reklama

Trzeba znów bronić województwa opolskiego?

Artur  Janowski
Artur Janowski
Zaktualizowano 
Pomnik "Brońmy swego Opolskiego"
Pomnik "Brońmy swego Opolskiego"
Opolanie znów szykują się do obrony województwa. Zwołują się w internecie, ślą listy. - To zupełnie niepotrzebne - komentują w PiS.

Temat stale powraca, bo rządzący PiS nie zrezygnował z planów powołania trzech nowych województw w tym częstochowskiego, które ma sąsiadować z Opolszczyzną. Wielu Opolan obawia się, że operacja zostanie przeprowadzona kosztem m.in. naszego regionu, który może stracić cały powiat oleski.

Dlatego na forach internetowych zawrzało, powstały już także dwa profile na Facebooku, gdzie mobilizują się przyszli obrońcy województwa.

- Wysłałem już list otwarty do wszystkich opolskich posłów z pytaniem o to, co sądzą o pomyśle rozbioru Opolszczyzny , a także zadeklarowali, co zamierzają zrobić, aby nasz region obronić - informuje Przemek Pytlik, inicjator akcji: „Brońmy Swego – Opolskiego”.

Autorzy drugiej strony „Nie oddamy opolskiego” też zaczynają działać. Przygotowują petycję, niebawem zaprezentują wspólne stanowisko, które mają poprzeć różne organizacje i znane stowarzyszenia na Opolszczyźnie. Autorzy profilu nie kryją tego, że są wśród nich sympatycy Nowoczesnej Ryszarda Petru.
- Owszem, ale to w żadnym wypadku nie jest akcja polityczna - przekonuje Jarosław Grzegorzak z Nowoczesnej, który pomaga autorom profilu. - Pojawiają się sygnały o tym, że Opolszczyzna najpierw straci jeden powiat, a potem może dojść do jej likwidacji. Na tym stracą wszyscy mieszkańcy województwa i lepiej teraz alarmować i zacząć budzić ludzi. Jeśli teraz nic nie zrobimy, to rząd PiS może uznać, że na naszym województwie zupełnie nam nie zależy. Wtedy o ostateczną decyzję będzie im jeszcze łatwiej. Nie dopuścimy do tego!

Opolska struktura PiS stanowisko w sprawie utrzymania województwa przedstawiła podczas niedawnej kampanii wyborczej. Poseł Sławomir Kłosowski zapewniał, że nikt nie myśli o jej likwidacji Opolszczyzny.

- A jaka sytuacja jest teraz? - pyta Grzegorzak.

- Taka sama, nowe województwa nie powstaną kosztem naszego. Dyskusja na ten temat, wywołuje niepotrzebne zamieszanie - ocenia Arkadiusz Szymański, szef klubu radnych PiS w sejmiku.

Z jakich powiatów powstanie nowe województwo częstochowskie? Czy będzie priorytetem dla premier Beaty Szydło?
O tym w czwartkowym wydaniu Nowej Trybuny Opolskiej.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 23

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 27.11.2015 o 11:30, Gość napisał:

Naprawdę??? Coś takiego.Ja myślałem że wystarczy tylko ustawa skracająca kadencję samorządów wojewódzkich. Przecież już za chwilę nikt tej ustawy nie będzie mógł uznać za niekonstytucyjną.

 

Leniwe tłuste koty z PO zamiauczą sie na śmierć

Z
ZnaFca
W dniu 27.11.2015 o 08:12, gość napisał:

Jak to się mówi cel uświęca środki, a celem wielu niezadowolonych jest opuszczenie opolskiego, cóż będą jakieś ofiary w postaci Olesna, faktem jest , że dalsze trwanie opolskiego to jest kpina. Dla Ciebie nadzieja w tym, że braknie środków i Częstochowa nie zostanie województwem

Jak ma być taniej to do odstrzału nie tylko Opole,   ale  Gorzów/Zielona Górka, Toruniek,  Rzeszów żeby nie powiedzieć inaczej,  bo będzie oskarżenie o antysemityzm, Olsztyn  i Kielce. Bardzo proszę. Ma być taniej.  Żadnych uprzywilejowanych niespełniających kryteriów   "metropolitalności"  i "wojewódzkości".  

 

 

Wracając  do kwestii  Olesna. Dlaczego niby ma być ofiarą?

 

 Jak ma Częstochowa  zostać województwem jak  nie obroniła  się 1998 roku. Czyli co?-  Opole  ma być zlikwidowane,  a Częstochowa ma  nagle teraz powstać???  Ludzie litości. 

