To już koniec

Andrzej Szatan
W niedzielę Odra zagra ostatni mecz II-ligowego sezonu. W Sosnowcu będzie walczyła z broniącym się przed spadkiem Zagłębiem.

Właśnie sosnowiczanie jako jedyni pokonali w rundzie jesiennej opolską jedenastkę, która była wówczas zdecydowanym liderem tabeli. Na pożegnanie pierwszej części sezonu wygrali w Opolu 2-1. To spotkanie okazało się początkiem złych dni dla zespołu, bo w kolejnych pojedynkach Odra traciła seryjnie punkty, co sprawiło, iż nie tylko nie zdobyła awansu, ale także miejsca dającego prawo do gry w barażach.

Niedzielny mecz będzie miał znaczenie już tylko dla gospodarzy. Na jedną kolejkę przed zakończeniem rozgrywek Zagłębie plasuje się na 14. pozycji z dorobkiem 44 pkt i ma zaledwie 2 pkt przewagi nad strefą spadkową. W przypadku porażki, a nawet remisu oraz korzystnych rozstrzygnięć kogoś z czwórki Hetman Zamość, Stal Stalowa Wola, KS Myszków, Polonia Bytom, sosnowiczanie spadną do III ligi. - Odra jedzie na te mecz, aby rozegrać go w jak najbardziej sportowej atmosferze - mówi prezes Odry, Ryszard Niedziela. - Wprawdzie nie wystąpimy w optymalnym składzie, ale w spotkaniu z Lechem nasza młodzież pokazała się z dobrej strony.

Trener Marcin Bochynek w niedzielę nie będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników. - Na zwolnieniu lekarskim są jeszcze Solnica i Bałuszyński - tłumaczy szkoleniowiec. - Być może dołączą do drużyny Berliński i Staniek. Jeśli rzeczywiście chorują, to niech wyleczą się do końca. Nic na siłę. Za żółte kartki odpokutowali już Żymańczyk i Czajkowski, a ich powrót do gry to na pewno wzmocnienie. Trudno mi powiedzieć, kogo będę miał na ławce rezerwowych, bo w sobotę nasi juniorzy grają w mistrzostwach Polski, a swój mecz rozgrywa także rezerwowy zespół trzecioligowy. Tak prawdę mówiąc o niektórych absencjach mógłbym powiedzieć wiele gorzkich słów, ale po co dolewać oliwy do ognia.

Szkoleniowiec Odry ma świadomość, iż w niedzielę czeka Odrę w Sosnowcu ciężki mecz. - Pracuję w piłce już ponad dwadzieścia lat i nigdy nie zajmowałem się handlem detalicznym - mówi obrazowo Bochynek. - Ja uznaję tylko piłkę na zdrowych zasadach, takich, gdzie o wszystkim decyduję praca i umiejętności.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie