Trzymaj się ciepło

Roman Ulbrich, prezes Regionalnej Agencji Poszanowania Energii
Aby ocenić wartość energetyczną naszego domu lub mieszkania, trzeba wiedzieć, ile energii z niego odpływa i dopływa.

ZA CO PŁACIMY?
Przyglądnijmy się, z jakich nośników energii korzystamy w naszym domu. Jeśli i tego nie wiemy, to zapytajmy naszego domowego ministra finansów, za co płacimy rachunki i jak są one wysokie. Nośnikami energii są: energia elektryczna, gaz, ciepło w postaci gorącej wody z sieci grzewczej, czasem olej opałowy lub węgiel.
U nas dość rzadko, ale na zachodzie Europy znane i praktykowane są rozwiązania wykorzystujące tylko jedno przyłącze. W Polsce sytuacja jest znacznie bardziej złożona - mamy szeroką paletę ofert dzięki energetyki cieplnej, zakładom energetycznym i gazowniczym. Są sprzedawcy i dystrybutorzy węgla, koksu, oleju i gazu ciekłego. Jeśli mielibyśmy wybierać, co lepsze, co bardziej opłacalne, to stanęlibyśmy przed dużym wyzwaniem, szczególnie że jeszcze 10 lat temu za nas podejmowano decyzje.
Zbilansujmy więc energię zużywaną w domu. W zależności od tego, jaki jest nasz dom, jak go użytkujemy, proporcje w wysokości poszczególnych opłat mogą być różne. Na początek zajmijmy się stratami ciepła.

STRATY CIEPŁA
Mieszkamy w domach, które przez wiele lat projektowano i budowano w myśl zasady, że ściany są przede wszystkim po to, aby utrzymać konstrukcję domu. Energia nie była wtedy w poważaniu. I nie była to wina ani architektów, ani budowlańców. Człowiek zaczął budować domy, aby uniezależnić się od zmiennych warunków panujących na ziemi. Warunki klimatyczne w naszej szerokości geograficznej są zmienne, a wahania temperatury, ciśnienia, zawartość wilgoci w powietrzu oraz nasłonecznienia są dość duże. Wewnątrz szczelnego domu warunki powinny być stałe. Stan, jaki chcemy utrzymać w domu, nosi nazwę dość wymowną - komfort cieplny. Pełniejsza definicja komfortu brzmi: jest to taki poziom parametrów charakteryzujących warunki panujące w mieszkaniu, aby osoby w nim przebywające osiągnęły stan, który zapewnia dobre samopoczucie, zdolność do dużej aktywności fizycznej i intelektualnej. Nietrudno się domyślić, że uniezależnienie się od warunków zewnętrznych kosztuje. Koszty i energochłonność związane z budową domu pozostawmy specjalistom, w końcu za to płaci się raz. Ale już za eksploatację płaci właściciel - i to przez cały okres użytkowania.
Ponieważ koszta eksploatacji rosną, rosną również wymagania co do izolacyjności ścian (przegród). Zamiast jednowarstwowej przegrody wykonanej z jednorodnego materiału dzisiaj buduje się ściany wielowarstwowe. Poszczególne warstwy mają wtedy do spełnienia inne funkcje. Podstawowa warstwa konstrukcyjna ma przenieść obciążenia. Inna warstwa, o bardzo dobrych własnościach izolacyjnych, ma stanowić przeszkodę dla odpływającego ciepła.
Co mają zrobić ci, którzy mieszkają w domach starych? Należy rozpocząć od oceny izolacyjności ściany.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie