TSKN ma już trzydzieści lat. Osiągnął wiek dojrzałości

kog
W dyskusji o znaczeniu języka i kultury dla środowiska mniejszości uczestniczyli: Sylwia Kus, Beata Fiola, Mattheus Czellnik i Rafał Bartek. Moderował dr Rudolf Urban.
W dyskusji o znaczeniu języka i kultury dla środowiska mniejszości uczestniczyli: Sylwia Kus, Beata Fiola, Mattheus Czellnik i Rafał Bartek. Moderował dr Rudolf Urban. Fot. Krzysztof Ogiolda
Jubileuszowe obchody rozpoczęto w niedzielę w Oleśnie. Właśnie tutaj 23 stycznia 1990 roku zarejstrowano pierwszą organizację mniejszości niemieckiej w ówczesnym województwie częstochowskim.

Obchody rozpoczęły się na cmentarzu miejskim, gdzie przedstawiciele mniejszości złożyli kwiaty na grobach założycieli – Anne Marie Jaskula, Jana Jarona oraz Wernera Wilczka - i odmówili po niemiecku modlitwy za ich dusze.

Mszy św. w kościele Bożego Ciała przewodniczył duszpasterz mniejszości narodowych, ks. dr Piotr Tarlinski. Koncelebrował ks. prałat Zbigniew Donarski, wieloletni proboszcz w Oleśnie, który celebrował tam jako pierwszy msze św. “w języku serca”.
W kazaniu ks. Tarlinski podkreślił, że członkowie mniejszości przez długie lata czekali na możliwość oficjalnego powrotu do niemieckich korzeni, kultury i języka. Trzydziestolecie legalnego działania TSKN jest zatem okazją by dziękować Bogu za radość wolności.

Przypomniał członkom mniejszości, by podtrzymywali swój język, tożsamość i kulturę, współpracując przy tym z polską większością.

- Zostańcie wolni – radził – przyglądajcie się z satysfakcją temu, co zostało osiągnięte.

Porównał funkcjonowanie mniejszości do wielkiego, pięknie wyremontowanego domu i przestrzegał przed małostkowym szukaniem drobnych plamek gdzieś na dole jego elewacji. Nawiązując do napisu na opasce noszonej na przegubie ręki przez młodzież franciszkańską: „Nie ma, że się nie da”, zachęcał członków mniejszości do wytrwałości w działaniu na co dzień.
Trzecia część uroczystości odbyła się w Miejskim Domu Kultury.

- Trzydziestolecie to jest wiek dojrzałości – mówił lider TSKN Rafał Bartek. - Kiedy byłem ministrantem, ks. proboszcz radził nam byśmy się ożenili do trzydziestki. Obchody jubileuszu inaugurujemy w Oleśnie, bo tu powstała pierwsza zarejestrowana struktura TSKN w ówczesnym województwie częstochowskim. W Opolu stało się to trzy tygodnie później, 16 lutego 1990. Wybraliśmy datę pośrednią. Akcentujemy, że jesteśmy jedną wspólnotą mniejszości niemieckiej ponad historycznymi podziałami administracyjnymi. Świętujemy, patrząc w przyszłość. Kiedy czyta się wypowiedzi założycieli MN, to oni – jak my – mówili, że język jest najważniejszy. Bez niego nie ma tożsamości. Wiedzieli, że w mniejszości jest pokolenie, które języka nie zna. Mieli świadomość, że łatwo nie będzie. Polska dzisiaj jest całkiem inna niż wtedy, ale cele naszego funkcjonowania się nie zmieniły. My dziś mówimy bardzo podobnie.

Poseł Ryszard Galla podkreślił, przywołując głosy z sejmowych rozmów z posłami, że mniejszość niemiecka jest uważana za świetnie zorganizowaną. Wezwał do twórczego kontynuowania tego, co przed 30 laty zapoczątkowano.

Bernard Gaida, przewodniczący VdG przypomniał, że funkcjonowanie mniejszości niemieckiej przyczyniło się do powstania powiatu oleskiego, zaś jego istnienie pomogło kilka lat później obronić województwo opolskie. Odwołał się także do Mszy Pojednania w Krzyżowej. Obok powszechnie znanego transparentu Richarda Urbana: “Helmut, jesteś także naszym kanclerzem”, jego uwagę zwrócił inny napis: “Żądamy niemieckich szkół”.

- Od tamtego czasu zmieniła się Polska i Europa, ale ten postulat wciąż jest aktualny – mówił przewodniczący VdG. - Nadal – jak wtedy – nie mamy ani jednej szkoły z językiem niemieckim jako wykładowym. A chcielibyśmy ich mieć sto. Jak Polacy na Litwie.
Starosta strzelecki, Józef Swaczyna wspominał, że początkiem działania mniejszości były spotkania nieformalne.

- Spotykaliśmy się m.in. w Polskiej Cerekwi i w Zawadzie koło Pyskowic. Frekwencja była wielka, a entuzjazm jeszcze większy. Dzisiaj go nam brakuje. Ale był i lęk. W Zawadzie z gospodarzem, panem Friedrichem umówiliśmy się, że jakby przyszła milicja (policji jeszcze nie było), to jesteśmy wszyscy u niego na urodzinach.

- Mniejszość nie byłaby sobą, gdyby nie było jej samorządowców - radnych, wójtów, burmistrzów, także marszałka województwa z mniejszości - dodał. - Polska się w ciągu tych trzech dziesięcioleci zmieniła, ale my, Niemcy zostaliśmy sobą. Szkoda, że musimy znów toczyć zmagania o nauczanie niemieckiego. Tu, w środku Europy, po tylu latach istnienia i działania mniejszości.

Gratulacje mniejszości z okazji 30-lecia złożyli: konsul Niemiec w Opolu Birgit Fisel-Rösle, starosta oleski Roland Fabianek, członek zarządu województwa Szymon Ogłaza (podkreślał wkład mniejszości w budowanie samorządu i społeczeństwa obywatelskiego), burmistrz Olesna Sylwester Lewicki (zwrócił uwagę na harmonijną współpracę z mniejszością niemiecką).

Spotkanie zakończyła dyskusja panelowa pt. „Niemiecka kultura i język – wczoraj, dziś i jutro“. Uczestniczyli w niej Sylwia Kus, Beata Fiola, Mattheus Czellnik i Rafał Bartek. Moderował dr Rudolf Urban.

Podkreślali oni wpływ rodzinnego domu na przekazywanie niemieckiej tożsamości oraz znaczenie edukacji – szkolnej i pozaszkolnej – na poznawanie języka niemieckiego. Apelowali o międzypokoleniowy dialog w strukturach mniejszości oraz o większą odwagę w mówieniu po niemiecku na co dzień. Zarówno w domach, jak i podczas spotkań w kołach DFK.

Wyjeżdżasz na wakacje? To musisz wiedzieć!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie