Trzeba poprawić widoczność na ścieżce rowerowej przy ulicy Luboszyckiej w Opolu

fot. Sławomir Mielnik
Jeśli kierowca za szybko wyjedzie z garażu przy ul. Luboszyckiej, może potrącić rowerzystę.
Jeśli kierowca za szybko wyjedzie z garażu przy ul. Luboszyckiej, może potrącić rowerzystę. fot. Sławomir Mielnik
Tu może dojść do wypadku - zaalarmowali nas kierowcy i rowerzyści z Opola. Mowa o ścieżce rowerowej biegnącej wzdłuż ul. Luboszyckiej. To ulubiona trasa cyklistów, którzy chcą dotrzeć na os. Chabry, czy kąpielisko Silesia. Korzystają z niej nie tylko młodzi rowerzyści, ale również całe rodziny z dziećmi.

- Tu jest niebezpiecznie - mówi Krzysztof Konopacki z Opola, którego wczoraj spotkaliśmy na ul. Luboszyckiej. - Ścieżkę rowerową przecinają dwa wyjazdy z garaży, które dodatkowo zasłania żywopłot
- tłumaczy.

Krzaki bardzo ograniczają widoczność. Kierowcy, którzy wjeżdżają spod garaży na ul. Luboszycką, nie widzą zbliżających się rowerów.

- Powinni zatrzymać się i ostrożnie wyjeżdżać, ale wielu zapomina o rowerzystach. Może tu dojść do tragedii - dodaje Krzysztof Konopacki.
Krzaki trzeba całkowicie wyciąć albo przynajmniej podciąć w taki sposób, by nie zasłaniały widoczności na ścieżce rowerowej.

- Utrzymanie zieleni należy do naszych obowiązków, dlatego jutro zlecę tam rekonesans - obiecuje Stanisław Tyka, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Opolu. - Jeśli jest tam problem, przytniemy krzewy - dodaje.

Trzeba też naprawić chodnik na ul. Piastowskiej od urzędu wojewódzkiego do zielonego mostku.
- Wszystkie płytki się tam ruszają - donosi Piotr z Opola.

- Te w najgorszym stanie wymienimy w ciągu kilku dni - mówi Tyka. - Kompleksowy remont ul. Piastowskiej chcemy przeprowadzić w przyszłym roku. Właśnie jest opracowywana dokumentacja techniczna - dodaje Tyka.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lol
W dniu 23.07.2009 o 16:17, Gość napisał:

Pierwszy raz słyszę, że po ścieżce rowerowej nie mogą przemieszczać się piesi. A jak mam dojść do garażów i na Chabry z ul. Luboszyckiej ?. Tych rowerzystów nie ma wielu i dla pieszych też wystarczy miejsca, nie musi dochodzić do kolizji. Niech mi nikt nie mówi,że mam przejść na drugą stronę ulicy bo tam sznur jadących w obie strony samochodów stwarza niebezpieczeństwo dla pieszych.


nikt ci nie zabroni, ale jak wjedzie w ciebie rozpędzony rowerzysta, to wina spadnie na ciebie
G
Gość

Panu Tyce trzeba pokazac palcem co,gdzie i jak zrobic,ale premie i nagrody i to spore nie wiem za co bierze.To jest wszystko chore.

G
Gość

Pierwszy raz słyszę, że po ścieżce rowerowej nie mogą przemieszczać się piesi. A jak mam dojść do garażów i na Chabry z ul. Luboszyckiej ?. Tych rowerzystów nie ma wielu i dla pieszych też wystarczy miejsca, nie musi dochodzić do kolizji. Niech mi nikt nie mówi,że mam przejść na drugą stronę ulicy bo tam sznur jadących w obie strony samochodów stwarza niebezpieczeństwo dla pieszych.

g
ger

Ostatnio byłem zmuszony jechać przez opolski Metalchem. Widziałem, że MZD buduje nowy chodnik pomiędzy Groszowicami a Metalchemem (po prawej stronie jadąc z centrum)- dlaczego nie zbudowano tam też ścieżki rowerowej?! Przecież jest tam bardzo dużo miejsca, wokół trawa, a na drodze ruch bardzo duży... I podobno w Opolu przy każdym remoncie chodników miały być dobudowywane ścieżki rowerowe o ile pozwalają na to warunki... :/

L
Lejak
W dniu 21.07.2009 o 12:30, Jacenty napisał:

Jeśli zadałeś pytanie - dlaczego jeżdżą z uporem maniaka..., to znaczy, że jeszcze nią nie jeździłeś. ... a odpowiedzi jest kilka: -- bo niema tam zakazu jeżdżenia rowerem po jezdni, - bo na tej ścieżce bardzo często jest rozrzucone rozbite szkło,- bo jest wąska i szwendają się po niej piesi.


Ależ nie, bzdura, proszę szanownego pana.
Po pierwsze: Znak "Droga tylko dla rowerów" jest znakiem NAKAZU, co oznacza, że rowerzysta ma obowiązek poruszać się po tej drodze. Ma to takie konsekwencje, że anuluje konieczność stawiania znaku "Zakaz wjazdu rowerów", ponieważ ten drugi tylko zabrania, a ten pierwszy nie tylko zabrania, ale i wyznacza inną drogę.

Po drugie: szkło na ścieżce dla rowerów nie jest usprawiedliwieniem dla łamania przepisów i narażania się na niebezpieczeństwo. Każdy kierowca widzący, że obok drogi jest wyznaczona i prawidłowo oznakowana ścieżka dla rowerów, ma prawo przypuszczać, że na jezdni - przeznaczonej w tym miejscu dla pojazdów silnikowych/dwuśladowych nie spotka rowerzysty i nie będzie musiał nagle go wyprzedzać, gdy pojawi mu się tuż przed pojazdem, zasłonięty wcześniej przez pojazd jadący przed nim.

Po trzecie: ścieżka na Chabrach jest wąska, bo jest jednokierunkowa - niestosowanie się do wyznaczonego kierunku jazdy sprawia, że rowerzyści rowerzystom "gotują ten los".

Po czwarte: pieszy na ścieżce rowerowej jest intruzem - w przypadku zaistnienia niebezpiecznej sytuacji należy używać sygnałów dźwiękowych dla ostrzeżenia o niebezpieczeństwie innych użytkowników ścieżki/chodnika. Owszem, potrwa lata, zanim - mówiąc drastycznie - wymrą ci ludzie, którzy nie są w stanie zauważać niuansów takich jak to, że szlajają się po drodze nie przeznaczonej dla pieszych, ale trudno - w czasach ewolucji bryczek na pojazdy napędzane silnikami parowymi lub elektrycznymi też nie było łatwo i nic nie działo się od razu.

Po piąte: wzdłuż ulicy Ozimskiej od ul. Światowida do ul. Głogowskiej nie dość, że jest świetnie oznakowana i szeroka ścieżka rowerowa, to jeszcze po drugiej stronie jest cicha, spokojna uliczka o bardzo równej nawierzchni, a mimo to stosunkowo często można tam spotkać rowerzystów na jedni przeznaczonej dla szybszych/większych pojazdów. Ba, mało tego, niby-chodnik o szerokości jednej płytki chodnikowej przy jezdni dla pojazdów jest wyraźnie oznakowany znakiem "Zakaz ruchu pieszego", a mimo to można tam spotkać pieszych, którzy małych kilka metrów obok mają dużo szerszy, spokojniejszy i bezpieczniejszy chodnik. Niestety niektórzy są zbyt nieuleczalnie zidiociali, by rozglądać się dookoła, zauważać, stosować się i wybierać miejsca i sytuacje bezpieczniejsze dla siebie.

Po szóste: ja też jeżdżę rowerem, rzadko do pracy (m.in. ze względu na infrastrukturę ścieżek, czy właściwie ich brak - bo nawet część tego, co nazywa się szumnie ścieżkami rowerowymi, nie spełnia kryteriów, by to tak nazywać) i czasem korzystam z dwoistej natury roweru, ale nigdy nie "śmigam" po chodniku i nie ignoruję istniejącej ścieżki, jaka by ona nie była, wybierając jezdnię. Żadne szkło, żadna wąskość nie jest dla mnie pretekstem, by bezsensownie narażać się na zagrożenie bliskiego spotkania trzeciego stopnia z blachosmrodem.
G
Gość

Droga dla rowerów przy opolskiej Karolince to też pułapka na rowerzystów. Przejazdy dla rowerów w okolicach ronda przy centrum handlowym są zasłonięte przez tablice bodajże z napisem "Karolinka wita" (mam na myśli rondo, gdzie rozchodzą się drogi do Leroy Merlin, Electro World, Karolinki). Rowerzyści nie widzą nadjeżdżających samochodów, kierowcy nie widzą nadjeżdżających rowerzystów. W trochę lepszej sytuacji są piesi na przejściu, bo nie wychodzą bezpośrednio zza tych feralnych tablic. Jak na mój gust, trzeba przenieść te tablice, al jak znam życie, łatwiej będzie zlikwidować drogę dla rowerów i wprowadzić zakaz jazdy na dwóch kółkach...

J
Jacenty

Jeśli zadałeś pytanie - dlaczego jeżdżą z uporem maniaka..., to znaczy, że jeszcze nią nie jeździłeś.
... a odpowiedzi jest kilka: -
- bo niema tam zakazu jeżdżenia rowerem po jezdni,
- bo na tej ścieżce bardzo często jest rozrzucone rozbite szkło,
- bo jest wąska i szwendają się po niej piesi.

P
Pan Zdzisław

jestem ZA! tak tak tak. wiecej bezpieczniejszych sciezek dla rowerzystów itd.
ale!
dlaczego ci rowerzysci, którzy tak jęczą i męczą o te ścieżki z uporem maniaka
jeżdżą po jezdni gdy jest możliwość poruszania się ścieżką?
taka sytuacja jest ciągle do zaobserwowania na Budowlanych i na Luboszyckiej.
i nie są to bynajmniej jakieś zniedołężniałe dziady czy trzęsące sie babcie "na kole",
ale młodzi ludzie..

jeszcze na Chabrów - ścieżki JEDNOkierunkowe - ocyzwiscie tu niektórzy jeżdżą pod prąd, jak
również po jezdni, mimo WYRAŹNEGO zakazu wjazdu rowerów na jezdnię.

żeby nie było: jestem i rowerzystą i kierowcą. nawet rowerzystą bardziej bo mam dwa rowery a samochód jeden.

Dodaj ogłoszenie