta Fornalczyk, przewodnicząca WZZ "Sierpień 80" w Tesco Polska.

Ma ona na myśli Patryka Koselę, rzecznika prasowego tego związku, który otrzymał sądowy pozew od Tesco. Spółka zarzuca mu wypowiadanie treści uderzających w jej dobre imię.

- Pozew jest opasły. Wśród materiału dowodowego są wypowiedzi z września 2009 r. Skoro uważano je za bezprawne, to dlaczego pozew nie trafił do sądu w tamtym okresie? - pyta Kosela. I odpowiada: - Nie ma przypadku, że chce się nam zamknąć usta teraz, gdy protestujemy pod marketami, zyskując poparcie i sympatię klientów tej firmy, którzy nie godzą się na zmniejszenie ilości pracowników i stanie w długich kolejkach do kas.

- Pan Patryk Kosela nie jest naszym pracownikiem, a jego wypowiedzi naruszają dobre imię spółki. Tolerowanie tego typu zachowań ma swoje granice i stąd decyzja o procesie. Teraz o wszystkim zadecyduje sąd - tłumaczy Michał Sikora, rzecznik prasowy Tesco Polska.

Zobacz: Tesco powstanie też w Kluczborku

Związkowcy twierdzą też, że Tesco podaje nieprawdziwe informacje dotyczące liczy zwalnianych osób. Zdaniem Tesco w Opolu pracę mają stracić cztery osoby. Tymczasem z informacji, jakie uzyskały związki ma być ich sześći trzy w Krapkowicach.

- Związkom zawodowym przekazywaliśmy informacje o planowanej maksymalnej liczbie redukcji - wyjaśnia rozbieżności Michał Sikora z Tesco Polska. - Cały czas jednak poszukiwaliśmy i poszukujemy innych stanowisk pracy w naszych strukturach dla osób dotkniętych procesem. Tak też było w Opolu - gdzie liczba zwolnień zmniejszyła się z planowanych pierwotnie sześciu do czterech osób.

 

60 Sekund Biznesu: Wyczerpuje się imigracja ukraińska

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
staszek pietraszek

Tesco jest tak zakłamaną firmą jak komunistyczny rząd w Polsce w okresie komunizmu.  Leadership Team to rada naczelna KC, poszczególni kierownicy regionów, później sklepów to cały aparat propagandowo-naciskowy. Piękne idee, słowa, wartości, a tak naprawdę syf i degręgolada od środka. Ciekawe czy cały ten zarząd na górze choć zna podstawowe obowiązki pracownika danego działu, jego problemy itd itp. Prawdziwy szef Firmy, to człowiek, który swoją karierę zaczyna od najnższego stanowiska - szeregowego pracownika. Wspina się powoli i dzięki temu poznaje wszystkie aspekty pracy. Dzięki temu stać go na wdrożenie pomysłów i rozwiązań, które będą dobre dla pracowników. Wszyscy na górze obracają się tylko po stanowiskach kierowniczych i tak naprawdę nie maja pojęcia i nic ich nie obchodzi co dzieje się w poszczególnych jednostkach. Czy jest źle, czy jest dobrze? To nie jest ważne. Ważny jest zysk wypracowywany w mrówczym trudzie przez podstawowych pracowników. Moim zdaniem PIP powinna zamknąć całą tą sieć.

a
anty pełowiec

Niesiołowski na kasę / tę w supermarkecie/ !

s
sygit14

po prostu ludzie nie kupujcie u Zyda z anglii,ja do t. nie chodze ani w uk ani w pl bo to syf ,kila,mogila  z ta roznica ze w uk peronelu jest jak ruskich na euro a polska to poletko do grabienia 

n
nsz

Islandia ... odmienna droga ratowania gospodarki i godności.
Chciałbym przypomnieć o tym, co miało miejsce w nieodległej przeszłości, a o czym warto wiedzieć i pamiętać. Notka dotyczy wydarzeń w Islandii.
Kilka lat temu Islandczycy sprawili, że rząd, który funkcjonował pod dyktando światowej finansjery podał się w komplecie do dymisji. Główne banki w Islandii zostały znacjonalizowane i obywatele państwa zdecydowali jednogłośnie o niewypłacalności długu, który został zaciągnięty przez prywatne banki w Wielkiej Brytanii i Holandii. Tym samym kraj uniknął "scenariusza greckiego" i nie musiał korzystać z niczyjej "pomocy".
Doprowadzono do powołania Zgromadzenia Narodowego w celu ponownego napisania konstytucji. Wszystko odbyło się w pokojowy sposób. To była prawdziwa "rewolucja" przeciw władzy, która doprowadziła Islandię do załamania gospodarczego.Oczywiście te wydarzenia nie zostały szeroko nagłośnione w Europie i na świecie. Strach przed tym, co by się stało, gdyby reszta będących w kryzysie europejskich narodów wzięła przykład z Islandii, zwyciężył.--------------------------------------
Chronologia zaistniałych faktów:• Wrzesień 2008 roku: nacjonalizacja najważniejszego banku w Islandii,Glitnir Banku, w wyniku czego giełda zawiesza swoje działanie i zostaje ogłoszone bankructwo kraju.• Styczeń 2009 roku: protesty mieszkańców przed parlamentem powodują dymisję premiera Geira Haarde oraz całego socjaldemokratycznego rządu, a następnie przedterminowe wybory.Sytuacja ekonomiczna wciąż jest zła i parlament przedstawia ustawę, która ma prywatnym długiem prywatnych banków (wobec brytyjskich i holenderskich banków) wynoszącym 3,5 miliarda euro obarczyć islandzkie rodziny na 15 lat ze stopą procentową 5,5 procent.W odpowiedzi na to następuje drugi etap pokojowego "przewrotu".• Początek 2010 roku: mieszkańcy zajmują ponownie place i ulice, żądając ogłoszenia referendum w powyższej sprawie.• Luty 2010 roku: prezydent Olafur Grimsson wetuje proponowaną przez parlament ustawę i ogłasza ogólnonarodowe referendum, w którym 93 procent głosujących opowiada się za niespłacaniem tego długu.W międzyczasie rząd spowodował sądowe dochodzenia mające ustalić winnych doprowadzenia do zaistniałego kryzysu. Zostają wydane pierwsze nakazy aresztowania bankowców, którzy przezornie uciekli z Islandii.------------------------------------
Czy ktoś słyszał o tym wszystkim w europejskich środkach przekazu? Czy widzieliśmy choćby jedno zdjęcie z tych wydarzeń w którymkolwiek programie telewizyjnym? Oczywiście – NIE. W ten oto sposób, Islandczycy dali lekcję bezpośredniej demokracji oraz niezależności narodowej i monetarnej całej Europie, pokojowo sprzeciwiając się Systemowi. Jak widać, wszystko to wygląda inaczej niż wciskają nam codziennie do głowy wszelkie przekaziory.W tej chwili niewiele możemy zrobić, ale świadomość tego, jaką drogę wybrali Islandczycy, może być wskazówką na najbliższą przyszłość. Póki co, wciąż mamy możliwość otrząśnięcia się z manipulacji informacyjnej, służącej interesom ekonomicznym banków i wielkich ponadnarodowych korporacji. Musimy pamiętać o tych rozwiązaniach, by jeśli zajdzie potrzeba wiedzieć, że istnieje inna droga niż ta "grecka" i oficjalnie przyjęta przez eurokratów z Brukseli.
Pozdrawiam Legionnaire

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3