 

Zresztą niby z jakich ziem???-  śląskich???

 

Ciągle podnosi się,  że Brzeg czy Namysłów  ciążą do Wrocławia, a  Opola  nie chcą.  No trudno,  aby Opole mogło się równać z Wrocławiem.   Ale w Oleśnie nikt nie chce  Częstochowy,  ani jej nigdy nie chciał w latach 75-98.  Częstochowy nie chce nawet Lubliniec pomimo,  że był polski przed wojną,  co prawda w autonomicznym wtedy województwie katowickim (śląskim),  a Częstochowa była  wtedy pod Kielcami,  ale należał do  Polski.  Od 50 roku kiedy Częstochowa trafiła pod skrzydła Katowic  i pożegnała  zwierzchność kielecką  oba miasta  już dzieliły losy  administracyjne z tym  że w latach 50-75 oraz po reformie Buzka w 1998 r.  zadowolony był Lubliniec, a niezadowolona Częstochowa, a w latach 1975-98 na odwrót  zadowolona  była Częstochowa ze statusu województwa,  a Lubliniec  pomimo bliskiej odległości  do Częstochowy  ciążył jednak zawsze  do Katowic  ze względów kulturowych,  mentalnościowych i co tu dużo kryć ekonomicznych. Zresztą wystarczy przejechać pociągiem,  aby zobaczyć jaki  Kongresówkowy syf jest w Blachowni czy Gnaszynie (już dzielnica Cz-wy),  a jak wyglądają  obejścia i same domy  już w Herbach,  czy  w Lisowie.  Kilka/kilkanaście km dalej.    Zresztą Słupca a Września  w Wielkopolsce to samo. 

 

Natomiast Olesno pod Częstochową to jest w ogóle już jakiś kosmos. To miasto nie należało do Polski po 1922 roku jak Lubliniec, nie było  nawet w województwie  katowickim w latach 1950-75 jak Lubliniec,  wspólnie z Częstochową.    W Oleśnie i okolicach np. gmina Radłów  jest najsilniejsza komórka Mniejszości Niemieckiej,  czy jak kto woli TZW. Mniejszości Niemieckiej (mniejsza o to).    W Lublińcu nie ma struktur   Mniejszości Niemieckiej -   jest tylko RAŚ Gorzelika  i ta druga organizacja -  jak to tam się nazywa nie pamiętam-   co to rok temu  w czasie kryzysu krymskiego apelowała  do Putina,  aby w razie interwencji Zielonych Ludzików w Polsce ich nie ruszał,  bo My nie są Polacy tylko Ślązacy   :D  I obie te organizacje mają z tego co wiem w Lublińcu statystycznie po 10 członków i dwóch sympatyków.  :lol:  I mimo tego nikt  nawet w Lublińcu  nie chce  województwa częstochowskiego,  pomimo że bliżej niż  do Katowic.   Właśnie ze względu na  śląską tożsamość  i to wcale nie odcinająca się od polskości. 

 

 

W Oleśnie  pod względem  kulturowym i mentalnym Częstochowa już nie ma żadnych szans.  Tam jest silna nie tylko tożsamość śląska (jak w Lublińcu,  czy Tarnowskich Górach),  ale i niemiecka  dystansująca się czy to od opcji  czysto śląskiej (jak RAŚ) ,    czy tym bardziej polskiej.  Jak Olesno w takim razie ma  należeć pod nie-śląską Częstochowę? Co to na Śląsku nie ma miast wojewódzkich???-     aby tam nie mogło Olesno należeć???  Są Górnośląskie Katowice,   jest też Wrocław- stolica całego Śląska (bez podziałów na  Górny i Dolny).  Opole nie musi być wojewódzkie,   ale niech sobie Madaliki wybiją z głowy,  że będą molestować Olesno (miasto polsko-śląsko- niemieckie,   różnych  przecież opcji kulturowych i mentalnych, ale z pewnością nie charakterystycznych dla Kongresówki).  Nawet Olesno może należeć  do Wrocławia-  to śląskie miasto bez względu  na to,   że ludność Wrocławia  nie jest autochtonicznie śląska po 45 roku    poza wyjątkami liczonymi w  procentach.  Większość ludności  we Wrocławiu  stanowią    ponoć według badań  Wielkopolanie, dopiero potem Kresowiacy w tym  Lwowianie,  Ślązacy we Wrocławiu to też jak są to wywodzą się z katowickiego przybyli po 45 roku, autochtonów dolnośląskich   prawie nie ma (pojedyncze jednostki we Wrocławiu czy Trzebnicy),   ale to i tak jest miasto śląskie,  do tego stolica  całego Śląska. 

 

Częstochowa żadnych takich funkcji nie pełni,   aby okupować jakikolwiek skrawek śląskich historycznych ziem.  Olesno powinno należeć albo do Katowic albo do Wrocławia, a jeżeli istnieje  województwo opolskie - śmiesznie małe,  bo śmiesznie małe, ale istnieje - to do Opola. Częstochowa niech sobie najwyżej zabiera  Praszkę    i wysyła zaloty do Wielunia  oraz  Radomska.  Te miasta mają  znacznie bliżej niż do Łodzi   i  mentalnie do Częstochowy przystają (Kongresówka). Z Olesna nie  jest bliżej do Częstochowy.   Ale w takim układzie opolskie nie będzie zlikwidowane, Opole ma pierwszeństwo  bycia województwem przed  Częstochową, bez względu na to,  co PISiory sobie  w chorych  kaczych  łbach uważają oraz ile Paulinii będą się "modlić" za Dudę i Szydło z imienia i nazwiska  oraz  lżyć inne partie polityczne  istniejące  w Polsce jako nie-polskie   oraz  reprezentujące  zdrajców Ojczyzny,  podczas tych seansów  nienawiści    codziennie o 21.00 zwanym  świętokradczo Apelem   Jasnogórskim,   który transmituje  Telewizja Tadeusza Rydzyka.  Tego się już  od pół roku nie da słuchać. To ma być chrześcijaństwo?  To raczej przypomina  faryzeuszy z czasów Chrystusa.  

Z
ZnaFca
W dniu 27.11.2015 o 08:12, gość napisał:

Jak to się mówi cel uświęca środki, a celem wielu niezadowolonych jest opuszczenie opolskiego, cóż będą jakieś ofiary w postaci Olesna, faktem jest , że dalsze trwanie opolskiego to jest kpina. Dla Ciebie nadzieja w tym, że braknie środków i Częstochowa nie zostanie województwem

Jak ma być taniej to do odstrzału nie tylko Opole,   ale  Gorzów/Zielona Górka, Toruniek,  Rzeszów żeby nie powiedzieć inaczej,  bo będzie oskarżenie o antysemityzm, Olsztyn  i Kielce. Bardzo proszę. Ma być taniej.  Żadnych uprzywilejowanych niespełniających kryteriów   "metropolitalności"  i "wojewódzkości".  

 

 

Wracając  do kwestii  Olesna. Dlaczego niby ma być ofiarą?

 

 Jak ma Częstochowa  zostać województwem jak  nie obroniła  się 1998 roku. Czyli co?-  Opole  ma być zlikwidowane,  a Częstochowa ma  nagle teraz powstać???  Ludzie litości. 

 

Zresztą niby z jakich ziem???-  śląskich???

 

Ciągle podnosi się,  że Brzeg czy Namysłów  ciążą do Wrocławia, a  Opola  nie chcą.  No trudno,  aby Opole mogło się równać z Wrocławiem.   Ale w Oleśnie nikt nie chce  Częstochowy,  ani jej nigdy nie chciał w latach 75-98.  Częstochowy nie chce nawet Lubliniec pomimo,  że był polski przed wojną,  co prawda w autonomicznym wtedy województwie katowickim (śląskim),  a Częstochowa była  wtedy pod Kielcami,  ale należał do  Polski.  Od 50 roku kiedy Częstochowa trafiła pod skrzydła Katowic  i pożegnała  zwierzchność kielecką  oba miasta  już dzieliły losy  administracyjne z tym  że w latach 50-75 oraz po reformie Buzka w 1998 r.  zadowolony był Lubliniec, a niezadowolona Częstochowa, a w latach 1975-98 na odwrót  zadowolona  była Częstochowa ze statusu województwa,  a Lubliniec  pomimo bliskiej odległości  do Częstochowy  ciążył jednak zawsze  do Katowic  ze względów kulturowych,  mentalnościowych i co tu dużo kryć ekonomicznych. Zresztą wystarczy przejechać pociągiem,  aby zobaczyć jaki  Kongresówkowy syf jest w Blachowni czy Gnaszynie (już dzielnica Cz-wy),  a jak wyglądają  obejścia i same domy  już w Herbach,  czy  w Lisowie.  Kilka/kilkanaście km dalej.    Zresztą Słupca a Września  w Wielkopolsce to samo. 

 

Natomiast Olesno pod Częstochową to jest w ogóle już jakiś kosmos. To miasto nie należało do Polski po 1922 roku jak Lubliniec, nie było  nawet w województwie  katowickim w latach 1950-75 jak Lubliniec,  wspólnie z Częstochową.    W Oleśnie i okolicach np. gmina Radłów  jest najsilniejsza komórka Mniejszości Niemieckiej,  czy jak kto woli TZW. Mniejszości Niemieckiej (mniejsza o to).    W Lublińcu nie ma struktur   Mniejszości Niemieckiej -   jest tylko RAŚ Gorzelika  i ta druga organizacja -  jak to tam się nazywa nie pamiętam-   co to rok temu  w czasie kryzysu krymskiego apelowała  do Putina,  aby w razie interwencji Zielonych Ludzików w Polsce ich nie ruszał,  bo My nie są Polacy tylko Ślązacy   :D  I obie te organizacje mają z tego co wiem w Lublińcu statystycznie po 10 członków i dwóch sympatyków.  :lol:  I mimo tego nikt  nawet w Lublińcu  nie chce  województwa częstochowskiego,  pomimo że bliżej niż  do Katowic.   Właśnie ze względu na  śląską tożsamość  i to wcale nie odcinająca się od polskości. 

 

 

W Oleśnie  pod względem  kulturowym i mentalnym Częstochowa już nie ma żadnych szans.  Tam jest silna nie tylko tożsamość śląska (jak w Lublińcu,  czy Tarnowskich Górach),  ale i niemiecka  dystansująca się czy to od opcji  czysto śląskiej (jak RAŚ) ,    czy tym bardziej polskiej.  Jak Olesno w takim razie ma  należeć pod nie-śląską Częstochowę? Co to na Śląsku nie ma miast wojewódzkich???-     aby tam nie mogło Olesno należeć???  Są Górnośląskie Katowice,   jest też Wrocław- stolica całego Śląska (bez podziałów na  Górny i Dolny).  Opole nie musi być wojewódzkie,   ale niech sobie Madaliki wybiją z głowy,  że będą molestować Olesno (miasto polsko-śląsko- niemieckie,   różnych  przecież opcji kulturowych i mentalnych, ale z pewnością nie charakterystycznych dla Kongresówki).  Nawet Olesno może należeć  do Wrocławia-  to śląskie miasto bez względu  na to,   że ludność Wrocławia  nie jest autochtonicznie śląska po 45 roku    poza wyjątkami liczonymi w  procentach.  Większość ludności  we Wrocławiu  stanowią    ponoć według badań  Wielkopolanie, dopiero potem Kresowiacy w tym  Lwowianie,  Ślązacy we Wrocławiu to też jak są to wywodzą się z katowickiego przybyli po 45 roku, autochtonów dolnośląskich   prawie nie ma (pojedyncze jednostki we Wrocławiu czy Trzebnicy),   ale to i tak jest miasto śląskie,  do tego stolica  całego Śląska. 

 

Częstochowa żadnych takich funkcji nie pełni,   aby okupować jakikolwiek skrawek śląskich historycznych ziem.  Olesno powinno należeć albo do Katowic albo do Wrocławia, a jeżeli istnieje  województwo opolskie - śmiesznie małe,  bo śmiesznie małe, ale istnieje - to do Opola. Częstochowa niech sobie najwyżej zabiera  Praszkę    i wysyła zaloty do Wielunia  oraz  Radomska.  Te miasta mają  znacznie bliżej niż do Łodzi   i  mentalnie do Częstochowy przystają (Kongresówka). Z Olesna nie  jest bliżej do Częstochowy.   Ale w takim układzie opolskie nie będzie zlikwidowane, Opole ma pierwszeństwo  bycia województwem przed  Częstochową, bez względu na to,  co PISiory sobie  w chorych  kaczych  łbach uważają oraz ile Paulinii będą się "modlić" za Dudę i Szydło z imienia i nazwiska  oraz  lżyć inne partie polityczne  istniejące  w Polsce jako nie-polskie   oraz  reprezentujące  zdrajców Ojczyzny,  podczas tych seansów  nienawiści    codziennie o 21.00 zwanym  świętokradczo Apelem   Jasnogórskim,   który transmituje  Telewizja Tadeusza Rydzyka.  Tego się już  od pół roku nie da słuchać. To ma być chrześcijaństwo?  To raczej przypomina  faryzeuszy z czasów Chrystusa.  

G
Gość
W dniu 26.11.2015 o 17:02, gość napisał:

Aby rozpisać nowe wybory muszą być jakieś zmiany na mapie, na poziomie województwa musi przynajmniej jeden powiat przejść do sąsiada, na poziomie powiatu, musi przynajmniej jedna gmina z niego wyjść, na pzoiomie gminy musi wyjsć jedna wieś, oczywiście jeśli zpadnie decyzja o likwidacji i podziale czegoś to też, zatem musi być jakaś zmiana na mapie, jeżeli nic się nie zmienia to kadencja trwa i nie można żadnych wyborów urządzać - taka jest obowiązująca wykładnia, więc aby jakiekolwiek wybory rozpisać musi zaistnieć zmiana, a tak naprawdę jedyną zmianą jaka może zaistnieć to będzie podział województwa dlaczego? Otóż można sobie wyobrazić jakiś plan, że jeden powiat brzeski zostaje przeniesiony, ale to powoduje, że pojawią się conajmniej 2 inne, które powiedzą Opolu pa pa i coś wielkości (2 dużych powiatów dolnoślaskiego) przestanie być województwem.

 

Naprawdę??? Coś takiego.

Ja myślałem że wystarczy tylko ustawa skracająca kadencję samorządów wojewódzkich. Przecież już za chwilę nikt tej ustawy nie będzie mógł uznać za niekonstytucyjną.

G
Gość

Województwo Opolskie, od zawsze było zabawką w rękach starych komunistów i tę samą funkcję pełni również dzisiaj, podobnie, jak za czasów Pogana, Szteligi, Krolla, czy Sebesty ... . Dzisiaj doją opolską, wychudzoną szkapę, kolejne pokolenia tych samych krwiopijczych, bezwstydnych, endo i ekopasożytów.

N
NS

A może dla przeciwwagi oszołomów broniących tego trupa założyć na FB antystronę: "Tak dla likwidacji opolskiego". Chętnie "polubię".

g
gość

Jak to się mówi cel uświęca środki, a celem wielu niezadowolonych jest opuszczenie opolskiego, cóż będą jakieś ofiary w postaci Olesna, faktem jest , że dalsze trwanie opolskiego to jest kpina.

 

Dla Ciebie nadzieja w tym, że braknie środków i Częstochowa nie zostanie województwem

G
Gość
W dniu 26.11.2015 o 22:26, GOŚĆ napisał:

Całkowicie jestem za i popieram. Zlikwidować to dziadostwo i dać sobie spokój z fasadowym województwem. To miasto wojewódzkie to jedyna wiocha w Polsce, gdzie banda kolesi zamienia się stołkami w trakcie kadencji rzeby zadużo nie stracić. Wszyscy za wszelką cenę starają się, aby ta głęboka prowincja pozostała prowincją. Powiat opolski to jedyny powiat w województwiew, gdzie jest 14 darmowych koryt (czytaj gmin) plus Opole z instytucjami przynależnymi miastom wojewódzkim. W samym Opolu też nie jest lepiej. Nie da się zrealizować rzadnej inwestycji bo wszystko od razu zostaje oprotestowane. Każde wbicie łapaty powoduje nieodwracajne skutki dla środowiska. Podzielić sprawiedliwie między Śląskie, Dolnośląskie i Częstochowskie, a kłopot się skończy. Mam nadzieję, że Opole razem z większą częścią tej aglomeracji, w której zapracowują się ci wójtowie i burmistrzowie trafi pod Wrocław, który tak wszyscy wychwalają.

Opolskie jest fasadowe,  a chcesz  go podzielić pod jeszcze bardziej fasadowe  urojone województwo częstochowskie, którego na chwilę obecną nawet  nie ma.  I jeszcze piszesz,   że będzie sprawiedliwie. Coś z logiką w Twojej głowie nie tak. :lol:  

 

 

Ludzie -  organiczna nienawiść do  samego miasta Opola czasem być może nawet  po części uzasadniona arogancją  niektórych  opolskich urzędników i elit -  już wam przysłania wszelki tok racjonalnego  rozumowania. Przecież jak się chce likwidować  małe opolskie to tym bardziej nie powinno być zgody na tworzenie  jeszcze bardziej absurdalnego częstochowskiego (czy koszalińskiego) oraz zgody na istnienie innych  karłów w Polsce ( lubuskie  świętokrzyskie podkarpackie warmińsko-mazurskie).

 

 

Dzielono  w dyskusjach  województwo  opolskie pomiędzy  Wrocław i Katowice. OK.

 

Teraz częstochowski PiSuar   Giżyński puścił   bąka w eter Radia Katowice ,  że mu się w głowie uroiło odtworzenie  województwa częstochowskiego i to z Olesnem :D ,  które tam nigdy  z żadne skarby nie chciało należeć,   a  dyżurni komentujący na stronach NTO  podchwycili  tę brednię  i rozbierają  województwo  na rzecz m.in. Częstochowy,  która nie jest w  ogóle wojewódzka i dopiero dąży do odzyskania tej rangi. Nie była też wojewódzka w latach 50-75 kiedy Opole było wojewódzkie.  

 

Opolskie likwidować,  aby robić dobrze Medalikom. Ludzie co WY  w ogóle   bredzicie. Wy siebie w ogóle  czytacie?  

 

Opolskie  do likwidacji - może i zgoda. Tym bardziej żadnego częstochowskiego  nie powinno być na mapie, a już zwłaszcza budowanie  go w oparciu o Olesno,   które nigdy tam należeć nie chciało. 

G
GOŚĆ

Całkowicie jestem za i popieram. Zlikwidować to dziadostwo i dać sobie spokój z fasadowym województwem. To miasto wojewódzkie to jedyna wiocha w Polsce, gdzie banda kolesi zamienia się stołkami w trakcie kadencji rzeby zadużo nie stracić. Wszyscy za wszelką cenę starają się, aby ta głęboka prowincja pozostała prowincją. Powiat opolski to jedyny powiat w województwiew, gdzie jest 14 darmowych koryt (czytaj gmin) plus Opole z instytucjami przynależnymi miastom wojewódzkim. W samym Opolu też nie jest lepiej. Nie da się zrealizować rzadnej inwestycji bo wszystko od razu zostaje oprotestowane. Każde wbicie łapaty powoduje nieodwracajne skutki dla środowiska. Podzielić sprawiedliwie między Śląskie, Dolnośląskie i Częstochowskie, a kłopot się skończy. Mam nadzieję, że Opole razem z większą częścią tej aglomeracji, w której zapracowują się ci wójtowie i burmistrzowie trafi pod Wrocław, który tak wszyscy wychwalają.

 

g
gość
W dniu 26.11.2015 o 14:30, Gość napisał:

wystarczy rozpisać na nowo wybory samorządowe i wcale nie trzeba likwidowac wojeództwa

Aby rozpisać nowe wybory muszą być jakieś zmiany na mapie, na poziomie województwa musi przynajmniej jeden powiat przejść do sąsiada, na poziomie powiatu, musi przynajmniej jedna gmina z niego wyjść, na pzoiomie gminy musi wyjsć jedna wieś, oczywiście jeśli zpadnie decyzja o likwidacji i podziale czegoś to też, zatem musi być jakaś zmiana na mapie, jeżeli nic się nie zmienia to kadencja trwa i nie można żadnych wyborów urządzać - taka jest obowiązująca wykładnia, więc aby jakiekolwiek wybory rozpisać musi zaistnieć zmiana, a tak naprawdę jedyną zmianą jaka może zaistnieć to będzie podział województwa dlaczego? Otóż można sobie wyobrazić jakiś plan, że jeden powiat brzeski zostaje przeniesiony, ale to powoduje, że pojawią się conajmniej 2 inne, które powiedzą Opolu pa pa i coś wielkości (2 dużych powiatów dolnoślaskiego) przestanie być województwem.

g
gość

Osobiście odrąbię siekierą ręce jak pojawią się jakieś łańcuszki zmanipulowanych przez tłuste koty z Opola ludzi. Opolskie nie ma żadnej przyszłości - kiedy to wreszcie do Was dotrze.

r
rudy z budy

najlepiej w ogóle zlikwidować samorządy wojewódzkie, to nikomu nie potrzebne i szkodliwe twory,

r
rudy z budy

wraz ze stratą powiatu Oleskiego stracimy Leszka Korzeniowskiego, ale po nim nikt płakać nie będzie

k
kuba

no wreszcie zabiorą koryto z tego grajdoła 

G
Gość

wystarczy rozpisać na nowo wybory samorządowe i wcale nie trzeba likwidowac wojeództwa

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3