reklama

Trzecie z rzędu zwycięstwo piłkarzy MKS-u Kluczbork

Marcin Sagan
Marcin Sagan
Kamil Nitkiewicz (w niebieskim stroju) w walce o piłkę z obrońcą Rozwoju Łukaszem Kopczykiem.
Kamil Nitkiewicz (w niebieskim stroju) w walce o piłkę z obrońcą Rozwoju Łukaszem Kopczykiem. Jacek Nałęcz/www.mkskluczbork.pl
W starciu beniaminków 1 ligi nasz zespół pokonał na wyjeździe Rozwój Katowice 1-0.

Mecz nie mógł zachwycić. Oczywiście ambicji i zaangażowania nie można obydwu zespołom odmówić. Składnej gry jednak nie było, co można jednak zrozumieć, bo nie sprzyjała jej nierówna murawa.

MKS nigdy w przeszłości we wcześniejszych czterech rozegranych meczach nie wygrał na stadionie Rozwoju. Zła seria została przerwana. Nasz zespół ma już 19 punktów i odskakuje zespołom od strefy spadkowej.

- Zawsze z tego stadionu wyjeżdżałem z dużym niedosytem - mówił szkoleniowiec kluczborskiej drużyny Andrzej Konwiński. - Wreszcie jest inaczej, choć nie ma co popadać w jakiś huraoptymizm. Zagraliśmy bowiem słabo. W takich okolicznościach sztuką jest wygrać. Graliśmy w tym sezonie zdecydowanie lepsze mecze, których nie wygrywaliśmy. Punkty są najważniejsze, a o reszcie wypada zapomnieć, choć nie ma co ukrywać, że cieszy, że w drugim meczu z rzędu nie tracimy gola, a licząc cztery ostatnie kolejki straciliśmy tylko jednego.

Jest taka piłkarska prawda, że w futbolu suma szczęścia równa się zero. Stałym elementem gry są też pomyłki sędziów. W tym spotkaniu w kontrowersyjnych sytuacjach sędzia dwa razy podjął decyzję na korzyść MKS-u.

W 26. min po starciu z Wenezuelczykiem Raulem Gonzalezem w polu karnym gospodarzy upadł Kamil Nitkiewicz. Arbiter ma ułamki sekund na podjęcie decyzji. Z trybun wyglądało, że ten faul był bardzo wątpliwy. Obejrzany w przerwie zapis video wyraźnie już wskazywał, że o przewinieniu defensora gospodarzy nie było mowy. Jedenastkę pewnie wykorzystał Rafał Niziołek.

- Czekałem niemal do ostatniej chwili na ruch bramkarza - mówił Niziołek. - Widziałem, że idzie w swoją lewą stronę, więc uderzyłem w przeciwną.

Swoje prowadzenie MKS mógł podwyższyć w 61. min. Wówczas w dogodnej sytuacji znalazł się Michał Kojder. Tym razem jednak ten znany z dobrej gry głową nasz zawodnik uderzył zbyt lekko.

Zdecydowanie więcej okazji mieli gospodarze. Dwa razy fatalnie kiksował ich napastnik Sebastian Gielza. W 52. min zamiast do siatki trafił w poprzeczkę, a w 58. min nawet nie skierował piłki w kierunku, w którym powinien.

Katowiczanie mieli jeszcze wielkie pretensje do arbitra w 89. min, kiedy to w polu karnym MKS-u upadł Gielza. Tym razem gwizdek sędziego na szczęście dla naszego zespołu milczał.

Rozwój Katowice - MKS Kluczbork 0-1 (0-1)
0-1 Niziołek - 27. (karny)
Rozwój: Raniowski - Gonzalez, Kopczyk, Menzel, Mielnik - Tkocz, Cholerzyński, M. Gałecki (62. Kozłowski), Wróbel, Kun (64. Balogun) - Gielza. Trener Mirosław Smyła.
MKS: Pogorzelec - Orłowicz, Ganowicz, Brodziński, Uszalewski - Niziołek, Kasperkiewicz, Nowacki (67. Swędrowski), Kojder (67. Arian), Nitkiewicz - Kowalczyk (80. Giel). Trener Andrzej Konwiński.
Sędziował Mateusz Złotnicki (Lublin). Żółte kartki: Gonzalez, Kopczyk, M. Gałecki, Kozłowski, Wróbel - Pogorzelec, Kasperkiewicz, Swędrowski. Widzów 500.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3