Tu potrzebna jest burza mózgów

Agata Jop
Małym i średnim firmom potrzebna jest pomoc władz miasta w utrzymaniu się na rynku, bo miasto ma korzyści z ich podatków.

CO PROPONUJE PRZEDSIĘBIORCOM ZARZĄD MIASTA
- stworzenie systemu prawno-podatkowego stabilnego i przejrzystego, stwarzającego zachęty finansowe dla lokalnego i zewnętrznego inwestora
- usprawnienie gospodarki gruntami, usuwanie przeszkód formalnych przy sprzedaży czy dzierżawie, ciągła promocja terenów, dostęp inwestorów do informacji
- wspieranie inicjatyw obywatelskich i organizacji przedsiębiorców
- preferencje dla małych i średnich przedsiębiorstw oraz ich promowanie na rynku opolskim i na imprezach targowych w Polsce i za granicą.

CZEGO CHCĄ OPOLSCY HANDLOWCY
- wyeliminowania z przetargów firm spoza województwa (ale jest to niezgodne z przepisami)
- umożliwienia opolskim firmom wykonywania robót na rzecz miasta
- zmniejszenia podatku od nieruchomości, opłat za użytkowanie wieczyste, opłat czynszowych, sprzedaży lokali użytkownikom
- uwzględnienia w planach zagospodarowania przestrzennego miasta lokalizacji małych punktów gastronomicznych, małych sklepów, kiosków (w tym przenośnych)
- racjonalnej polityki w sprawie powstawania hipermarketów
- pomocy w uzyskiwaniu kredytów

Powstał raport na ten temat, ale okazał się niepełny. Raport o kierunkach polityki zarządu miasta wobec małych i średnich podmiotów gospodarczych przygotował wydział strategii rozwoju i promocji miasta. Wiele jednak wskazuje na to, że ta informacja zostanie dzisiaj "ściągnięta" z porządku czwartkowej sesji rady miasta, bo zdaniem niektórych radnych należy ją uzupełnić. Sprawa raportu jest o tyle istotna, że pomoc miasta może zaważyć o bycie wielu małych firm.

Wiceprezydent Ewa Olszewska, która nadzoruje pracę wydziału promocji, a jednocześnie jest radną, sama zaproponowała na posiedzeniu komisji rozwoju, aby na ten temat jeszcze porozmawiać w gronie powiększonym o radnych opozycji i reprezentantów organizacji zrzeszających przedsiębiorców.
- To opracowanie nie może być jednostronnym spojrzeniem urzędników na problemy małych firm - mówi Radosław Rybczyński, szef komisji rozwoju. - Raport nie może być oderwany od życia. Bardzo dobrze opracowana jest jego część statystyczna. O polityce miasta musimy jednak porozmawiać z samymi zainteresowanymi.

Swojego raportu broni Bożena Kulesza-Knapik, naczelnik wydziału promocji miasta: - Nie unikałam rozmów z handlowcami - twierdzi. - Współpracujemy z wieloma organizacjami, takimi jak Opolska Izba Gospodarcza, Izba Rzemieślnicza, Agencja Rozwoju Opolszczyzny czy Stowarzyszenie "Promocja Przedsiębiorczości". Wśród handlowców rozprowadziliśmy ankietę, w której wypowiadali się na temat swojej sytuacji i mówili o swoich potrzebach. Dla mnie raport jest pełny. Zostaliśmy poproszeni jedynie o uzupełnienie dotyczące dotychczasowej współpracy z partnerami gospodarczymi miasta.
Lesław Watras, radny, szef komisji polityki prorodzinnej i spraw społecznych, uważa, że w Opolu potrzebna jest burza mózgów dotycząca pomocy miasta dla coraz gorzej funkcjonujących przedsiębiorców. W grudniu mogłaby się odbyć duża konferencja na ten temat, w której uczestniczyliby właściciele firm.

- Czasem warto poczekać z budową chodnika - mówi Watras - a stworzyć warunki dla powstania kolejnego przedsiębiorstwa. Jeżeli będzie ono zarejestrowane w Opolu, 27 procent jego podatku dochodowego wpłynie do miejskiej kasy. Problem nie polega wyłącznie na działaniach doraźnych, ale na stworzeniu perspektywicznego planu na 10 lat - takiej wizji rozwoju miasta.

Od 1997 roku w Opolu przybywa podmiotów gospodarczych (wzrost o prawie 34 proc.) i coraz mniej osób zatrudnionych (o 10 proc.). Powód: powstają jednoosobowe firmy, np. ubezpieczycieli lub pań sprzątających, którzy tylko w taki sposób mogą stworzyć dla siebie etaty.
Dane z grudnia 2000 roku mówią o 17 tys. 397 zarejestrowanych w Opolu podmiotach gospodarczych. Prawie 95 procent z nich to firmy prywatne. We wszystkich pracowało wówczas 47 tys. 651 osób. To więcej niż jedna trzecia mieszkańców całego miasta, które tworzy też rynek pracy dla gmin ościennych. Większość opolskich zakładów zatrudnia do 9 pracowników. Bez pomocy miasta, a także bez zmian ustawowych ci ludzie mogą stracić pracę. Od roku 1999 liczba zatrudnionych przez małe i średnie przedsiębiorstwa zmalała już o ok. 6 tysięcy.

Kościoły zdrowego ciała, siłownie obeszły przepisy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3