reklama

Totolotek Puchar Polski. Gdy są światła to pachnie Ligą Mistrzów

Łukasz Baliński
Łukasz Baliński

Wideo

Zobacz galerię (22 zdjęcia)
Gra przy światłach zawsze wzbudza emocje, nawet u piłkarzy z trzeciego czy czwartego poziomu rozgrywek. A co dopiero w przypadku tych grających w klasie A czy B. Taka przyjemność spotkała teraz przedstawicieli Gronowic i Kuniowa w ramach pierwszej rundy Terytorialnego Pucharu Polski.

- Wiadomo, że przy światłach to praktycznie jak Liga Mistrzów, że tak zażartuje - śmieje się Dawid Rogowski z tego pierwszego klubu, na boisku którego rozegrano mecz. - Na pewno było czuć, że to jest nowość dla każdego czy dla kibiców czy dla nas - wtóruje mu kapitan gości Mateusz Dukat.

- Choć czasem trenujemy na sztucznym boisku w Kluczborku przy świetle to przez pierwsze minuty ciężko było się przyzwyczaić, nawet koledzy mieli sytuację, ale gdzieś światło ich czasem oślepiło, aczkolwiek koniec końców daliśmy radę – zauważa, a kwestię pewnego rodzaju handicapu potwierdza kapitan Gronowic.

- Wydaje mi się, że w pewnym stopniu mieliśmy dzięki temu przewagę, bo jednak jesteśmy bardziej przyzwyczajeni do takich warunków i nie odpuściliśmy. Mamy bardzo dobre oświetlenie jak na taką wioskę. Korzystamy z tego często, bo teraz są takie pogody, że się trenuje przy tym - tłumaczy Rogowski.

Ostatecznie faworyci zwyciężyli 3-1, choć gola „zamykającego zawody” strzelili w samej końcówce. Dopiero wtedy z miejscowych zeszło powietrze, bo wcześniej dzielnie walczyli o wyrównanie i nie było zbytnio widać, że w zmaganiach ligowych grają szczebel niżej.

- Spodziewaliśmy się nieco łatwiejszej przeprawy, ale rywale postawili się nam i chyba obraz meczu nie przedstawiał tego, że my gramy w klasie A oni w klasie B - przyznaje Dukat, a w podobnym tonie wypowiada się Rogowski. - Mimo porażki jesteśmy zadowoleni, bo walczyliśmy do końca. Motywacja była duża. Tym bardziej, że w tym meczu chcieliśmy zobaczyć jak dużo dzieli nas od wyższego poziomu, gdzie chcemy znowu niebawem grać, bo szansa na awans wiosną pewnie będzie. Trzeba było więc się zmierzyć z tym co nas może czekać. Nie chce powiedzieć, ze idziemy na awans, ale gramy dobrze, zajmujemy drugie miejsce zobaczymy jak się ułoży – podkreśla Rogowski, który zna smak gry w takich okolicznościach.

Wszak był w kadrze Gronowic, gdy zespół ten w maju 2017 roku grał w wielkim finale wojewódzkim przeciwko Ruchowi Zdzieszowice, eliminując po drodze takie ekipy jak Polonia Głubczyce, Po-Ra-Wie Większyce czy Starowice. Do tego w rozgrywkach ligowych awansował do 4 ligi.

- Wspomnienia wróciły - uśmiecha się sam zainteresowany. - Klasa okręgowa to może jeszcze mój pułap. 4 liga to już trzeba mieć znacznie wyższe umiejętności. Nigdy bym się nie spodziewał, że zagram tak wysoko. Udało się kilka razy wystąpić i choć spadliśmy, to przeżycie było duże - dodaje Rogowski.

- Graliśmy w tym wielkim finale w Kluczborku i mamy bardzo miłe wspomnienia - przyznaje prezes Rajmund Jantos. - Teraz jednak jest już inaczej. Zaczynamy niejako od początku, od klasy B. Mamy praktycznie samych młodych chłopaków, w większości z naszej okolicy. Zgłosiliśmy się do pucharu, żeby sobie jeszcze pograli i przy okazji zobaczyli jak grają drużyny z innych lig, także tych wyższych.

W kadrze Gronowic od pamiętnych czasów są Wojciech Latos i Adam Młynarczyk. Co jednak ciekawe, więcej zawodników „z tamtych lat” ma w swoich szeregach drużyna rywali, a są to m. in. Dawid Lorek czy Paweł Panek.

- W Kuniowie jest teraz sześciu zawodników którzy grali w Gronowicach. To bardzo dobra drużyna - zachwala Jantos.
I trudno się z nim nie zgodzić, wszak zespół ten prowadzi w swojej grupie klasy A. Przy tym broni w „Regionie 2” Terytorialnego Pucharu Polski, który wywalczył w czerwcu po niespodziewanej wygranej w finale z Motorem Praszka.

- Trudno powiedzieć czy damy radę obronić ten tytuł bo drabinka jest bardzo ciężka - nie kryje Dukat. - Nie ma jednak żadnej presji ze strony kibiców czy zarządu. Naszym celem jest wygrywanie każdego meczu.

Teraz ekipie tej przyjdzie mierzyć się z Rożnowem, który sprawił sporą niespodziankę eliminując Kujakowice, które walczą o klasę okręgową.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3