To był wniosek, a nie rozkaz

Tomasz Dragan
Piotr Rogalski, wiceszef namysłowskiego szpitala, będzie zwolniony z funkcji. - To sprawka starosty Maciąga - twierdzą pielęgniarki.

Wczoraj w namysłowskim starostwie spotkali się członkowie Rady Społecznej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej (szpitala). Zajęli się m.in. sprawą odwołania ze stanowiska zastępcy dyrektora ds. lecznictwa, lekarza Piotra Rogalskiego. - Poparli wcześniejszy wniosek zarządu powiatu skierowany do dyrektora szpitala Artura Masiowskiego o zwolnienie jego zastępcy Piotra Rogalskiego z funkcji wiceszefa tej placówki - powiedział nam starosta namysłowski, Adam Maciąg.

Co jest powodem takiej decyzji? Starosta wyjaśnia, że w ocenie zarządu Piotr Rogalski doprowadza do konfliktów w szpitalu.
- Codziennie otrzymujemy skargi na pana Rogalskiego od pracowników szpitala o ich zastraszaniu. Poza tym o planowanych decyzjach w tej placówce dowiadujemy się jako ostatni - mówi starosta. Dodaje, że ostatnio wysłana przez niego kontrola, której zadaniem było sprawdzenie wysokości płac pracowników ZOZ-u, spotkała się z odmową udostępnienia dokumentów.
- Dyrekcja wytłumaczyła się ochroną danych osobowych. To jest kompletnie nieporozumienie, ponieważ to starostwo jest instytucją, której podlega szpital - tłumaczy Adam Maciąg. Zapytany, czy to prawda, iż to on kazał Arturowi Masiowskiemu zwolnić z funkcji Piotra Rogalskiego, odpowiedział: - To nie był żaden rozkaz, ale mój wniosek.

Tymczasem dwa związki zawodowe namysłowskiego szpitala zamierzają bronić Rogalskiego.
- Dobrze kieruje szpitalem i nie widzimy żadnych powodów, aby były potrzebne zmiany na tym stanowisku - uważa Małgorzata Wajs, przewodnicząca Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Służby Zdrowia przy SP ZOZ w Namysłowie. - Zachowanie i postępowanie starosty uważamy za naganne. Dlatego napisałyśmy skargę m.in. do wojewody i premiera na pana Maciąga. Oprócz naszego związku pod tym dokumentem podpisali się członkowie związku zawodowego "Alternatywa".
Tymczasem to właśnie Rogalski jest szefem "Alternatywy".
- Popierają mnie członkowie, a nie ja sam siebie - mówi Rogalski. - To jest drugi co do wielkości związek w naszym szpitalu. Liczy ponad 40 członków i działa od 5 lat. Pan starosta stosuje wobec dyrektora Masiowskiego szantaż: albo zwolnisz Rogalskiego, albo sam zostaniesz zwolniony.
Piotr Rogalski nie ukrywa, że w całej sprawie z jego osobą chodzi tylko o jedno. - O odwet polityczny - twierdzi. - Jestem niepokornym radnym, który głosował przeciwko przeznaczeniu pieniędzy należnych szpitalowi na budowę starostwa. To ma być kara za nieposłuszeństwo.

Wczoraj w obradach Rady Społecznej SP ZOZ uczestniczył też przewodniczący rady powiatu, Andrzej Michta.
- Nie wiem, czy do odwołania Rogalskiego z funkcji, jest potrzebna zgoda rady powiatu - mówi Michta. - Poczekam w tej sprawie na opinię prawnika. Na razie nie chcę komentować wydarzeń, jakie mają miejsce w szpitalu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie