Tężnia solankowa w Głuchołazach pozostanie zamknięta. Koronawirus pokrzyżował plany kuracjuszom

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
W sytuacji zagrożenia epidemiologicznego nie podejmujemy się otwarcia tężni, która znajduje się na terenie naszego szpitala – mówi dyrektor ZOZ w Głuchołazach Artur Grychowski. – Ryzyko powstania ogniska choroby jest za duże.

Dyrekcja szpitala w Głuchołazach wystąpiła do Sanepidu o opinię w sprawie warunków udostępnienie tężni solankowej w parku w zdrojowej części miasta.

Z opinii wynika, że ze względu na specyficzny klimat, tężnia może stanowić potencjalne zagrożenie epidemiologiczne dla korzystających. Odpoczywający musieli by przebywać tu w maseczkach zasłaniających usta i nos, dezynfekować ręce, zachowywać bezpieczną odległość. Personel musiałby systematycznie dezynfekować poręcze.

- W poprzednim sezonie w tężni przebywało bardzo dużo turystów. Otwarcie tężni mogło by być zagrożeniem także dla pacjentów szpitala, którzy chcieli by z niej skorzystać. Ryzyko jest za duże w porównaniu do potencjalnych korzyści – mówi dyr. Artur Grychowski.

Wicestarosta nyski Damian Nowakowski przyznaje, że władze powiatu chciały zakupić nawet specjalna bramkę, odliczającą ilość wchodzących za drobną opłatą. Na razie się z tego jednak wycofały, bo chcą, aby wstęp na tężnię pozostał bezpłatny dla dzieci.

Do końca lipca turyści w Głuchołazach tężnię mogą więc sobie tylko pooglądać. Potem może coś się jeszcze zmieni.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dyskusja o wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Problem pielęgniarek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska