Trwa dekomunizacja Głubczyc. Jest szansa na usunięcie kolejnego pomnika ku czci Armii Czerwonej

Łukasz Biernacki
Łukasz Biernacki
Po decyzji IPN będzie możliwe usunięcie z Głubczyc kolejnego pomnika Armii Czerwonej. Pierwszy z nich zdemontowano w październiku zeszłego roku.
Po decyzji IPN będzie możliwe usunięcie z Głubczyc kolejnego pomnika Armii Czerwonej. Pierwszy z nich zdemontowano w październiku zeszłego roku. Marcin Żukowski
Do jesieni 2022 roku w przestrzeni miejskiej Głubczyc znajdowały się aż dwa pomniki upamiętniające dawny komunistyczny ustrój. Po październikowym demontażu monumentu wdzięczności Armii Czerwonej z głubczyckiego parku nadeszła pora na kolejny etap dekomunizacji miasta.

O przebiegu sprawy dekomunizacji miasta podczas konferencji prasowej opowiedziała radna Głubczyc, Elżbieta Słodkowska, która od lat zaangażowana jest w likwidowanie miejsc właściwych ustrojowi komunistycznemu.

Dotychczas głównym problemem stojącym na przeszkodzie likwidacji drugiego pomnika znajdującego się przy ul. Marii Skłodowskiej był brak pewności, czy w jego pobliżu nie znajdują się żadne miejsca pochówku. Podejrzewano, że mogą spoczywać tam polegli podczas II wojny światowej żołnierze Armii Czerwonej. Gdyby tak było, należałoby najpierw przeprowadzić ekshumacje, co znacznie utrudniłoby proces likwidacji monumentu.

Kilka dni temu sytuacja ta wyjaśniła się. Instytut Pamięci Narodowej ostatecznie potwierdził, że wokół pomnika nie znajdują się żadne miejsca pochówku.

- Nie ma uzasadnienia, aby obiekt ten nadal pozostawał w przestrzeni publicznej, gdyż stanowi relikt komunistycznej propagandy – napisał Adam Siwek, Dyrektor Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN.

Z wystawionego dokumentu wynika, że ostatnie szczątki czerwonoarmistów zostały wywiezione z Głubczyc jeszcze w 1952 roku.

- To jest świetna wiadomość. Mamy zielone światło. Teraz już bez żadnych przeszkód pomnik ku czci Armii Czerwonej, może zostać usunięty z naszej przestrzeni publicznej. Ten pomnik nie może tutaj istnieć – mówiła Elżbieta Słodkowska, radna Solidarnej Polski.

Nie udało nam się uzyskać stanowiska władz miasta w tym temacie. Do sprawy wrócimy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Fitbit

Fitbit Sense Beżowy

799,00 zł

kup najtaniej

Haylou

Haylou LS02 Czarny

127,99 zł

kup najtaniej

Garmin

GARMIN Fenix 7S Srebrno-szary (100253901)

2 619,00 zł

kup najtaniej

Hama

Hama Fit Watch 6900 czarny GPS (178607)

229,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Nocna bitwa nad Dnieprem. Batalion Terror stoczył bój z Rosjanami

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ten pomnik nie może tutaj istnieć – mówiła Elżbieta Słodkowska, radna Solidarnej Polski.

To są pomniki poświęcone pamięci poległych żołnierzy. Szli bo taki mieli rozkaz. Strefy wpływów ustaliła wielka trójca. Aliancki żołnierz cenniejszy był od od tego czerwonoarmisty. Jednym i drugim stawiano pomniki. A zatem kto tu jest gorszy, a kto lepszy. Komu należy się pamięć, a komu nie.
g
gapcio
Historia czy II WŚ to taka dziwna rzecz! Kto gdzie kogo przepędził i co komu przypadło i dzięki komu, bo czyje było !
Wróć na nto.pl Nowa Trybuna Opolska
Dodaj ogłoszenie