Trzy osoby widziały drapieżnego kota w powiecie kędzierzyńsko-kozielskim

Tomasz Wróblewski źródło: Radio Opole
Spacerującego drapieżnika widziano w okolicach Grudyni Wielkiej i Grudyni Małej.

Ich relacje różnią się jednak od siebie - podaje Radio Opole.

Policja zabezpiecza ślady zwierzyny.

Na miejscu jest również straż łowiecka i myśliwi, którzy ustalają, co tak na prawdę widzieli mieszkańcy Grudyni.

Drapieżnika widziano ostatni raz w sobotę, 28 marca. Wtedy widziano go w okolicach miejscowości Biała.

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

...

d
dedekaty

mam pomysla wpusccie do lasu na polowanie tego kota policje to zobaczycie ich umiejetnosci wytluka sie do ostatniego i a puma bedzie dalej sobie biegac bo jej nie zlapia za cwana jest a szeregi policji sie wyczyszcza ..

G
Gość

"...prawie ja zlapalismy"...czyli kot jest teraz przestraszony i byc moze czuje sie osaczony!!oby tylko nikogo nie zaatakowal!!

P
PUMA
W dniu 04.04.2009 o 09:06, Rafka napisał:

Dlaczego nie ma nowych wiesci o pumkach? Zakazali Wam pisac?



Ahojky! to jsem ja vase puma ne hledejte mne vratila jsem se doma do Ostravy
Horki pozdrav pro wse hlavne Lesniki ,a ctenari NTO
a
ann...

Cały ten, pożal się Boże , sztab kryzysowy jeden czy drugi, czy n-ty czeka tylko, aby szanowny "poszukiwany" przemieścił się w rejony podlegające pod innego zwierzchnika i kolejny sztab kryzysowy. I tak w kółko. Oczywiście dla wszystkich sztabów kryzysowych byłoby najlepiej, gdyby zwierzątko pomknęlo za granicę! Ot i byłaby radość. "To wszak już nie nasza sprawa" - usłyszelibyśmy zapewne. A może szanowny własciciel kota -jednego czy ilu ich tam jest - zainteresowałby się jego/ich losem i poszukał pupili! Jak wołam mojego buraska, to po krótkiej czy dłuższej chwili ( zależy od stanu nasycenia ) przybiega z radością i podniesionych wesoło merdakiem (ogonkiem). Pozdrawiam zainteresowanych tematem! Miejmy się na baczności!

G
Gość

a podobno są dwa...

m
marek sołtysiak
W dniu 03.04.2009 o 14:19, Gość napisał:

widac od samego poczatku ze oni to maja gdzies..ich to meczy.. dobrze ze nas to nie meczy...tylk stwarzali pozory ze cos robia a tak naprawde tylko czekaja az kotek sobie pojdzie...powoli sprawa ucicha..ale niestety problem pozostaje- tak to u nas juz jest-byla sensacja naglasniali robili wielkie halo niby wielce sztaby kryzysowe...a co zrobili?....


dzisiaj była widziana nad akwenem dużym w Dziergowicach to nie blef są potwierdzone fakty przez leśniczego
R
Rafka

Dlaczego nie ma nowych wiesci o pumkach? Zakazali Wam pisac?

r
rambo

nie w grudyni byl kotek dachowy jesli tak to ja chyba cpam chyba nie jak by to byl jakis pies albo maly kotek to nap[ewno nie bylo tyle chalasu kto sie boji dachowego kota a pies z dlugim ogonem i wyglod do pumy to chyba jakis mutant heheh a ci z kryzysowego zamiast lapac te dzikie koty to sie dza na stolkach i nic ich to nie obchodzi ale przyjdzie czas ze moze zatakowac jakies dziecko lub doroslego czlowieka a w tedy nikomu nie bedzie do smiechu trzeba zrobic oblawe i jak najszybciej zlapac te koty lub kota dzikiego,,puma''

d
don

A nasza puma w okolicach Rogowa Opolskiego i Krapkowic sobie teraz lata ta informacja może zaciekawi cały ten sztab kryzysowy

p
parafianka

Wszyscy nasi kryzysowcy nie są w stanie schwycić tego drapieżnika. Dlaczego ? - bo nie mają wprawy. Mam nadzieję, że trochę poczytali na temat zachowań dużych kotów, może w końcu uda się go zabić. Uśpić go się nie uda bo żaden drapieżnik nie pozwoli sobie na podejście do niego człowieka na odległość 15 metrów a tyle trzeba aby wystrzelić nabój usypiający.

G
Gość

jakby sie zabrali za to raz a pozadnie to by napewno sie udalo...niestety samym gadaniem nic nie zdzialaja!!!!

G
Gość

widac od samego poczatku ze oni to maja gdzies..ich to meczy.. dobrze ze nas to nie meczy...tylk stwarzali pozory ze cos robia a tak naprawde tylko czekaja az kotek sobie pojdzie...powoli sprawa ucicha..ale niestety problem pozostaje- tak to u nas juz jest-byla sensacja naglasniali robili wielkie halo niby wielce sztaby kryzysowe...a co zrobili?....

r
romek

Coraz więcej ludzi widzi tego zwierza tylko jakoś nikt z odpowiedzialnych za schwytanie go służb to jest powoli śmieszne,bo za tydzień-dwa pojawią się liście i będzie nie do schwytania tak się zaszyje POZDRAWIAM WIELKICH ŁOWCZYCH OPOLSZCZYZNY .Pamiętacie jak gość przejechał całą Polske z porwaną kobietą a tuż za granicą Litwini go zatrzymali LITOŚĆ bieże i budzi się chęc kibicowania temu zwierzęciu . Pisze te słowa ktoś komu zakazano poruszać się po otwartym terenie,wchodzić do parku i w ogóle po zmroku wychodzić z domu bo w miejscowości obok dziś GO WIDZIANO .

~marc~

Jak napisałem ze bedziomy slawni to mnie od czci i wiery wiesniaki odsądzały.Z tym kotkiem to chyba jest tak samo jak z tym potworen w Szkovji albo z człłlowiekiem śniegu.Tylko ze ten nasz kotek to ma nieposkromiony apetyt co dziennie jedna sarenka.
I co dzwonił kotek już do wojewody czy jeszcze nie?

Dodaj ogłoszenie